reklama

Policzyli: zarabiasz tyle, możesz nazywać się klasą średnią. Łatwiej być nią w Płocku, niż w Słupnie

Opublikowano:
Autor:

Policzyli: zarabiasz tyle, możesz nazywać się klasą średnią. Łatwiej być nią w Płocku, niż w Słupnie - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Miecznik/Portal Płock

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościDziennikarze "Buisness Insidera" policzyli ile trzeba zarabiać w poszczególnych gminach w Polsce, żeby zaliczać się do klasy średniej. Metodologia oczywiście nie jest doskonała, bo w wielu regionach naszego kraju wynika, że nie trzeba nawet zarabiać minimalnej krajowej, by w tym zestawieniu łapać się do tej mitycznej średniej klasy. W Płocku singlowi wystarczy niespełna 4200 złotych "do ręki", a w liderującym w regionie Słupnie już 4850 złotych netto.
reklama

Socjologowie w różny sposób dzielą społeczeństwo - na podstawie miejsca zamieszkania (miasta, miasteczka, wieś), wykonywanego zawodu (białe kołnierzyki, niebieskie kołnierzyki) czy też ze względu na dochody. I tak od XIX społeczeństwo można podzielić na:

  • klasę niższą, o najniższych dochodach, często uzależnionych od pomocy państwa,
  • klasę średnią,
  • klasę wyższą.

Nie ma jednej definicji czym jest "klasa" średnia - OECD przyjmuje, że można się do niej zaliczyć przy dochodach rzędu 75-200% mediany zarobków. W lutym 2026 roku według Głównego Urzędu Statystyczngo mediana zarobków w Polsce wynosiła 7690 złotych brutto, czyli 5 572 złotych netto. 

Dziennikarze "Buisness Insidera" policzyli ile trzeba zarabiać w poszczególnej gminie w Polsce, by zaliczyć się do klasy średniej. Bo inne wymagania są w wielkich miastach, jak Warszawa, a inne w mniejszych miastach jak Płock, a jeszcze inne w podmiejskich miejscowościach jak Słupno czy Stara Biała, a jeszcze inne w gminach wiejskich. Jak wskazują w swoim opracowaniu, trudno uchwycić też własność kapitału - inaczej swoimi dochodami zarządza osoba, która spłaca milionowy kredyt w Warszawie, a inaczej osoba, która mieszka w odziedziczonej nieruchomości. Podkeślają, że to tylko szacunki.

reklama

- Rzecz w tym, że wszystkie powyższe szacunki dotyczyły singla. Gdy chcieliśmy wziąć pod uwagę większe gospodarstwa domowe, nie wystarczyło tylko przemnożyć kwot przez liczbę członków rodziny (dzieci przecież nie zarabiają). Tu z pomocą przychodzi tzw. medianowy dochód rozporządzalny netto w przeliczeniu na członka gospodarstwa domowego - wskazuje "Buisness Insider".

Ten wzór to dochód rozporządzalny gospodarstwa netto podzielony przez pierwiastek liczby członków w rodziny. To już bardziej skomplikowana statystyka, do której nie ma prostego kalkulatora. Jeśli jesteście zainteresowani statystyką, można policzyć go ze wzoru OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju). 

reklama

Klasa średnia w regionie

Zaletą opracowania "Buisenss Insidera" jest fakt, że różnicuje regiony Polski. Bo czym innym jest 5 tysięcy złotych w bogatych metropoliach, a czym innym w małej miejscowości. I tak w stolicy Polski za klasę średnią, według szacunków Buisness Insidera, może się zaliczyć singiel zarabiający pomiędzy 5245 złotych a 15659 złotych "do ręki". Przy dwuosobowym gospodarstwie domowym widelki od 7429 złotych do 22177 złotych. Naturalnie powyżej tego jest już klasa wyższa.

Okazuje się, że w naszym regionie łatwiej być klasą średnią w Płocku, niż w Słupnie czy Starej Białej. Najwyżej próg stoi właśnie w Słupnie, gdzie klasa średnia zaczyna się od 4854 złotych dla singla i 6874 złotych dla dwóch osób. Czteroosobowa rodzina z klasy średniej musi mieć do dyspozycji minimum 9708 złotych. Analogicznie w Starej Białej te progi wynoszą 4331 złotych (singiel), 6134 złotych (2 osoby) i 8663 złotych (4 osoby). 

reklama

W Płocku singiel może o sobie mówić, że należy do klasy średniej jeśli zarabia w przedziale 4167-12439 złotych. Dwuosobowe gospodarstwo domowe musi mieć pomiędzy 5901 a 17617 złotych, a czteroosobowe pomiędzy 8334 złotych do 24879 złotych. Oznacza to, że 2 osoby zarabiające najniższą krajową (ok. 3606 zł netto) są w klasie średniej w Płocku. 

Jeszcze niżej ten próg jest ustawiony w okolicznych miejscowościach. Przykładowo w Staroźrebach próg dla singla to 3406 złotych, a w Bulkowie 3377 złotych. 

Pytanie czy taka statystyka w jakikolwiek sposób przystaje do rzeczywistości. Materiał Buisness Insidera można znaleźć tutaj

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo