Reklama

Reklama

Ognisko ptasiej grypy w powiecie płockim. Uderza w nas kolejna epidemia?

Opublikowano: 16 kwietnia 2021 15:15
Autor: Michał Siedlecki

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Na terenie powiatu płockiego wykryto ognisko ptasiej grypy. Sytuacja zdaje się poważna. – Nie dzikie ptaki, tylko nieuczciwi ludzie spowodowali, że mamy problemy. Teraz naszym głównym zadaniem jest to, by ptasia grypa się nie rozprzestrzeniła– powiedział podczas konferencji prasowej Marek Sankiewicz, powiatowy lekarz weterynarii.

Reklama

Uderza w nas kolejna epidemia? W całej Polsce wykryto ponad 169 ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków. Najtrudniejsza sytuacja jest na Mazowszu, konkretniej w powiecie żuromińskim. Jak wskazuje Greenpeace, problemem jest chów przemysłowy. Skala problemu jest ogromna. Wybito już 5 mln ptaków, kolejnych 5 mln czeka na swoją kolej.

Ten czarny scenariusz ma szansę powtórzyć się i na terenie powiatu płockiego, a to wiązałoby się z ogromnymi stratami. Jak się okazuje, przypadki choroby wykryto też w okolicy Płocka. Ognisko tej samej ptasiej grypy zlokalizowano w miejscowości Pęszyno. Póki co wykryto 18 przypadków.

- Nieuczciwy człowiek sprzedał chore ptaki. Dotarły one do kilkunastu miejsc na terenie powiatu płockiego – precyzuje Sankiewicz. – Mamy problem, dlatego teraz najważniejsze by ludzie nie kupowali ptaków niewiadomego pochodzenia. Wszelkie handle koło cmentarza czy kościoła są zakazane, szczególnie teraz. Można w bardzo łatwy sposób narobić sobie problemów i zarazić całą hodowlę – przestrzegał powiatowy lekarz weterynarii.

Ognisko wykryto na terenie gminy Bielsk. Jak przekonuje wójt Józef Rozkosz, działania podjęto natychmiastowo. Wszystko po to, by zminimalizować rozprzestrzenianie się choroby.

- Podjęliśmy działania, by dotrzeć do jak najszerszej grupy rolników i hodowców kur – powiedział włodarz gminy Bielsk. - Zebraliśmy informację o tym, kto hoduje drób i przekazaliśmy je do powiatowego lekarza weterynarii. Problem jest poważny, bo obszarem zagrożenia zarażeniem objętych jest kilka gmin – przestrzega.

Strefa zagrożenia obejmuje promień 10 kilometrów i stanowi dużą część powiatu płockiego i część powiatu sierpeckiego. - Apelujemy do wszystkich by powstrzymali się od zakupu drobiu, bo może to być bardzo niebezpieczne – apelował wójt Bielska.  

Czytaj więcej: Zanim wytną twój las. Jak to wygląda w okolicy Płocka?

Podczas konferencji zapowiedziano, że od jutra policjanci rozpoczną wzmożone kontole targowisk. Funkcjonariusze sprawdzą, czy na terenie powiatu płockiego nie odbywa się handel drobiu. 

- Wiem, że jutro policja będzie na targowisku w Bielsku. My też będziemy zwracać na to uwagę – zapowiedział Rozkosz. – Jeśli ten problem nie zostanie zażegnany, to wkrótce sytuacja może zrobić się bardzo poważna – przestrzegał.

Powagę sytuacji podkreślał także Lech Dąbrowski, przewodniczący rady powiatu. Przypomniał on, że kilkanaście lat temu w regionie Płocka występował problem ptasiej grypy, wówczas udało się sytuację opanować – nie było to jednak łatwe.

- Pocieszające jest to, że współdziałają ze sobą wszystkie samorządy. Nie jestem jednak w tej materii optymistą. Sądzę, że walka z chorobą będzie długotrwała – stwierdził Dąbrowski. – W tej chwili występuje duża rotacja dzikiego ptactwa, co zwiększa częstotliwość zakażeń. Trzeba zaangażować wszelkie siły by jak najszybciej opanować sytuację. Wiem, że strażacy są gotowi włączyć się w akcję, a na pewno będzie potrzebna ich pomoc -  dodał.

Starosta płocki, Mariusz Bieniek, zwołał posiedzenie Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Podczas posiedzenia omówiono bieżącą sytuację i wprowadzono strefy zagrożenia, w których występują zakazy i nakazy. 

- Z drobiazgu zrobił się problem. Ktoś, kto miał zarażone ptaki, zamiast się ich pozbyć, postanowił je sprzedać – stwierdził starosta płocki podczas konferencji. – Trzeba uzmysłowić sobie skalę problemu. Produkcja drobiu jest ważna dla Polski. Jesteśmy liderem w Europie i numerem dwa w tym obszarze na świecie. To ogromna gałąź przemysłowa, która jest bardzo znacząca także dla naszego regionu – podsumował.

W regionie płocka wyszczególniono dwa obszary – strefę zapowietrzenia w promilu 3 km od ogniska choroby i strefę zagrożenia (obszar o promieniu 10 km). Na terenie obu zabronione jest m.in. przemieszczenie się drobiu, wyprowadzenie ptactwa z gospodarstw czy sprzedaż targowa mięsa drobiowego, ptaków łownych czy jaj.

Szczegółowe wytyczne dostępne są na stronie internetowej Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Płocku.

Czytaj więcej: Problem z dziką zwierzyną pod Płockiem. - Ciężko przejechać bez wybiegających saren

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 21 dni temu | ocena +7 / -0

    Tadzio

    Rozdziobią nas kruki, wrony...