Reklama

Reklama

Psia grypa opanowała policyjne komendy. W Płocku też. O co chodzi?

Opublikowano: 5 listopada 2018 16:51
Autor:

Psia grypa opanowała policyjne komendy. W Płocku też. O co chodzi? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Na Alert24 jedna z czytelniczek zapytała, kto właściwie będzie pilnował bezpieczeństwa w mieście i na terenie powiatu, skoro niemal wszyscy płoccy policjanci wzięli L4. – Ile czasu w przypadku interwencji lub innych zdarzeń ludzie mogą czekać – zastanawiał się następny. Później byli kolejni…

Reklama

Na Alert24 jedna z czytelniczek zapytała, kto właściwie będzie pilnował bezpieczeństwa w mieście i na terenie powiatu, skoro niemal wszyscy płoccy policjanci wzięli L4. – Ile czasu w przypadku interwencji lub innych zdarzeń ludzie mogą czekać – zastanawiał się następny. Później byli kolejni…

Zwracano uwagę na informacje pojawiające się na Facebooku „Mundurowi dziękują rządowi” opatrzone hashtagiem #psiagrypa. Dane są niepokojące także dla Płocka (a psia grypa zaczęła przypominać w medialnych doniesieniach, w tym także w mediach społecznościowych - epidemię). W jednym poście informacja o 84 osobach na zwolnieniu lekarskim i 100 proc. chorych techników, w drugim – wcześniejszym, to aż 100 proc. pracowników wydziału patrolowo-interwencyjnego, 80 proc. wydziały ruchu drogowego, połowa wydziału kryminalistyki i tyle samo w przypadku dzielnicowych. Jeden z czytelników mówi: – Na L4 prawie cały stan wydziału patrolowo-interwencyjnego, wydziału ruchu drogowego, techników kryminalistyki nie ma w ogóle, nie ma referentów do przyjęcia zdarzeń, piony kryminalne również chorują w dużej części.

Sytuacja w Płocku miałaby nie odbiegać od tych w innych miastach. Jak informuje RMF FM, najtrudniejsza sytuacja jest w województwach: łódzkim, warmińsko-mazurskim, kujawsko-pomorskim, zachodnio-pomorskim i lubuskim. Ale z sygnałów wynika, że epidemia "psiej grypy" rozprzestrzenia się też w Małopolsce, na Śląsku, Mazowszu, w Podlaskiem. W komisariacie policji w Kostrzynie nad Odrą został tylko komendant i naczelnicy. Akcję ze zwolnieniami lekarskimi zapoczątkowali mundurowi z Łódzkiego. Przed 1 listopada na zwolnienia lekarskie poszło tam kilkuset policjantów.

Zwróciliśmy się z tą sprawą do rzecznika płockiej policji, Krzysztofa Piaska. Ten przyznał jedynie, że istotnie więcej policjantów pobrało L4. Twierdzi też, że wśród służb patrolowych nikt nie ma z tego powodu dodatkowych dyżurów. – Cały czas zapewniamy bezpieczeństwo, ale to wszystko odbywa się adekwatnie do istniejących zagrożeń czy ryzyk i tak też są rozdzielane siły i środki – dodaje rzecznik na pytanie m.in. o zabezpieczenie najbliższego wydarzenia w mieście, jak np. mecz Wisły Płock z Zagłębiem Sosnowiec. – Zapewnienie bezpieczeństwa to podstawowe zadanie policji. O przystąpieniu do protestu decyduje wolna wola.

Na pytanie, jakie siły są do dyspozycji Komendy Miejskiej Policji, jednoznacznej odpowiedzi nie udziela, tylko odsyła do Komendy Głównej w Warszawie. Tam nie ukrywają, że protest cały czas trwa i przybiera różne formy (od lipca było to np. wystawienie upomnień zamiast mandatów). A jedną z jego form jest korzystanie przez funkcjonariuszy ze zwolnienia lekarskiego. – Dla nas najważniejsze jest zapewnienie ciągłości służby – podkreśla kom. Dawid Marciniak z Komendy Głównej w Warszawie. Odnosi się do innych informacji, o których również można przeczytać na wspomnianym profilu na Facebooku, gdzie napisano: - MSWiA przeprasza wszystkich policjantów i w ramach zadośćuczynienia zaprasza wszystkich na wspólne obchody 100 rocznicy Odzyskania Niepodległości w Warszawie. Transport, wyżywienie i zakwaterowanie opłaca KGP, a dla najlepszych policjantów przygotowano nagrody pieniężne od 30 do 50 zł brutto w zależności od stopnia poświęcenia się służbie.

