Latem, wiosną, a nawet wczesną jesienią schroniskowe mruczki uwielbiają wylegiwać się w zewnętrznych wolierach. Gdy temperatura spada, szukają za to schronienia w środku.
- Dysponujemy 7 pomieszczeniami dla kociaków, z czego dwa są jeszcze w dużej mierze puste, ponieważ zostały stworzone "na szybko", gdy zaledwie jednego dnia trafiło do nas 16 maluchów. Teraz idzie zima, dlatego liczymy się z tym, że może być ich jeszcze więcej, bo ludzie przynoszą koty wolnożyjące, żeby uchronić je przed zimnem - przekazała nam Mirella Janota, zastępca dyrektora schroniska.
Jednocześnie możliwości powierzchniowe placówki pozostają ograniczone. Według wytycznych, maksymalnie może ona przyjąć 80 kotów, a dziś jest ich już około 76. Wolontariusze aktywnie poszukują domów tymczasowych, aby zwalniać miejsce dla tych wymagających leczenia, chorych i po wypadkach. Nie zawsze jest to jednak proste zadanie.
- Z drugiej strony, gdy trafia do nas chory kot, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zarazi inne. Dlatego wszystkie przestrzenie i materiały - w tym koce czy drapaki - musimy codziennie dezynfekować, prać, wymieniać lub po prostu wyrzucać, bo szybko się zużywają. To tak naprawdę niekończące się koło, bo środki na kupowanie kolejnych rzeczy są ograniczone, a potrzeby nie maleją - dodaje.
Członkowie stowarzyszenia Udana Adopcja wyszli więc z inicjatywą stworzenia zbiórki na "kociarnię" z prawdziwego zdarzenia - z drapakami czy tzw. kotostradami lepszej jakości, które posłużą czworonogom dłużej.
Możemy pomóc!
Aby udało się to zrobić, schronisko potrzebuje wsparcia.
- Liczy się każda kwota, nawet symboliczne 5 zł. Z drugiej strony, nawet jeżeli ktoś nie może wpłacić, ale ma u siebie materiały lub jest kreatywny i potrafi np. samodzielnie stworzyć taki drapak czy legowisko, to również może je przywieźć i będzie to dla nas ogromną pomocą - zaznacza zastępca dyrektora.
Zbiórkę możecie wesprzeć TUTAJ.
Komentarze (0)