Reklama

Reklama

Kolejne drzewa poszły pod topór. Tym razem na 3 Maja

Opublikowano: 15 maja 2020 17:30
Autor:

Kolejne drzewa poszły pod topór. Tym razem na 3 Maja  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Trwa przebudowa fragmentu ul. 3 Maja, ale nie wszyscy mieszkańcy są zadowoleni z rezultatów. W czwartek i piątek wycięto kilka drzew, w kolejnym etapie prac pod topór pójdą dwa kolejne. Skontaktowała się z nami zbulwersowana płocczanka: - Wycięto kilkudziesięcioletnie brzozy! - zaalarmowała nas w czwartkowe popołudnie.

Reklama

Trwa przebudowa fragmentu ul. 3 Maja, ale nie wszyscy mieszkańcy są zadowoleni z rezultatów. W czwartek i piątek wycięto kilka drzew, w kolejnym etapie prac pod topór pójdą dwa kolejne. Skontaktowała się z nami zbulwersowana płocczanka: - Wycięto kilkudziesięcioletnie brzozy! - zaalarmowała nas w czwartkowe popołudnie. 

Od kilku dni trwa przebudowa fragmentu ul. 3 Maja. W centrum miasta często nie ma zbyt wielu drzew, dlatego wycinka każdego kolejnego bulwersuje mieszkańców. Tym razem pod topór poszły brzózki: na razie wycięto trzy. 

- Obiecywano nam, że każda inwestycja będzie prowadzona z uwzględnieniem dbałości o drzewa - mówi zbulwersowana pani Milena. - Kolejne drzewa, przynajmniej kilkudziesięcioletnie drzewa, zostały znów wycięte - załamuje ręce. 

W ratuszu przyznają, że przy okazji rozbudowy zdecydowano o wycince sześciu drzew. Jednego nie zdążono, bo... jakiś czas temu przewróciło się samo. 

- Jeśli decydujemy się o sformułowanie wniosku o wycinkę drzewa - mamy powód. Albo jest to kolizja z projektem, której nie można uniknąć, albo stan zdrowia drzewa jest taki, że grozi ono przewróceniem i musimy usunąć je ze względów bezpieczeństwa - tłumaczy Hubert Woźniak z zespołu prasowego urzędu miasta.

Tak wyglądało jedno z drzew na 3 Maja: 

fot. UMP

Pani Milena powątpiewa w kolizję z projektem.

- Jaka była kolizja drzew z projektem na odcinku od ronda do skrzyżowania z 1 Maja? Ani chodnik, ani ulica nie są szersze. Po prostu nie ma już drzew - mówi pani Milena. - Boimy się, że zostaniemy tu bez drzew. 

Konsultacje 

Pierwotnie pod topór miało pójść 11 drzew. W lutym odbyły się pewnego rodzaju konsultacje społeczne, w których udział wzięli: przedstawiciel Miejskiego Zarządu Dróg, który prowadzi inwestycję, mieszkańcy i Arkadiusz Gmurczyk - przewodniczący Nowego Zielonego Płocka. Uczestnicy obejrzeli drzewa i okazało się, że spośród 11 pierwotnie przeznaczonych do wycinki drzew, 5 uda się ocalić. Np. w drugim etapie remontu będą swojego rodzaju bypassy - chodnik zostanie ułożony tak, żeby minąć drzewo. Po konsultacjach ratusz musiał poprosić o zgodę Urząd Marszałkowski i zgoda przyszła. 

O komentarz poprosiliśmy jeszcze Arkadiusza Gmurczyka, który brał udział w konsultacjach. Czy jego zdaniem można było więcej? 

- Uważam, że można było próbować ratować te drzewa. Zbyt lekką ręką wycinamy... Drzewa można leczyć, a u nas jedynym lekiem często jest wycinka - mówi Gmurczyk. - Jest źle i nie dotyczy to tylko tej ulicy. 

Choć jak zaznacza Gmurczyk, brzozy są dość słabymi drzewami. 

A jakie jest wasze zdanie? 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (23)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.