Reklama

Kto wystartuje na prezydenta Płocka?

Opublikowano:
Autor:

Kto wystartuje na prezydenta Płocka? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pewniakiem jest Andrzej Nowakowski, prawie pewni - Mirosław Milewski i Piotr Zgorzelski. Prezydentem chciałby być również Marek Martynowski, waha się m.in. Iwona Wierzbicka, ustalenia trwają w płockim PiS i SLD.

Pewniakiem jest Andrzej Nowakowski, prawie pewni - Mirosław Milewski i Piotr Zgorzelski. Prezydentem chciałby być również Marek Martynowski, waha się m.in. Iwona Wierzbicka, ustalenia trwają w płockim PiS i SLD.

Do wyborów samorządowych jeszcze wprawdzie okrągły rok, ale wzmożona aktywność niektórych osób, które można podejrzewać o chrapkę na prezydencki fotel albo mandat radnego, już jest zauważalna. Kandydaci zdradzili nam swoje plany.

Andrzej Nowakowski polubił bycie prezydentem?

Pewniakiem wśród wszystkich kandydatów wydaje się obecny prezydent. Czy faktycznie Andrzej Nowakowski będzie chciał powtórzyć sukces z poprzednich wyborów?

Andrzej Nowakowski: Nie będę się starał powtórzyć ubiegłorocznego wyniku - teraz chciałbym wygrać już w pierwszej turze (śmiech). Rzeczywiście, zamierzam ubiegać się o reelekcję. Bo po pierwsze, jak się coś robi, angażuje, to chce się poddać te działania pod ocenę mieszkańców. A wybory są najlepszym sprawdzianem. Po drugie, chciałbym nie tylko kontynuować to, co zostało rozpoczęte, choćby budowę łącznika od ronda Wojska Polskiego do Boryszewa, wiaduktu na Piłsudskiego czy rozdzielenia kanalizacji ogólnospławnej, ale i realizować kolejne projekty. Następne etapy różnych inwestycji będą prowadzone w kolejnych latach, myślę, że przydałaby im się taka ciągłość.

Mirosław Milewski. Znów starcie?

Czy były prezydent jeszcze raz spróbuje przekonać do siebie płocczan i dojdzie do trzeciego w historii starcia Nowakowski-Milewski?

Mirosław Milewski: No, na razie był remis 1:1 (śmiech). A tak poważniej, to cały czas się jeszcze zastanawiam. Nie ukrywam, że przeprowadziłem ponad 500 rozmów z mieszkańcami Płocka i ponad ¾ z nich namawia mnie do kandydowania, więc rozważam start w wyborach. Ale ostateczne decyzje zostaną podjęte po konsultacjach z innymi członkami stowarzyszenia Płocczanie, które - co jest już przesądzone - będzie startować do rady miasta.

PSL. Piotrowi Zgorzelskiemu tęskno za samorządem?

Jako że do wyborów parlamentarnych szmat czasu, a poseł Piotr Zgorzelski zaczął ostatnio dość solidnie kąsać Ratusz, któremu szefuje obecny prezydent, natychmiast pojawiły się pogłoski, że tym razem to właśnie on, a nie Adam Struzik stanie w szranki w walce o prezydenturę Płocka. Jak się upewniliśmy - nie bez przyczyny.

Piotr Zgorzelski: Nie będę się krygował i udawał, że nigdy nie było tematu. Formalna decyzja jeszcze nie zapadła, ale nie ukrywam, że tak moje środowisko polityczne, jak i różne bardzo poważne środowiska społeczna namawiają mnie do takiego kroku i poważnie rozważam taki scenariusz. Faktycznie mój start wyklucza start marszałka Adama Struzika. Czy nie będzie mi szkoda mandatu poselskiego? Cóż, jestem samorządowcem… Byłem już starostą płockim, radnym samorządowym, wicewójtem, teraz jestem przewodniczącym sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Poza tym jestem rodowitym płocczaninem, a samorząd to moja pasja…

Kto z PiS. Martynowski, Kulpa, Korga?

Mówi się, że najpewniejszym kandydatem PiS będzie senator Marek Martynowski. Ale przewija się też nazwisko Wioletty Kulpy, radnej i szefowej płockiego PiS, ostatnio słyszeliśmy nawet o zainteresowaniu Tomasza Korgi fotelem prezydenta miasta… Kto z nich koniec końców spróbuje się zmierzyć z obecnym prezydentem i eksprezydentem?

Wioletta Kulpa: Wszyscy dowiemy się tego w swoim czasie. Żadne decyzje jeszcze nie zapadły, więc w tej chwili jest to wróżenie z fusów. Musimy się trzymać pewnych procedur, musi się odbyć zebranie członków, podczas którego zostanie wyłoniony nasz kandydat. Takie spotkanie planujemy jeszcze w tym roku.

Marek Martynowski: Decyzja na razie nie zapadła. Nie ukrywam, że osobiście chciałbym startować, ale zobaczymy, czy moją kandydaturę zaakceptują pozostali członkowie PiS (śmiech).

SLD. Nie będzie Heti Okey?

To niemal pewne - słynący z prowadzonej z ogromnym rozmachem kampanii prezydenckiej Wojciech Hetkowski nie chce kolejny raz starać się o prezydenturę. Ustąpił młodszemu koledze?

Wojciech Hetkowski: Do wyborów został ponad rok, ale o ile trzy lata temu czułem w sobie determinację, by starać się o wygraną w wyborach prezydenckich, o tyle teraz tej determinacji nie mam z różnych powodów. I faktycznie kompletnie nie jestem zainteresowany kandydowaniem . Chętnie za to udzielę swojego poparcia Arkowi Iwaniakowi, czyli liderowi partii.

Arkadiusz Iwaniak: Wewnętrzne prawybory jeszcze się nie zakończyły, w naszym mobilnym biurze cały czas rozmawiamy z wyborcami, pytamy o ich oczekiwania, a także o to, kogo by widzieli jako kandydata lewicy na prezydenta Płocka. Ostateczną decyzję podejmie rada miejska SLD w listopadzie. Nie wiem jeszcze, czy to będę ja, czy Zygmunt Buraczyński. Tak i tak byłoby dobrze, jesteśmy przede wszystkim zespołem a nie rywalami.

Niezależni też powalczą?

Czy Iwona Wierzbicka, która trzy lata temu walczyła z czterema panami, ponownie skusi się na kandydowanie?

Iwona Wierzbicka: Jeszcze nie podjęłam ostatecznej decyzji, bo do wyborów jeszcze dużo czasu. Ale ponieważ otrzymuję wiele tego typu pytań, muszę przyznać, że rozważam taką ewentualność. Gdybym się zdecydowała, startowałabym z własnego komitetu.

Fot. Tomasz Miecznik/Portal Płock


UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE