Reklama

Reklama

"Lex Czarnek". Andrzej Nowakowski: Takie ustawy cofają polską szkołę w czasy głębokiego PRL-u

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Michał Wiśniewski

"Lex Czarnek". Andrzej Nowakowski: Takie ustawy cofają polską szkołę w czasy głębokiego PRL-u - Zdjęcie główne

foto Michał Wiśniewski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Parlament pracuje nad nowelizacją ustawy o oświecie. Kontrowersyjne przepisy forsowane przez rząd nazwano potocznie "Lex Czarnek" - od nazwiska Przemysława Czarnka, ministra edukacji i nauki. Jeśli zapisy wejdą w życie, kuratorzy zyskają znacznie większą władzę w szkołach. Przedstawiciele opozycji i Związek Nauczycielstwa Polskiego stanowczo protestują przeciwko nowelizacji. Mówią o upolitycznieniu edukacji. - Chodzi o wychowanie obywatela, który będzie posłuszny partii - mówiła w poniedziałek w auli ratusza posłanka Elżbieta Gapińska.

Reklama

Czego obawia się środowisko szkolne i samorządy? Znaczącego wzrostu władzy kuratorów oświaty, czyli przedstawicieli rządu. Kuratorów na wniosek wojewody powołuje minister właściwy do spraw oświaty i wychowania. Dziś za to odpowiedzialny jest Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki. 

Jeśli przepisy przejdą w proponowanej formie, kuratorzy będą mogli nakazać samorządom odwołanie dyrektorów szkół w terminie 14 dni, bez okresu wypowiedzenia:

"gdy dyrektor ten nie zrealizuje w ostatecznym terminie wskazanym przez organ sprawujący nadzór pedagogiczny zaleceń wynikających z przeprowadzonych czynności z zakresu nadzoru pedagogicznego" - czytamy w proponowanej ustawie. 

Przedstawiciele opozycji i nauczyciele alarmują, że ustawa idzie jeszcze dalej. 

- Dokument nie oferuje żadnego wsparcia uczniom, nauczycielom, dyrektorom, także rodzicom. Daje tylko narzędzia kontroli i karania kuratorom. Dąży to do upolitycznienia szkoły, wszechwładzy kuratora, urzędnika reprezentującego partię rządzącą - bez względu na to, która partia będzie rządziła. Ze wszechmiar to szkodliwy projekt ustawy - grzmi prezydent Andrzej Nowakowski. - Zmiany zniszczą szkołę demokratyczną, współtworzoną przezd dyrektorów, nauczycieli, uczniów, rodziców i samorząd. 

Prezydent Nowakowski, który z wykształcenia jest nauczycielem, przypomniał przy okazji, że Płock z roku na rok dokłada coraz więcej do oświaty w Płocku. W 2022 roku miasto na edukację wyda ponad 400 mln złotych. 

Jakie jeszcze uprawnienia zyska kurator, jeśli przepisy wejdą w życie? Jak wyliczał Nowakowski, samorząd ma także stracić większość w komisji, która decyduje o wyborze dyrektorów. 

- Dzisiaj to rodzice, wspólnie z dyrektorami, decydowali jakie organizacje działają w szkole, jakie są dodatkowe zajęcia. Zgodnie z tym projektem kurator będzie musiał wyrazić zgodę, żeby takie organizacje, jak np. harcerstwo, mogły w ogóle funkcjonować - wyliczał Nowakowski. - Zaraz może okazać się, że nawet rodzice nie będą mieli wiele do powiedzenia ws. edukacji swoich dzieci, bo o wszystkim będzie decydował kurator, który może zgodzić się na dodatkowe zajęcia albo może tej zgody nie wydać. Od tego żadnej drogi odwołania nie będzie. 

Jednym z członków Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży jest Elżbieta Gapińka, posłanka Koalicji Obywatelskiej, która również nie zostawiła suchej nitki na proponowanych przepisach. 

- Nikt chyba nie ma już wątpliwości, że minister Czarnek chce upolityczniać oświatę - mówiła posłanka na konferencji prasowej. - Sposób, w jaki minister traktuje posłów i nauczycieli, jest straszny. Celem projektu jest przygotowanie szkoły do wychowania obywatela, który będzie posłuszny słusznej władzy. 

- Nie chcemy szkoły opartej na strachu, nie zgadamy się na ograniczenie wolności i autonomii, bez których nie ma rozwoju i kreatywnego działania. Związek Nauczycielstwa Polskiego od początku stanowczo sprzeciwia się takim działaniom - mówił Stanisław Nisztor, prezes płockiego oddziału ZNP w Płocku. 

Jeśli przepisy wejdą w życie, jak wpłyną na pracę szkół? Jak mówili obecni na konferencji prasowej dyrektorzy, o zgodę kuratora oświaty na dodatkowe zajęcia, prowadzone np. przez organizacje pozarządowe, będzie trzeba występować z przynajmniej kilkutygodniowym wyprzedzeniem.

- Dyrektor, decydując się na wpuszczenie organizacji pozarządowej lub stowarzyszenia, będzie zobligowany do wysyłanai do kuratora oświaty programu zajęć i materiałów na nich użytych. Myślę, że nauczyciele, którzy się doskonalą, ciągle szukają nowych rozwiązań, są najlepszymi przewodnikami w tym procesie. Zabieranie kompetencji twórczości i kreatywności ograniczy rozwój polskiej szkoły. Stąd nasz apel o ponowne przeanalizowanie przepisów i zadanie sobie pytania: czemu ma to służyć? - mówiła Agnieszka Wierzchowska, dyrektorka III Liceum Ogólnokształcącego w Płocku.  

Wtórował jej Robert Kowalski, dyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 2 w Płocku.

- Reprezentuję placówkę, do której przychodzą nie tylko stowarzyszenia, fundacje czy organizacje społeczne, ale też działa stowarzyszenie na rzecz dzieci uczęszczających do naszego ośrodka. Stąd moje pytanie: czy stowarzyszenie działające przy szkole za każdym razem będziem musiało uzyskiwać zgodę? Wiele razy było tak, że przychodzą nauczyciele - z pomysłem, ze środkami, które udało im się pozyskać, a termin realizacji był bardzo szybki. Mam obawy, że uniemożliwi to działanie stowarzyszenia i przyjaciół ośrodka, który przez wiele lat wspomagali naszą młodzież grantami - wskazywał Kowalski. 

Symbolem oporu przeciw zmianom jest czerwona ekierka. W poniedziałek po godz. 15:00 ruszyły obrady komisji. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy