Reklama

Reklama

Czytelnik prosi o rozwagę: Uważajcie, to może być oszust

Opublikowano: pon, 10 kwi 2017 12:24
Autor:

Czytelnik prosi o rozwagę: Uważajcie, to może być oszust - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Mężczyzna, który podawał się za inkasenta, zadzwonił domofonem do mieszkania naszego czytelnika. Przebieg dalszej rozmowy spowodował, że teraz czytelnik chciałby ostrzec innych przed możliwym oszustwem. - O ile ja go nie wpuściłem, to przecież mieszkają w tym 10-piętrowym bloku również ludzie starsi. Bardzo możliwe, że znów będzie próbował kogoś nabrać.

Reklama

Mężczyzna, który podawał się za inkasenta, zadzwonił domofonem do mieszkania naszego czytelnika. Przebieg dalszej rozmowy spowodował, że teraz czytelnik chciałby ostrzec innych przed możliwym oszustwem. - O ile ja go nie wpuściłem, to przecież mieszkają w  tym 10-piętrowym bloku również ludzie starsi. Bardzo możliwe, że znów będzie próbował kogoś nabrać.

Opisywana przez czytelnika sytuacja wydarzyła się w jednym z bloków przy Mickiewicza około godz. 19.30.

- Dzień jak każdy inny, właśnie przygotowuję dziecku kolację. Nagle zaczyna dzwonić domofon. W słuchawce słyszę  'dzień dobry', jesteśmy ze spółdzielni. Mają państwo niezapłacony rachunek za gaz. I to już dało mi do myślenia, ponieważ opłata za gaz, z tego co wiem, pobierana jest z góry za cały rok.

Zapytał więc o kwotę. Rachunek za gaz miałby wynosić 134 zł 30 gr. Nagle jego rozmówca stwierdził, że go nie słyszy. Lepiej, aby od razu wpuścił do mieszkania. - Nie mam takiego zwyczaju. Tym bardziej, że nikogo tu nie znam, mieszkanie wynajmuję – opowiada. - Powiedziałem przez domofon, że w takim razie przekażę sprawę właścicielowi. Niech zweryfikuje. Osoba przed domofonem lekko się speszyła. Stwierdziła, że w takim razie trzeba się tym zająć, bo inaczej będziemy nękać czy nachodzić – tu nie pamiętał dobrze, jakiego słowa użył jego rozmówca. - Najbardziej jednak zastanowił mnie tekst na koniec ,,w razie czego nas tu nie było ''. Od razu postanowiłem zadzwonić do właścicieli mieszkania. Wszystko opłacone na bieżąco, co jeszcze bardziej przekonuje mnie, iż mógł to być jakiś oszust, pseudo-inkasent.  O ile ja go nie wpuściłem, blok jest 10-piętrowy, to przecież mieszkają w nim również ludzie starsi. Bardzo możliwe, że znów będą próbowali kogoś nabrać. Sam mam teraz obawy, czy mogę zostawić puste mieszkanie i wyjechać na święta.

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z policyjnym rzecznikiem, Krzysztofem Piaskiem.

- Na razie sygnałów w takiej sprawie nie mieliśmy – mówi nam rzecznik. - Ważne, aby jednak nie zapominać o zasadach bezpieczeństwa i uważać, kogo wpuszczamy do domu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.