W Krakowie czy Warszawie mamy Strefy Czystego Transportu. W Płocku - póki co - kierowcy nie muszą się martwić, choć miasto stara się promować ekologiczne alternatywy.
Rower to jeden z najczęściej wybieranych zamienników dla samochodu, jednak wiadomo, że trudno, by się z nim równał - przede wszystkim pod względem prędkości. Od kilku lat wśród osób, które muszą "szybko coś załatwić", a jednocześnie nie chcą wsiadać do auta lub korzystać z komunikacji miejskiej, popularność zdobywają elektryczne modele.
Radny Tomasz Kominek wpadł więc na pomysł, by zorganizować program, który dofinansowałby chętnym Płocczanom ich zakup.
- Może być to szczególnie istotne dla mieszkańców, którzy chcieliby korzystać z roweru również na dłuższych dystansach, a także dla osób dojeżdżających do pracy czy szkoły. Jednocześnie program stanowiłby zachętę do częstszego korzystania z rozwijającej się infrastruktury rowerowej oraz przyczynił się do ograniczenia liczby krótkich podróży wykonywanych samochodami - argumentuje w swojej interpelacji.
Na poziomie rządowym się nie udało, ale jest gmina, która już wprowadziła podobne rozwiązanie
Przez pewien moment rowery elektryczne chciało dofinansować państwo. W 2025 r. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pracował nad programem Mój Rower Elektryczny, jednak - jak czytamy na stronie gov.pl - po dokładniejszych analizach i konsultacjach społecznych zrezygnowano z pomysłu.
Nie oznacza to, że przepadł całkowicie. Radny Tomasz Kominek przytoczył przykład gminy, której udało się go wprowadzić.
- Dobrym przykładem rozwiązania funkcjonującego na poziomie samorządowym są Myślenice, gdzie Rada Miejska przyjęła program „Eco-rowery w Gminie Myślenice” - opisuje.
Mieszkańcy gminy mogą liczyć na pokrycie połowy kosztów zakupu, maksymalnie do 2500 zł brutto. Wnioski można było składać już w kwietniu.
Elektryczne rowery dla Płocczan?
Tomasz Kominek w swojej interpelacji poprosił, aby miasto przeanalizowało przykład Myślenic, szacunkowe koszty oraz warunki udzielania dotacji i rozważyło wprowadzenie podobnego programu w Płocku od 2027 roku.
Uważa też, że podobnie jak w małopolskiej gminie, dofinansowanie powinno sięgać 50% ceny, jednak maksymalną wysokość chciałby podnieść do 3000 zł.
Na dzień 27 sierpnia nie otrzymał jeszcze odpowiedzi.
A Wy, co sądzicie o takim pomyśle? Skorzystalibyście z dotacji?
Komentarze (0)