Reklama

Reklama

Cóż to był za dreszczowiec! Nafciarze wygrywają w Krakowie!

Opublikowano: pon, 25 kwi 2022 20:27
Autor: | Zdjęcie: Mateusz Ludwiczak/Wisła Płock S.A.

Cóż to był za dreszczowiec! Nafciarze wygrywają w Krakowie!  - Zdjęcie główne

Wisła Płock górą w Krakowie! | foto Mateusz Ludwiczak/Wisła Płock S.A.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Niezwykle emocjonujące widowisko zafundowali kibicom zawodnicy Wisły Kraków i Wisły Płock. Górą Nafciarze, którzy wygrali po bramce z rzutu karnego w 97. minucie meczu!

Reklama

Wiśle Kraków punkty potrzebne są jak tlen, bo nad Białą Gwiazdą wisi widmo spadku. Podopieczni Jerzego Brzęczka na pięć kolejek przed końcem byli w strefie spadkowej, a do bezpiecznej pozycji tracili dwa punkty. Nafciarze wciąż walczą o jak najwyższą lokatę na koniec sezonu. 

Spotkanie od początku było prowadzone w dobrym, żywym tempie.  Podopieczni Pavola Stano prezentowali wysoką kulturę gry, rozgrywali swoje akcje od tyłu. Pierwszą bramkę już w 9. minucie zdobył Piotr Tomasik. Po zespołowej akcji piłka trafiła do obrońcy, a ten mocnym strzałem otworzył wynik spotkania.

Biała Gwiazda mogła błyskawicznie wyrównać, ale uderzenie Georgiya Tsitaishvilego Krzysztof Kamiński zdołał sparować na słupek. Niewykorzystana sytuacja równie błyskawicznie się zemściła, bo już w 12. minucie było 2:0. Dryblingiem na prawej flance popisał się Jorginho i podał dokładnie do Łukasza Sekulskiego. Napastnik nieczysto trafił w piłkę, ale futbolówka i tak wpadła do bramki. 

Gospodarze ruszyli jednak do odrabiania strat i stworzyli kilka okazji. Swego dopięli w 27. minucie - piłkę między sobą wymienili Sebastian Ring i Stefan Savić, a ten pierwszy pokonał Krzysztofa Kamińskiego. To jednak nie był koniec emocji w pierwszej odsłonie, bo w 40. minucie Sekulski strzelił swoją trzecią bramkę w tym sezonie, a Nafciarze na przerwę schodzili przy bardzo dobrym wyniku.

Po zmianie stron podopieczni Jerzego Brzęczka zaczęli atakować z coraz większą werwą, atakować coraz wyższym pressingiem. Nafciarze mieli sporo szczęścia, np. kiedy Krzysztof Kamiński przepuścił piłkę między nogami rywala. Zawodnicy Pavola Stano starali się rozgrywać akcje niemalże od linii końcowej i w pewnych momentach robiło się nerwowo. Zwłaszcza, że już 57. minucie Elvis Manu strzelił bramkę na 2:3. 

Przyjezdni zaczęli cofać się coraz niżej, z boiska zeszli Marko Kolar i Łukasz Sekulski, co przełożyło się na osłabienie potencjału ofensywnego Wisły  z Płocka. Miało to swój efekt, bo w 72. minucie wyrównał Zdenek Ondrasek. Wydaje się, że Adam Chrzanowski miał możliwość wybicia piłki. 

Gra zaczęła się od nowa - wciąż nacierali krakowianie, ale płocczan też nie satysfakcjonował podział punktów. Gorąco było w obu polach karnych - z jednej strony zawodnicy Białej Gwiazdy co chwilę domagali się rzutów karnych po upadkach w szesnastce Kamińskiego, ale i Wisła miała swoje okazje. 

W jednej z ostatnich na bramkę Pawła Kieszka uderzał Filip Lesniak, a stojący na linii strzału Manu podniósł rękę i wyraźnie dotknął piłki. Sędzia Damian Sylwestrzak po obejrzeniu sytuacji na monitorze zdecydował się podyktować rzut karny. Pewnym wykonawcą został Mateusz Szwoch i tym samym przechylił szalę zwycięstwa w tym szalonym meczu na korzyść Wisły Płock w 101. minucie spotkania! 