Miałyby zostać ogłoszone alarmy dla całego województwa i wszystkich garnizonów. – Nie wiadomo który będzie mobilizacyjny, bo trzymają to w tajemnicy do samego końca – czytamy w mediach społecznościowych. Twierdzą, że komunikat o alarmie otrzymali z trzech niezależnych źródeł. Wszystkie osoby obecne wtedy w jednostkach miałyby zostać skoszarowane w szkołach policji, hotelach do zabezpieczenia 11 listopada bądź zabezpieczenia bieżących służb w dużych miastach, gdyż ich ciągłość została przerwana, co jest zdarzeniem kryzysowym. – W trybie alarmowym, dyżurowym lub w stanie podwyższonej gotowości będzie można korzystać tylko z lekarzy policyjnych, którzy będą mieli zakaz wystawiania L4. Do obsługi zdarzeń w jednostkach pozostaną tylko kierownicy, naczelnicy i komendanci + pojedynczy funkcjonariusze – co oznacza, że z chwilą alarmu na L4 będzie za późno. – Gdy się nie stawimy na wezwanie lub odmówimy wyjazdu na Warszawę, to dyscyplinarka za niewykonanie polecenia i prawdopodobne wydalenie ze służby.

Marciniak zaznacza, że „do chwili obecnej nie było konieczności ogłaszania alarmów dla jednostek w związku z absencją funkcjonariuszy czy przesuwania sił z jednego województwa do innego”. – Nie przewidujemy również, aby takie alarmy były ogłaszane, czy też by policjanci mieli być skoszarowani.

Komenda Główna: Fake news

Na stronie internetowej Komendy Głównej opublikowano oświadczenie dementujące informacje o alarmie i skoszarowaniu. – Ogłoszony alarm, policjanci siłą zamykani w koszarach, opieka wyłącznie lekarzy policyjnych, a w perspektywie wyjazd do stolicy, by pilnować porządku w Warszawie podczas Święta Niepodległości lub służba w Łodzi. Za odmowę poddania się tym rygorom – dyscyplinarka – Taki scenariusz na najbliższe dni kreślą anonimowi funkcjonariusze, aktywni na forach policyjnych czy komunikatorach. Wpisy nie mają nic wspólnego z prawdą! Stanowczo dementujemy te informacje. Nieprawdą jest jakoby powstał plan siłowego skoszarowania funkcjonariuszy. Nie są planowane żadne alarmy, po to by ściągać siły do Warszawy na 11 listopada. Fałszywa jest również rozpowszechniana informacja, że powołane zostały sztaby kryzysowe. W całej Polsce powołano zwykłe sztaby, ale w związku z prowadzoną co roku w okolicach 1 listopada akcją "Znicz". Jest to normalna praktyka i nie ma żadnego związku z trwającym protestem policjantów. Nie było też przesuwania sił i funkcjonariuszy między województwami, a takie informacje również pojawiały się na policyjnych forach. Są to nieprawdziwe informacje i tzw. fake news, rozpowszechniane tylko po to, by siać chaos, dezorganizować działania służby i wprowadzać policjantów w błąd.

Akcja trwała

Kom. Dawid Marciniak zapewnia, że nawet mimo trudności, przeprowadzono na terenie całego kraju akcję „Znicz 2018”, która trwała od środy, 31 października i zakończyła się późnym wieczorem, 4 listopada.  – Odnotowaliśmy o 50 wypadków mniej, aniżeli w zeszłym roku, 50 rannych mniej i więcej ujawnionych nietrzeźwych kierujących. Niestety o 7 ofiar śmiertelnych więcej, co związane jest między innymi z dwoma tragicznymi wypadkami, gdzie na miejscu zginęło aż 5 osób.

