Reklama

Reklama

Prezydent odpiera zarzuty: Radny próbuje uszyć aferę tam, gdzie tej afery nie ma

Opublikowano: 24 września 2019 16:43
Autor:

Prezydent odpiera zarzuty: Radny próbuje uszyć aferę tam, gdzie tej afery nie ma - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Czy prezydent Płocka popełnił przestępstwo, udostępniając lokal stowarzyszeniu „Wolne Miasto Płock”? Członek stowarzyszenia był współwłaścicielem domeny „Sok z Buraka”. – Pod niektórymi postami są nawet moje „lajki”. Pewnie o to będzie można mnie oskarżyć w prokuraturze, że czasem coś polajkowałem albo udostępniłem – mówił we wtorek Andrzej Nowakowski.

Reklama

Czy prezydent Płocka popełnił przestępstwo, udostępniając lokal stowarzyszeniu „Wolne Miasto Płock”? Członek stowarzyszenia był współwłaścicielem domeny „Sok z Buraka”. – Pod niektórymi postami są nawet moje „lajki”. Pewnie o to będzie można oskarżyć mnie w prokuraturze, że czasem coś polajkowałem albo udostępniłem – mówił we wtorek Andrzej Nowakowski.

We wtorek kandydat na posła i stołeczny radny Jacek Ozdoba złożył zawiadomienie do płockiej prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez włodarza Płocka. Podczas osobnej konferencji prasowej przekonywał, że lokal został udostępniony stowarzyszeniu "Wolne Miasto Płock" w środku samorządowej kampanii wyborczej, w dodatku w ten sposób włodarz miasta „wspiera hejt, nienawiść w internecie”, ponieważ członkiem stowarzyszenia jest współwłaściciel domeny "Sok z Buraka".

[ZT]23564[/ZT]

– Można przywołać dowcip, że podobno na placu Czerwonym rozdają samochody. Prawie to prawda, tylko nie chodzi o samochody i nie rozdają, tylko kradną. Tyle samo jest prawdy w tym, co mówi warszawski radny na temat całej tej sytuacji w kontekście lokalu dla jednego z członków stowarzyszenia – stwierdził Andrzej Nowakowski. .

Prezydent wyjaśniał, że płockie stowarzyszenia mogą ubiegać się różnorodne wsparcie ze strony miasta, w tym o wynajęcie lokalu na preferencyjnych warunkach co dzieje się m.in. na bazie zarządzania z 6 czerwca 2011 r. (dotyczy lokali użytkowych w budynkach stanowiących własność gminy miasto Płock zlokalizowanych przy ul. 3 Maja 16 i 18). – W tych budynkach, na preferencyjnych budynkach, lokale wynajmuje kilkanaście stowarzyszeń, w tym stowarzyszenie Wolne Miasto Płock. Wynajmuje za jedną złotówkę. A są też takie stowarzyszenia, które za użyczenie nie płacą. Warto dodać, że tam jest kilkadziesiąt innych lokali. Gdyby jakiekolwiek stowarzyszenie chciało wynająć taki lokal, można go tam uzyskać właśnie na zasadach określonych w 2011 r. Nie ma tu preferowania jakiegokolwiek stowarzyszenia, nie mówiąc o konkretnych, prywatnych osobach – podkreślał. – Zarzut, jakoby w kampanii wyborczej prezydent miał wspierać komitet wyborczy, wynajmując lokal, jest kuriozalny i kłamliwy. Bez poparcia w faktach. Nie sprecyzowano kogo miałbym wspierać. Kuriozalna jest próba powiązania tego, co miało miejsce rok temu w przypadku tego stowarzyszenia, z bieżącą kampanią polityczną, którą, w mojej ocenie, pan radny wykorzystuje do promocji własnej osoby. W dodatku wykorzystując w sposób instrumentalny możliwość zgłoszenia do prokuratury sytuacji, która jest transparentna, nie mająca nic wspólnego z formułowanymi zarzutami przez warszawskiego radnego.

Ozdoba pytał podczas swojej konferencji czym prezydent Nowakowski kierował się, udostępniając lokal. – Przede wszystkim przepisami prawa – odparł włodarz Płocka. Powtórzył, że zarządzenie pozwalające na wynajęcie lokali na preferencyjnych warunkach istnieje od 2011 r. – Odnoszę się do moich działań, które były relacją między miastem a stowarzyszeniem. Każde stowarzyszenie może ubiegać się o wynajem. A są cztery zajmujące się m.in. chorymi dziećmi, które są zwolnione z opłat. Tam jest umowa użyczenia, natomiast preferencyjne warunki są dla stowarzyszeń, które funkcjonują w Płocku. W przypadku tego stowarzyszenia, według mojej wiedzy i oceny, ich działalność jest odważna, mądra, potrzebna, zasadna. Bez względu na to, czy organizują protest przy sądzie, broniąc niezawisłości sądów, czy też organizując zbiórkę i przyczyniając się do powstania w Płocku pomnika płocczanina, byłego premiera Tadeusza Mazowieckiego. Dla mnie partnerem jest stowarzyszenie, natomiast co członkowie stowarzyszenia robią w prywatnym czasie, jaką jeszcze inną działalność zawodową czy hobbystyczną prowadzą, nie było nigdy przedmiotem ani mojej oceny, ani nie miało wpływu na decyzję.

Za najbardziej kuriozalny zarzut uznał ten dotyczący kampanii wyborczej. – Minął rok, dziś znów trwa kampania wyborcza. Oczywiście można próbować przykryć jakąś informacją wynajmowanie pokoi na godziny w kamienicy, która swojego czasu należała czy jeszcze należy do prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Jest to nieudolne, głupie i bezpodstawne.

Prezydent przyznał, że zna portal „Sok z Buraka”. Zamieszczane treści określił jako „ciekawe, oryginalne”. – Są treści, które mogą budzić kontrowersje, nie ze wszystkimi się zgadzam, ale są też takie, które w sposób ironiczny, satyryczny oceniają rzeczywistość. Nie zauważyłem hejterskich treści.

Od kiedy prezydent wiedział, że można powiązać „Sok z Buraka” z członkiem stowarzyszenia? – Dokładnie nie pamiętam. Jakieś informacje do mnie docierały. W umowach podpisywanych na najem lokalu użytkowego nie figuruje pan Szuliński. Tymczasem pojawiły się informacje w niektórych tweetach, że jakoby prezydent wynajmował lokal konkretnej osobie. Nieprawda! Jeśli ktoś coś takiego rozpowszechnia, to się jak najbardziej nadaje do sądu. Prezydent nie zajmuje się analizą, kto jest członkiem stowarzyszenia, co robi w prywatnym czasie, jakie ma hobby. Nie monitoruje działalności internetowej danej osoby. W Płocku tych stowarzyszeń mamy kilkaset. Kilkadziesiąt, na tego rodzaju zasadach, wynajmuje przestrzeń. Szkoda, że pan radny nie widział jakie to są budynki. Może wtedy by zrozumiał, że ta stawka 1 zł to nie żadna preferencja. Te budynki wymagają potężnych nakładów finansowych. Nikogo ta złotówka nie powinna dziwić, ale może pana radnego dziwi i próbuje uszyć aferę, gdzie afery nie ma. Mało tego, wykorzystując do tego prokuraturę. Mamy próbę powiązania prywatnej działalności członka stowarzyszenia z działalnością samego stowarzyszenia, które niekoniecznie musi się z nią identyfikować.

Nowakowski dodał, że przeanalizuje informacje z mediów i zareaguje, jeśli taka będzie sugestia prawników. A co z politycznymi działaniami stowarzyszenia? Zdaniem prezydenta każdy ma prawo działać politycznie.

W kampanii samorządowej na listach Koalicji Obywatelskiej były osoby związane ze stowarzyszeniem „Wolne Miasto Płock”. – Czy np. dziennikarze, sportowcy mają nie kandydować do parlamentu? Członkowie każdego stowarzyszenia mają pełne prawo kandydować w wyborach. Powtarzam, preferencyjne warunki są nie tylko dla tego stowarzyszenia – zaznaczył.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (36)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.