Reklama

Protest lekarzy. Czy oddziały zostaną zamknięte?

Opublikowano:
Autor:

Protest lekarzy. Czy oddziały zostaną zamknięte? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Jak dotąd kilkudziesięciu lekarzy wypowiedziało klauzule opt-out. – Pod koniec stycznia mogą być kolejne wypowiedzenia tej klauzuli – dodaje dyrektor Szpitala Zespolonego im. Marcina Kacprzaka, Stanisław Kwiatkowski.

Jak dotąd kilkudziesięciu lekarzy wypowiedziało klauzule opt-out. – Pod koniec stycznia mogą być kolejne wypowiedzenia tej klauzuli – dodaje dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Marcina Kacprzaka, Stanisław Kwiatkowski.

To już około 50 lekarzy z płockiego szpitala na Winiarach, którzy powiedzieli dość. Nie chcą pracować ponad normatywny czas pracy. Klauzula opt-out powodowała, że świadczyli usługi powyżej 48 godzin tygodniowo.

[ZT]16993[/ZT]

Wypowiedzenia klauzuli mają związek z wcześniejszym protestem rezydentów połączonym z głodówką. W ten sposób nadal domagają się zwiększenia nakładów na służbę zdrowia. W wielu szpitalach, jak informują media ogólnokrajowe, sytuacja robi się bardzo poważna. Im mniejszy personel, tym gorzej dla pacjentów. Ostatnio biuro prasowe Ministerstwa Zdrowia poinformowało, że jak dotąd klauzule opt-out wypowiedziało 1889 lekarzy rezydentów i 1657 lekarzy specjalistów. Łącznie to ponad 3,5 tys. lekarzy.

- Co miesiąc mogą być kolejne wypowiedzenia – twierdzi dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Marcina Kacprzaka, Stanisław Kwiatkowski.

Nie może wykluczyć, że sytuacja pogorszy się między 15 a 20 stycznia. – A wtedy może zagrozić całodobowemu funkcjonowaniu oddziału – dodaje. - Zła sytuacja dotyczy chociażby oddziału okulistycznego,  urazowo-ortopedycznego, kardiologicznego – wymienia. Na razie, co warto podkreślić, nie jest to jeszcze sytuacja, która zmusza do zamknięcia jakiegokolwiek oddziału w szpitalu.

Szpital próbuje znaleźć nowych lekarzy, aby „załatać dziury” kadrowe. – Zamieszczamy ogłoszenia, publikujemy je w czasopismach medycznych. Pojawiają się odpowiedzi – stwierdza dyrektor. Nie przekłada się to jednak na skalę potrzeb. Stanisław Kwiatkowski wciąż ma nadzieję, że uda się tę sprawę rozwiązać systemowo na szczeblu rządowym.

[ZT]16987[/ZT]

[ZT]16878[/ZT]

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE