Reklama

Ozdoba płockiej starówki… kibelki

Opublikowano: pt, 4 paź 2013 01:18
Autor:

Ozdoba płockiej starówki… kibelki - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości O mało urodziwych toi toiach na Starym Rynku przypomniał ostatnio radny Arkadiusz Iwaniak. Poznajcie ich zawiłą historię!

O mało urodziwych toi toiach na Starym Rynku przypomniał ostatnio radny Arkadiusz Iwaniak. Poznajcie ich zawiłą historię!

- Czy tak szczególne miejsce, jakim jest niewątpliwie Stary Rynek, zasługuje wyłącznie na toi toie? - pyta z przekąsem radny. - Czy doprawdy miasta nie stać na bardziej „stosowne” w tym miejscu toalety publiczne? Czy doprawdy nie jest nam wstyd?

Ze swej strony dodamy, że nam osobiście nie jest wstyd, choć faktycznie wstydzimy się, że na starówce, w samym sercu prastarego grodu stoi cuchnący plastikowy klopik. Ale kolejni  włodarze miasta - bo szpetne kibelki stoją tam nie od dziś - powinny się zapaść pod ziemię.

Inna rzecz, że niebieski kibelek bynajmniej nie stoi na tle jeszcze pachnącej farbą , odrestaurowanej kamieniczki staromiejskiej, tylko na tle kompletnych ruder. Naprawdę nie wiadomo, co bardziej szpeci piękną starówkę. I toi toi, i ruiny pasują tam jak pięść do nosa.

I co gorsza - od lat jest to samo.

Niby co się odwlecze, to się nie uciecze, ale Ratusz, chyba nie bardzo zawstydzony kąśliwymi upomnieniami radnego, bynajmniej nie rzucił innych swoich zadań w kąt i nie nakazał któremuś z blisko 700 urzędników natychmiast zająć się problemem.

Przedstawił za to ustami wiceprezydenta Krzysztofa Izmajłowicza pełną nieoczekiwanych zwrotów akcji historię kibelka i obiecał, że postara się zająć się problemem w 2014 r.

Nie to, że do tej pory nic nie robił, o nie! Po prostu sprawa nie jest łatwa, wszędzie kłody pod nogi!

Otóż w 2012 r. powstała „koncepcja budowy estetycznej toalety kontenerowej, ale wystąpił problem z lokalizacją”. Jak kontynuuje wiceprezydent, „toaleta kontenerowa” (nie brzmi zbyt obiecująco) nie zastąpiła toi toia, ponieważ miejski konserwator zabytków wskazała jako miejsce lokalizacji toalety… okolice ogródków piwnych, co - pisze dalej wiceprezydent - „okazało się trudne do zrealizowania ze względu na funkcje, jakie pełnią te obiekty”. Trudno zachować powagę i nie parsknąć śmiechem, trzeba jednak przyznać, że zastępca prezydenta dość zgrabnie wyłuszczył, dlaczego właściciele ogródków nie chcieli, by obok stolików stała ubikacja.

- Problemy postaramy się rozwiązać w 2014 r. poprzez estetyczną i funkcjonalną zabudowę toalet przenośnych - zapowiada Krzysztof Izmajłowicz.

Nie pozostaje nic innego, jak tylko trzymać kciuki, by te starania po wielu latach zakończyły się sukcesem...

Czytaj też:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE