Reklama

Reklama

Prezydent Płocka dziękuje wszystkim za pomoc. - Sytuacja jest kryzysowa, choć powoli się stabilizuje

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Fot. UMP

Prezydent Płocka dziękuje wszystkim za pomoc. - Sytuacja jest kryzysowa, choć powoli się stabilizuje - Zdjęcie główne

foto Fot. UMP

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Choć Wisła przybiera zdecydowanie wolniej, to sytuacja nadal jest poważna. Do walki ze skutkami powodzi zaangażowano służby, pomogli też płocczanie. - Bardzo serdecznie dziękuję za ostatnie godziny ciężkiej pracy – mówił prezydent Płocka, Andrzej Nowakowski, podczas konferencji prasowej.

Reklama

Przypomnijmy, w związku z osiągnięciem stanów alarmowych na rzece Wiśle, ogłoszono alarm przeciwpowodziowy. Sytuacja jest zła. Pietrząca się woda stała się dużym problemem. Podtopiła m.in. płockie nabrzeże, klub Morka, czy domostwa przy ul. Gmury, których mieszkańców ewakuowano.

Jak mówił podczas konferencji prasowej włodarz miasta, sytuacja powoli się jednak stabilizuje. W dalszym ciągu jest ona jednak kryzysowa. 

- Dobra informacja jest taka, że co godzinę na wodowskazach mamy wzrosty jedynie około centymetrowe – mówił Andrzej Nowakowski. - Niestety, pomimo niskiej temperatury, Wisła nie została skuta lodem, jak prognozowano w RZGW. W efekcie wszystkie służby są w najwyższym stanie gotowości – dodał po chwili.

Prezydent Płocka dziękował za ciężką pracę, która trwała wczoraj do późnych godzin wieczornych, a którą mundurowi i płocczanie kontynuują także dziś. Przypomnijmy, że w ciągu ostatnich godzin straż m.in. rozstawiła mobilną bramę przeciwpowodziową, ewakuowano mieszkańców terenów zalewowych, rozstawiono też worki z piaskiem na ujściach wody. W pomoc włączyli się też płocczanie - w tym środowisko kibiców.

- To było ogromne zaangażowanie wszystkich służb i mieszkańców, którzy nie bacząc na zimno i zmęczenie bardzo ciężko pracowali – dziękował włodarz Płocka. - Dziś kolejny dzień działań i monitorowania sygnałów od mieszkańców – przekonywał.

Andrzej Nowakowski zapewnił, że służby będą reagować na wszystkie alarmujące informacje. Sytuacja w mieście jest cały czas bowiem monitorowana. 

- Możemy spodziewać się lokalnych podtopień – zapowiedział prezydent podczas konferencji. - Tak działo się chociażby wczoraj na osiedlu Borowiczki – wspominał.

Przyrosty na wodowskazach są jednak mniejsze. W tej chwili największe odnotowywane są w rejonie Kępy Polskiej. To, według włodarza miasta, dobry prognostyk.

- Tam wody przybywa szybciej, co może oznaczać, że jej część zatrzymuje się na poziomie Kępy Polskiej – wyjaśniał. - Dzięki temu Wisła nie dopływa tak szybko do Płocka, co choć trochę stabilizuje sytuację w mieście – dodał na zakończenie.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy