Reklama

Reklama

Czytelnik: mówi się o psach, a zapomniano o małych dzieciach

Opublikowano: 2 stycznia 2019 13:43
Autor:

Czytelnik: mówi się o psach, a zapomniano o małych dzieciach - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Kwestia odpalania pirotechniki sylwestra podzieliła płocczan. Jedni uważają, że należałoby całkowicie zrezygnować z pirotechniki ze względu na dobro zwierząt domowych, ale druga strona nie wyobraża sobie ostatniego dnia roku bez fajerwerków. - W dyskusji całkowicie pominięto fakt, że odpalane co kilkanaście minut petardy budzą małe dzieci - napisał do nas zbulwersowany czytelnik.

Reklama

Kwestia odpalania pirotechniki sylwestra podzieliła płocczan. Jedni uważają, że należałoby całkowicie zrezygnować z pirotechniki ze względu na dobro zwierząt domowych, ale druga strona nie wyobraża sobie ostatniego dnia roku bez fajerwerków. - W dyskusji całkowicie pominięto fakt, że odpalane co kilkanaście minut petardy budzą małe dzieci - napisał do nas zbulwersowany czytelnik. 

Miasto z pokazu pirotechnicznego ostatecznie nie zrezygnowało, bo wiązałoby się to z wypłatą odszkodowań. Poza tym, trwał on zaledwie kilka minut. Pana Dariusza, przedstawiającego się jako ojca dwójki małych dzieci, oburza jednak co innego. 

- Dużo mówiło się o tym, że psy cierpią, bo boją się hałasu. Wszyscy zapomnieli jednak o małych dzieciach, które potężny hałas wyrywa ze snu i tak kilka razy w ciągu nocy. To dla nich i ich rodziców prawdziwa udręka - mówi.-  Nie mam nic przeciwko fajerwerkom odpalanym o północy i trwającym nawet kilkanaście minut pokazom. To część tradycji i rozumiem osoby, które chcą w taki sposób świętować nowy rok. Dlaczego jednak odpalają petardy kiedy tylko się ściemni i tak przez kilka kolejnych godzin, a potem pozostawiają po sobie śmietnik?!- pyta zdenerwowany. 

Środki pirotechniczne pojawiły się w sklepach tuż po świętach i żadną tajemnicą nie jest fakt, że rozchodziły się jak świeże bułeczki. Niektórzy twierdzą nawet, że zwolennicy fajerwerków kupili ich jeszcze więcej, niż w poprzednich latach.

Warto jednak pamiętać, że zgodnie z prawem możemy ich używać tylko w Sylwestra i Nowy Rok. W pozostałe dni jest to traktowane jako wykroczenie, za które grozi mandat. Niemały, bo nawet 500 złotych. Jak mówi Krzysztof Piasek, rzecznik prasowy płockiej policji, zbyt wielu mieszkańców takiej kary jednak nie poniosło.

- Słyszymy, że już kilka dni przed Sylwestrem były używane fajerwerki, ale nie mam informacji, aby z tego tytułu były wystawiane mandaty. Trzeba jednak pamiętać, że to wykroczenie i jeśli policjanci kogoś przyłapią, na pewno nie będą pobłażliwi - zapewnia rzecznik. 

Jak dodaje rzecznik, trzeba uważać także w Sylwestra - osoby pod wpływem alkoholu nie mogą używać środków pirotechnicznych. Grozi za to grzywna, a nawet areszt i ograniczenie wolności. 

Trudno jednak oczekiwać, żeby policjanci byli w stanie ukarać każdego, kto w ostatnim czasie odpalał fajerwerki w niedozwolony sposób. Można karać mandatami dla przykładu, ale zjawiska się tak nie zlikwiduje. Sprawę rozsądnego korzystania z fajerwerków trzeba pozostawić wyobraźni mieszkańców. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (22)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.