Reklama

Reklama

Hałas, smród spalin. Mają tego dość

Opublikowano: pt, 22 lis 2013 14:11
Autor:

Hałas, smród spalin. Mają tego dość - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Smród spalin, permanentny hałas, 23 tysiące aut pod oknami na dobę… - to zmora mieszkańców Wiosennej. Chcą wykorzystać ziemię z budowy wiaduktu kolejowego przy Piłsudskiego do postawienia wału. Koszt ok. 850 tys. zł. Tyle co fontanna przy Orlen Arenie…

Reklama

Smród spalin, permanentny hałas, 23 tysiące aut pod oknami na dobę… - to zmora mieszkańców Wiosennej. Chcą wykorzystać ziemię z budowy wiaduktu kolejowego przy Piłsudskiego do postawienia wału. Koszt ok. 850 tys. zł. Tyle co fontanna przy Orlen Arenie…

Wiosenna to niewielka ulica, z kilkudziesięcioma domkami jednorodzinnymi w Imielnicy, blisko granic miasta. Dosłownie kilkadziesiąt metrów dzieli ją od ruchliwej Wyszogrodzkiej - drogi krajowej nr 62, więc dzień w dzień niemal pod samymi oknami przejeżdżają im tabuny aut osobowych, ciężarówek, tirów. Oczywiście, można skwitować problem mieszkańców starym przysłowiem „widziały gały co brały”, ale kiedyś tak nie było - zapewniają mieszkańcy.

- Gdy wprowadzaliśmy się do naszych domów, natężenie ruchu wahało się w granicach trzech tysięcy aut na dobę, teraz przejeżdża tędy ok. 23 tysięcy… - wskazuje Andrzej Rycharski, jeden z mieszkańców hałaśliwej ulicy. - Nie mogliśmy przypuszczać, że w przyszłości w Płocku będzie więcej samochodów niż mieszkańców! Ale nie chodzi tylko o wzmożony ruch i powodowany nim hałas. To akurat odcinek drogi, na którym się hamuje i rusza, bo zaraz obok są światła, więc emisja trujących spalin mocno daje się nam we znaki.

Niedogodności to nie są wymysły przewrażliwionych mieszkańców - jak wynika z opracowywanego przez konsorcjum firm z Elbląga i Sopotu programu ochrony środowiska przed hałasem, czyli dokumentu, który określa, co, w jakim terminie i za jakie pieniądze trzeba zrobić, by chronić środowisko przed zgubnymi skutkami zbyt wielkiej liczby decybeli, przy Wiosennej faktycznie jest o wiele za głośno i trzeba pomyśleć o ochronie przeciwhałasowej. I to szybko - ma ona powstać w perspektywie krótkookresowej, czyli do 2018 r.

Ale perspektywa kolejnych pięciu lat życia w nieustannym hałasie i smrodzie spalin nie bardzo podoba się mieszkańcom. Dlatego od lat robią wszystko, by doprowadzić do budowy osłony przeciwhałasowej, interweniowali w tej sprawie również radni m.in. Tomasz Maliszewski.

- Złożyliśmy też projekt do budżetu obywatelskiego - w pierwszej edycji zaproponowaliśmy budowę osłony przeciwhałasowej z ekranów dźwiękochłonnych wzdłuż południowej strony ulicy Wyszogrodzkiej za 3 mln zł, ale projekt nie wygrał - relacjonuje Andrzej Rycharski. - Teraz, w drugiej edycji, również zgłosiliśmy projekt budowy 3,5 metrowego wału ziemnego, tańszy, maksymalnie ok. 850 tys. zł lub ekranu za 1,4 mln zł.

Ale mieszkańcy Wiosennej zdają sobie sprawę, że ich projekt, służący około 100 płocczanom, ma małe szanse przebicia.

- Dlatego na prośbę mieszkańców zaproponowałem na poprzedniej sesji, by wykorzystać ziemię zgromadzoną podczas wykonywania przebicia pod wiadukt kolejowy przy Piłsudskiego i z niej zbudować wał ziemny wzdłuż Wyszogrodzkiej, posadzić krzewy, roślinność - mówi radny Marcin Flakiewicz.

Andrzej Rycharski chwali pomysł. - Po pierwsze, 3,5metrowy wał chroniłby nas przed hałasem i spalinami, po drugie, zamiast nieestetycznych ekranów byłby ładny, ekologiczny wał, po trzecie, byłoby to tańsze rozwiązanie, bo można by zamknąć się już w ok. 850 tys. zł, po czwarte, nie byłoby problemu, co zrobić z ziemią z Piłsudskiego - przekonuje.

Co na to władze miasta?

Odpowiedzialny za inwestycje wiceprezydent Cezary Lewandowski potwierdza, że miasto na poważnie rozważa taki wariant - aktualnie wydział inwestycji i remontów analizuje takie rozwiązanie od strony formalnoprawnej, m.in. czy na zabranie ziemi pozwoliłyby umowy zawarte z wykonawcą. - Z całą pewnością nie uda się tego zrobić jeszcze w tym roku zastrzega wiceprezydent.

Ale już w przyszłym - niewykluczone. Prace ziemne przy budowie wiaduktu,, o ile oczywiście pozwoli na to pogoda, mogą zacząć się w już styczniu. - Widzę dwa zagadnienia, które trzeba rozważyć - wyjaśnia zastępca prezydenta. - Trzeba przeanalizować po pierwsze, czy taki wał można tam w ogóle zrobić, bo będzie to dość spora ingerencja w architekturę krajobrazu. Po drugie, trzeba sprawdzić, czy uda się zarezerwować środki na ten cel w przyszłorocznym budżecie miasta.

Temat wróci zapewne podczas najbliższej sesji.

Czytaj też:

Ograniczenie 30 km/godz. na Piłsudskiego?

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (6)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.