Kampania wyborcza do nadchodzących wyborów prezydenckich trwa w najlepsze. Kandydaci nie tylko spotykają się osobiście z wyborcami, ale również korzystają z wsparcia partyjnych współpracowników. Tak było w minioną sobotę, kiedy najpierw do Spółdzielczego Domu Kultury w Płocku, a następnie do sierpeckiego Centrum Kultury i Sztuki, przyjechał Przemysław Czarnek, jeden z czołowych polityków PiS, Minister Edukacji i Nauki w latach 2020-2023.
Jeszcze kilka tygodni temu to jego nazwisko rozważano na liście kandydatów wystawionych przez PiS w wyborach prezydenckich. Ostatecznie jednak osobą wspieraną przez partię Jarosława Kaczyńskiego został Karol Nawrocki.
Polityk mówił o katastrofalnym zarządzaniu spółkami Skarbu Państwa przez rząd, wyraził swoje zaniepokojenie paktem migracyjnym, w wymowny sposób skomentował "przejęzyczenie" minister Nowackiej, mówiącej o "polskich nazistach".
Czarnek mobilizował również wyborców, zapewniając, że w PiS przeanalizowano błędy popełniane w ostatnich latach, i zachęcał do oddania głosu na Karola Nawrockiego.
- Wygra Karol Nawrocki albo domknie się system. Te wybory to dla nich być albo nie być. Zrobią wszystko. Jeszcze nigdy nikt w historii tego państwa nie napisał na siebie tylu aktów oskarżenia, że napisał na siebie Tusk, Bodnar, Sikorski i wielu innych. Oni dokładnie wiedzą, że jeśli przegrają wybory i rozpadnie się koalicja, to będą siedzieć!
- przekonywał podczas sobotniego spotkania.
Frekwencja w Sierpcu, tak samo jak w Płocku, była duża.
- Dziękuję mieszkańcom Sierpca za wspaniałe spotkanie. To były owocne rozmowy o przyszłości Polski - podsumował polityk.
Wybory prezydenckie odbędą się 18 maja 2025 roku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.