A jaki jest bilans w Płocku i na terenie powiatu płockiego? – Płoccy policjanci podczas prowadzonej akcji odnotowali 3 poważniejsze zdarzenia drogowe i 26 kolizji – wylicza rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji, Krzysztof Piasek. – W trzech wypadkach rannych zostało 6 osób, funkcjonariusze zatrzymali trzech nietrzeźwych kierujących. Przez okres związany ze Świętem Zmarłych na drogach w Płocku i powiecie płockim nikt nie zginął.

Marciniak także nie podaje konkretnej liczby osób, które skorzystało w Komendzie Miejskiej Policji z L4. Twierdzi, że sytuacja cały czas się zmienia. – Część policjantów wraca ze zwolnień, a niektórzy dostarczają nowe. Zwolnienia dostarczane są elektronicznie, osobiście lub poprzez inne osoby często po kilku dniach.

MSWiA proponuje…

Co na razie zaproponowano policjantom? Wśród propozycji znalazły się m.in. dodatkowe podwyżki. Od 1 stycznia 2019 r. w ramach podwyżek z Programu Modernizacji Służb Mundurowych policjanci, strażacy, strażnicy graniczni i funkcjonariusze SOP mieliby otrzymać średnio o 309 zł podwyżki na etat, a pracownicy cywilni o 300 zł. MSWiA proponuje kolejne podwyższenie uposażeń funkcjonariuszy od 1 lipca 2019 r. - przeciętnie o 253 zł na etat (policjanci chcą 650 zł dla każdego funkcjonariusza). W ramach wcześniej podpisanych porozumień, pracownicy cywilni również mogą otrzymać dodatkową podwyżkę w kwocie 250 zł od 1 lipca 2019 r.

Ponadto w porozumieniu zawarto inne propozycje:

- płatne nadgodziny, w tym służba w dni wolne od pracy (obecnie należność za nadgodziny wypłacane są obecnie tylko strażakom w wysokości 60 proc. stawki za jedną nadgodzinę, natomiast w Policji, Straży Granicznej i Służbie Ochrony Państwa możliwy jest jedynie odbiór wolnego za wypracowane nadgodziny) - tu postulat pokrywa się z propozycją MSWiA,

- rezygnacja z wymogu ukończonych 55 lat przy przechodzeniu na emeryturę (przy zachowaniu jednego wymogu – co najmniej 25 lat służby), policjanci domagają się natomiast emerytury po 15 latach służby,

- 30 dni pełnopłatnego L4 dla funkcjonariuszy z pierwszej linii. Od 1 czerwca 2014 r. wynagrodzenie za czas choroby zostało ujednolicone i funkcjonariusze na L4 otrzymują 80 proc. uposażenia, tak jak wszyscy inni pracownicy. Związkowcy postulowali, aby w ciągu roku w 100 proc. było płatne do 30 dni zwolnienia lekarskiego funkcjonariuszy. Natomiast za czas choroby powyżej 30 dni funkcjonariusz otrzymywałby 80 proc. uposażenia. MSWiA proponuje, aby 100 proc. uposażenie za czas choroby otrzymywali funkcjonariusze z tzw. pierwszej linii, którzy na co dzień pełniąc służbę ryzykują swoim zdrowiem i życiem.

– Przypominamy, że wszyscy funkcjonariusze służb podległych MSWiA, a także pracownicy cywilni tych służb otrzymali podwyżki od 1 stycznia 2016 r. – czytamy na stronie Komendy Głównej. – Wtedy uposażenia funkcjonariuszy wzrosły o 202 zł, a wynagrodzenia pracowników cywilnych o 154 zł. Także od 1 stycznia 2017 r. uposażenie funkcjonariuszy wzrosło średnio o 253 zł, a pensje pracowników cywilnych przeciętnie o 250 zł. Warto zaznaczyć, że od 1 maja tego roku kolejne podwyżki otrzymało dodatkowo ponad 110 tys. policjantów, strażaków, strażników granicznych oraz funkcjonariuszy SOP. Wzrost uposażenia obejmował najmniej zarabiających funkcjonariuszy. Na ten cel przeznaczono 150 mln zł.

Wśród pozostałych postulatów było zrównanie statusu emerytalnego funkcjonariuszy przyjętych do służby po 1 stycznia 1999 roku, z tymi przyjętymi przed tą datą, czego w tekście porozumienia zabrakło.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (29)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.