Koniec taryfy ulgowej - od 1 marca znaczące przekroczenie prędkości może skończyć się zatrzymaniem prawa jazdy nawet wtedy, gdy kierowca znajduje się poza terenem zabudowanym.
Tylko w ubiegły weekend, 21 i 22 marca, na drogach powiatu płockiego w ten sposób "wpadły" aż cztery osoby.
- Policjanci z płockiej drogówki reagują stanowczo i konsekwentnie, dbając o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego - przekonuje podkom. Monika Jakubowska, oficer prasowa płockiej policji.
Zatrzymano kolejne prawa jazdy. Pędzili szybciej niż na autostradzie
Rekordzistą został 26-letni motocyklista, który jechał aż o 91 km/h za szybko. Zatrzymano go w Mokrzku - pomiar prędkości wykazał 181 km/h!
- Tego samego dnia w Nagórkach, 51-letni kierujący Volkswagenem przekroczył dozwoloną prędkość o 52 km/h (pomiar 142 km/h, ograniczenie prędkości poza obszarem zabudowanym 90 km/h) - relacjonuje oficer prasowa płockiej policji.
22 marca, pomiar wykazał tę samą prędkość u 29-letniego kierowcy Mercedesa, który jechał o 52 km/h zbyt szybko w Goślicach.
Kontrolowani wciąż są także kierowcy przekraczający prędkość w terenie zabudowanym. W sobotę, w Wyszogrodzie, przekonał się o tym 41-latek, który przekroczył dozwoloną prędkość o 54 km/h.
Policja ostrzega
- Nadmierna prędkość jest główną przyczyną najtragiczniejszych w skutkach wypadków drogowych. Brawura na drodze może skończyć się o dużo gorzej niż utrata prawa jazdy czy mandat karny - przypomina podkom. Monika Jakubowska.
Funkcjonariusze niezmiennie apelują o przestrzeganie przepisów i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.
Komentarze (0)