Wisła Kraków – Wisła Płock 3:4 (1:3)

bramki:

0:1 – Piotr Tomasik 9’

0:2 – Łukasz Sekulski 12’

1:2 – Sebastian Ring 27’

1:3 – Łukasz Sekulski 41’

2:3 – Elvis Manu 57’

3:3 – Zdenek Ondrasek 72’

3:4 – Mateusz Szwoch 90+11’

Wisła Kraków: Paweł Kieszek - Konrad Gruszkowski, Michal Frydrych, Maciej Sadlok, Sebastian Ring (74' Dawid Szot) - Marko Poletanović, Enis Fazlagić (46' Elvis Manu) - Heorhij Citaiszwili (82' Dor Hugi), Luis Fernandez, Stefan Savić (46' Momo Cisse) - Zdenek Ondrasek.

Wisła Płock: Krzysztof Kamiński - Kristian Vallo (79' Igor Drapiński), Adam Chrzanowski, Jakub Rzeźniczak, Piotr Tomasik (79' Dusan Lagator) - Aleksander Pawlak, Mateusz Szwoch, Dominik Furman (79' Patryk Tuszyński), Jorginho - Marko Kolar (61' Filip Lesniak), Łukasz Sekulski (69' Damian Michalski).

Żółte kartki: Gruszkowski, Ondrasek, Sadlok, Manu (Wisła K.) oraz Tomasik (Wisła P.).

Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (12)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 21 dni temu | ocena +2 / -0

    $$$

    I Kraków traktuje ten mecz jako szczyt obciachu- przegrać z Wisłą Płock. Taka mamy reputację....

  • 21 dni temu | ocena +2 / -2

    Łowca debili

    bo w 40. minucie Sekulski strzelił swoją trzecią bramkę w tym sezonie Uuu ciekawe info 🤣🤣🤣

    • 21 dni temu | ocena +2 / -0

      Aroo zalogowany

      Dziennikarskie cudo 😁

  • 21 dni temu | ocena +8 / -3

    Gd

    Szczerba Napisano Ci dobrze,że jesteś Idiotą! Wisła ma do Lechii 7 pkt.straty( bez komentarza) Co najważniejsze na Puchary to trzeba mieć zawodników. Przy tym Sponsorze i budżecie to wszystko jest mrzonką.

    • 21 dni temu | ocena +1 / -4

      Szczerba

      Jeszcze żebyś się nie zdziwił.

  • 21 dni temu | ocena +3 / -10

    F/8

    Wisła Płock nie zasłużyła na zwycięstwo.

  • 22 dni temu | ocena +4 / -5

    Wiślak

    Brawo Wisła! Duma Płocka!

  • 22 dni temu | ocena +9 / -4

    Do szczerby

    Po co masz iść,lepiej pojedź komunikacją miejską. A to że jesteś nawiedzonym Idiotą ,świadczy ten wpis.

    • 21 dni temu | ocena +0 / -3

      Szczerba

      Czy ja cie wyzywam. Napisałem że idziemy to idziemy. A że tego nie rozumiesz no cóż..

  • 22 dni temu | ocena +4 / -12

    szczerba

    Idziemy po puchary. Brawo Wisło. Brawo zawodnicy.

  • 22 dni temu | ocena +11 / -2

    spadająca gwiazda

    Niesamowity mecz. Można powiedzieć że był to mecz sezonu w ESA. Wielkie brawa dla piłkarzy za walke i postawe na boisku. Przebiegnięty dystans ponad 120 km w meczu robi wrażenie. 6 miejsce na koniec sezonu jak najbardziej realne. Życzeniowo niech krakusy z gts- u lecą z ligi, chicuaż pewnie polecą lubinki ze względu na gorszy terminarz. Jedyna Duma... Rozwiń

  • 22 dni temu | ocena +13 / -2

    Plocensis

    Teraz trzeba naciskać na nałożenie kary na Wisłę Kraków za pomeczowe bójki.