Reklama

Reklama

Odszedł od nas Adaś, dla którego płocczanie organizowali akcje charytatywne

Opublikowano: 18 grudnia 2019 11:28
Autor:

Odszedł od nas Adaś, dla którego płocczanie organizowali akcje charytatywne - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W 2014 r. Adasiowi z wadą serca z odsieczą ruszyli płocczanie. Jego serce z każdym dniem stawało się coraz to słabsze, a rodzice Adasia z każdym dniem coraz bardziej przestraszeni o losy swojej pociechy. Jedynym ratunkiem była operacja, na którą brakowało pieniędzy. Te jednak udało się wspólnymi siłami uzbierać. Dziś niestety dowiedzieliśmy się, że Adaś zmarł w wieku 13 lat.

Reklama

W 2014 r. Adasiowi z wadą serca z odsieczą ruszyli płocczanie. Jego serce z każdym dniem stawało się coraz to słabsze, a rodzice Adasia z każdym dniem coraz bardziej przestraszeni o losy swojej pociechy. Jedynym ratunkiem była operacja, na którą brakowało pieniędzy. Te jednak udało się wspólnymi siłami uzbierać. Niestety dowiedzieliśmy się, że Adaś zmarł w wieku 13 lat.

Historia kilkuletniego Adasia Pietruszki zdołała poruszyć serca wielu płocczan, w tym naszych czytelników, którzy sami włączyli się do walki o jego życie. Dla tego chłopczyka, który urodził się z niesprawną prawą komorą serca, wiele osób pobiegło w półmaratonie w blisko 40-stopniowym upale po starówce, pieniądze pomagali zbierać uczniowie i kibice. Wszystko po to, aby płocczanin dalej był wśród swoich bliskich.

Dla chłopca jedynym wyjściem była operacja. Zamiast cieszyć się czasem spędzonym z rówieśnikami, Adaś bywał w szpitalnych salach. A tam zabiegi, zastrzyki, przygotowanie do operacji Fontana. Niestety, bez szans na jakąkolwiek refundację. Tyle że taką operację przeprowadza się, kiedy dziecko nie ma więcej niż 3 lata, natomiast Adaś miał wówczas 8. Problem stanowiły zbyt wąskie tętnice płucne, z którymi poradzić sobie to nie lada wyczyn. Pozostało uzbieranie 37,5 tys. euro. Taka kwota przerosła możliwości rodziny. Aby serce Adasia biło w jego piersi jak najdłużej, nieodzowny okazały się koncentrator tlenu i podawanie aż 8 rodzajów leków. Płocczanie wzięli się jednak w karby i zorganizowali licytację w jednej z płockich galerii. Wystawiono m. in. piłki ręczne i koszulki z podpisami zawodników i policyjną maskotkę.

To była historia - tak się wydawało - z pozytywnym zakończeniem. Pieniądze zebrano, Adaś przeszedł operację i co ważne, żył przez kolejne lata. Niestety nie uwolnił się od szpitalnych sal. Wczoraj po ciężkiej i długoletniej chorobie zmarł.

Jako redakcja składamy kondolencje rodzinie i bliskim.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (8)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.