Reklama

Reklama

Coraz więcej osób choruje. Pediatria na Winiarach może mieć problemy. - Lekarze nie wyrabiają, ale jak mamy wstrzymać przyjęcia?

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Michał Wiśniewski

Coraz więcej osób choruje. Pediatria na Winiarach może mieć problemy. - Lekarze nie wyrabiają, ale jak mamy wstrzymać przyjęcia? - Zdjęcie główne

foto Michał Wiśniewski

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Czy oddział pediatrii w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Płocku może zawiesić przyjmowanie pacjentów? Już by to zrobił, gdyby dyrektor przystał na wniosek lekarzy. Chorych dzieci jest dużo, a lekarzy mało. Pomagają pielęgniarki, ale czy to rozwiązuje problem?

Reklama

Fala zachorowań przetacza się przez cały kraj i nie omija także Płocka. Wielu mieszkańców miasta walczy z infekcjami górnych dróg oddechowych - od zwykłych przeziębień, po zapalania płuc i oskrzeli. Dla większości dorosłych skończy się kilkudniowym zwolnieniem lekarskim, ale chorują też najmłodsi. Wielu małych pacjentów wymaga hospitalizacji. 

Znacznie bardziej obciążony pracą jest oddział pediatryczny w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym. Oddział w normalnych warunkach borykał się z problemami kadrowymi i nie inaczej jest teraz. Dyrektor placówki przyznaje, że lekarze składali wnioski o wstrzymanie przyjęć, ale nie uzyskali na to zgody. 

- Cały czas mamy problemy kadrowe na pediatrii. W większości specjalizację pediatryczną wybierają kobiety, które zakładają rodziny. Są na zwolnieniach, urlopach macierzyńskich, wychowawczych czy wypoczynkowych. Udaje nam się jeszcze spinać dyżury, ale jest to wytężona praca dyrekcji. Zajmujemy się tym praktycznie każdego dnia - mówi Stanisław Kwiatkowski, dyrektor placówki. - Nie dopuszczam myśli, żebyśmy wstrzymali przyjęcia na pediatrię. Sam mam dzieci, wnuki. Po prostu nie dopuszczam takiej myśli. Dziecko jest najważniejsze. 

Chwilę później dyrektor dodaje, że lekarze składali już wniosek o wstrzymanie pracy.

- Lekarze już nie wyrabiają, ale jak mamy wstrzymać przyjęcia? - pyta retorycznie. 

Oddział pediatryczny nie jest duży, to około 30-40 łóżek, ale jak przyznaje dyrektor - mały pacjent wymaga dużo większej atencji lekarza. Medyków jest po prostu za mało. Czy ci, którzy pracują, są w stanie zapewnić należytą opiekę małym pacjentom? 

- Tak jest. Jest zwiększona liczba pielęgniarek, pięć czy siedem na każdej zmianie, żeby pomagać lekarzowi. Być może powinna być jedna porządna pediatra w rejonie płockim? Są "kadłubkowe" pediatrie w Płocku, Gostyninie, Sierpcu regionie, gdzie też trzeba zabezpieczyć dyżur, a łóżek jest tylko kilka - szuka rozwiązania Kwiatkowski. 

Kiedy po raz kolejny pytamy czy trzeba liczyć się ze wstrzymaniem przyjęć na oddział, dyrektor potwarza, że nie dopuszcza takiej myśli. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy