Reklama

Lód na ulicach. Soli nie, piasku nie...

Opublikowano:
Autor:

Lód na ulicach. Soli nie, piasku nie... - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Miasto twierdzi, że odśnieża chodniki i sypie na nie piasek, ale jak mu to wychodzi, widać gołym okiem... Mieszkańcy mają dość tańczenia na skutych lodem chodnikach.

Miasto twierdzi, że odśnieża chodniki i sypie na nie piasek, ale jak mu to wychodzi, widać gołym okiem... Mieszkańcy mają dość tańczenia na skutych lodem chodnikach.

Pierwszy tej zimy śnieg zobaczyliśmy dopiero w styczniu. Wprawdzie nie było go może mało, ale też bynajmniej nie można mówić o jakichś koszmarnych zaspach. Mimo to w powszechnym odczuciu poradzenie sobie z oblodzonymi, śliskimi chodnikami nagle stało się zadaniem ponad miarę.

Wczoraj pisaliśmy o szklance na staromiejskich uliczkach (pod samym nosem Urzędu Miasta!), na której zmuszeni są tańczyć piesi, gdy tylko chwyci byle mróz. Natychmiast na ślizgawicę zaczęli się skarżyć także mieszkańcy innych części Płocka, również z centrum.

Dziś napisała do nas mieszkanka bloku przy Kolegialnej 29/1, która poskarżyła się, że chodniki przed jej blokiem nie były odśnieżane ani razu!

Zanim jednak nasza czytelniczka napisała do nas, próbowała na własną rękę wymóc na zarządcy terenu uprzątnięcie zamarzającego co chwila śniegu. Ale - dowiedziała się w MZGM-TBS, który zarządza budynkami - od 1 stycznia wszystkie chodniki na działkach miasta odśnieża Muniserwis, a właściwie... powinien odśnieżać.

- Możemy tylko interweniować i interweniujemy - podobną odpowiedź usłyszeliśmy i my w Rejonie Obsługi Mieszkańców przy Gradowskiego. - Efekt jest taki, jak widać...

Soli nie, piasku nie, kucia nie...

Na miejscu okazało się, że na Sienkiewicza ślizgamy się mniej niż na Gradowskiego, zaś przy samej Kolegialnej nieodśnieżony chodnik był przynajmniej posypany piaskiem.   - Ale gdy w niedzielę szłam tamtędy na Górki, było koszmarnie, czysty lód! - opowiadała mieszkanka pobliskiego bloku, którą zapytaliśmy o opinię na temat stanu chodników przy bloku opisywanym przez naszą czytelniczkę.

Dyrektor Zakładu Usług Miejskich Muniserwis, który odpowiada za zimowe utrzymanie należących do miasta chodników, rozkłada ręce: nie da się wszystkim dogodzić. - Nasi ludzie od 4. rano sypią, by nie było ślisko - zapewnia Zbigniew Idzik.

Dlaczego zatem płocczanie mają co do tego tak wiele zastrzeżeń?  - Część osób zgłasza chodniki, które nie należą do miasta, więc tak naprawdę nie powinniśmy tego robić - przekonuje. -  Ale robimy, a i tak ciągle dostajemy po głowie. Tymczasem warunki pogodowe są naprawdę trudne. Gdziekolwiek by nie pojechać, wszędzie jest podobnie, nie odbiegamy od standardów. Są opady śniegu, tworzy się zmarzlina, z którą trudno coś zrobić.

Bo - tłumaczy dalej - soli nie można używać, bo brudzi buty i niszczy zieleń, a kucie grubej pokrywy lodu w celu osuszenia chodnika, nie należy do najłatwiejszych zadań. - W ciągu godziny dwie osoby skuły naprawdę niewielki fragment lodu, a przy tym zachodzi obawa uszkodzenia płyt, lepiej stosować piasek, choć - jak się okazuje - i on ma swoich przeciwników - mówi szef Muniserwisu. -  Niedługo po tym, gdy intensywnie sypaliśmy piaskiem, zadzwonił do nas płocczanin z pretensjami, co my robimy i kto to będzie sprzątał - rozkłada ręce Zbigniew Idzik. - Nie da się wszystkim dogodzić.

Konrad Kozłowski z biura prasowego Ratusza podaje czynny całodobowo numer interwencyjny, na który można zgłaszać sprawy związane również w nieodśnieżonymi lub nieposypanymi chodnikami - (24)3640149.

Straż miejska. Było trochę zgłoszeń

Dochodzić swego mieszkańcy mogą też z pomocą straży miejskiej. - Od 7 stycznia do dyżurnego straży miejskiej wpłynęło 17 zgłoszeń dotyczących nieodśnieżonych chodników - dowiedzieliśmy się od rzeczniczki municypalnych, Jolanty Głowackiej. -  Strażnicy przeprowadzili też około 40 rozmów z właścicielami prywatnych posesji czy administratorami danego terenu odnośnie zbyt słabo  lub nieodśnieżonych chodników. Dziś od rana rejonowi m.in. z terenu  Borowiczek, Podolszych Południowych, Skarpy, osiedla Wyszogrodzka, Międzytorze mają za zadanie dokładnie sprawdzić swoje rejony w kwestii nieodśnieżonych chodników i dotrzeć do osób odpowiedzialnych za taki stan rzeczy.

Jak dodaje rzeczniczka, skończyło się na pouczeniach - w tym roku nikogo nie ukarano jeszcze mandatem karnym za nieodśnieżony chodnik.

W poniedziałek po południu chodniki nie były oczyszczone, na niektórych nie było tez piasku, fot. Karolina Burzyńska / Portal Płock

Czytaj też:

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE