Reklama

Reklama

Co się stanie z powalonymi drzewami?

Opublikowano: pon, 19 lip 2021 16:23
Autor: | Zdjęcie: Joanna Wiśniewska

Co się stanie z powalonymi drzewami? - Zdjęcie główne

foto Joanna Wiśniewska

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W całym mieście leży sporo połamanej zieleni. Szacowanie strat i usuwanie powalonych drzew wciąż trwa. Zapytaliśmy w ratuszu, gdzie następnie trafią zniszczone drzewa?

Reklama

Na jezdniach już na szczęście drzewa nie zalegają, dzięki czemu drogi są przejezdne, a na chodnikach tylko w nielicznych miejscach, ale wciąż jest ich sporo pod blokami i na trawnikach. Co stanie się z tymi drzewami, które ucierpiały podczas tych nawałnic? Patrząc na rozmiar zniszczeń jest to spora ilość drewna.

- Miasto Płock ma podpisaną umowę z Centrum Ogrodniczym Arbor na usuwanie wiatrołomów, czyli drzew połamanych silnym wiatrem. Za każdym razem, gdy mamy w mieście zalegające połamane drzewa, firma Arbor je usuwa, a następnie kupuje je od miasta. Czyli miasto płaci firmie za usługę sprzątnięcia, a firma płaci miastu za drewno – informuje Hubert Woźniak z biura prasowego urzędu miasta i dodaje, że w zależności od sytuacji, rozmiaru zniszczeń, czasem te kwoty się równoważą, a czasem jedna ze stron musi drugiej dopłacić. - Sprzątanie, a także szacowanie strat po ostatnich nawałnicach cały czas trwa, więc w tym przypadku koszty jednej i drugiej strony nie zostały jeszcze konkretnie ustalone.

Dodajmy, że w poniedziałek prezydent Andrzej Nowakowski zwołał miejski zespół zarządzania kryzysowego, aby omówić sytuację po przejściu nad miastem nawałnicy i intensywnych opadów deszczu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (5)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 5 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    Drewno

    To "pozyskane," drewno ma tylko wartość opalowa. Żadne kokosy. Poza tym zapewne na jego sprzedaży nikt za dużo nie zarobi, a jeżeli już coś to właściciel terenu, a więc również spółdzielnie, wspólnoty itp.

  • 5 miesięcy temu | ocena +6 / -2

    ja tu mieszkam

    Potną, zabiorą i sprzedadzą z zyskiem. Część trafi do koleżków do palenia na wieczór przy winku i wódeczce. W nic innego proszę nie wierzyć. Tak samo jak drzewa z wycinki pod obwodnicę.

    • 5 miesięcy temu | ocena +1 / -1

      Jacko

      Żadna firma nie pracuje charytatywnie tylko ma przynosic zyski. Czy ty jak idziesz do pracy (jesli w ogóle chodzisz) to zarabiasz dla siebie i swojego pracodawcy? Czy leżysz bo ci sie należy?

  • 5 miesięcy temu | ocena +12 / -0

    Taa

    Patrząc na połamane drzewa, większość ma puste przestrzenie. Wycinane były najczęściej zdrowe. Co robił "ogrodnik miejski"?

    • 5 miesięcy temu | ocena +6 / -1

      Józef Szwejk

      Brał pensję, a co miał niby nie brać?