Reklama

Reklama

Były kontrole sanepidu, posypały się mandaty. - Nie zapłacę, bo to bezprawie

Opublikowano: 5 lutego 2021 17:08
Autor:

Były kontrole sanepidu, posypały się mandaty. - Nie zapłacę, bo to bezprawie - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Przedsiębiorcy z Płocka, którzy wbrew rządowemu rozporządzeniu otworzyli swoje lokale w czasie pandemii koronawirusa, zostali ukarani. Otrzymali mandaty - nawet na 30 tys. zł. – To bezprawie. Nie mam zamiaru płacić – powiedział wprost Andrzej Mańkowski, szef restauracji „Szansa”.

Reklama

W całej Polsce, także i w Płocku, inspektorzy sanepidu, przy asyście policjantów, sprawdzali, czy przestrzegane są restrykcje w obliczu COVID-19. Takie patrole odwiedzały te lokale, których właściciele zdecydowali się je otworzyć. Działalność, na przekór panującym rządowym zaleceniom, wznowili właściciele restauracji, siłowni czy dyskotek. 

Bunt miał miejsce także w Płocku. Takie lokale, jak mówił w rozmowie z nami Romuald Ostrowski, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Płocku, odwiedził sanepid i płocka policja. 

- Skontrolowaliśmy wspólnie z policją te lokale, które się na nowo otworzyły w czasie koronawirusa – powiedział szef płockiego sanepidu. – Choć rozumiem desperację przedsiębiorców, to ja wykonuję swoje urzędowe obowiązki – stwierdził.

W trakcie kontroli inspektorzy sanepidu sprawdzali, w jaki sposób lokal działa w czasie pandemii, informowano też właścicieli o grożących konsekwencjach. 

- Po tym, jak wpłynie do nas notatka policji, rozpoczynamy postępowanie administracyjne – opisał Ostrowski. – Grozi kara nawet do 30 tysięcy złotych. Kontrola odbywa się na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów – uzupełnia po chwili. 

Proces sprawdzania lokali odbywał się przez głównie inspektorów z sanepidu. Policjanci przede wszystkim w niej asystowali, czuwając jednocześnie nad bezpieczeństwem.

- W kilku przypadkach zostały ujawnione nieprawidłowości, dlatego prowadzone były czynności wyjaśniające – powiedziała w rozmowie z nami Marta Lewandowska, oficer prasowy płockiej policji. – My reagujemy ma zgłoszenia, które wpływają do płockiej komendy. Informujące o tym, że jakiś lokal jest otwarty, a nie powinien, wpływają do naszej jednostki regularnie – zdradziła w rozmowie z nami.

Efektem tych działań są mandaty. Zgodnie z zapowiedziami sanepidu, kwoty do zapłaty są wysokie. Jak udało nam się dowiedzieć, opiewają one na kwotę 20 tys. złotych. Taki mandat otrzymali właściciele m.in. jednego z solariów czy działających w czasie lockdawnu restauracji. Przedsiębiorcy z Płocka już teraz zapowiadają, że go nie zapłacą. 

Andrzej Mańkowski, szef restauracji „Szansa”, działającej przy ul. Królewieckiej zdradził, że nad rozwiązaniem tej sytuacji pracuje prawnik.

- Otrzymałem już mandat na 20 tys. zł – potwierdza pan Andrzej. – To kara z sanepidu. Co ciekawe wczoraj byłem na policji. Z tego samego powodu, a więc za nieprzestrzeganie obostrzeń, "wlepili" mi kolejne 100 zł. Oczywiście odmówiłem. Sprawa trafi do sądu – dopowiedział.

Kontrola w „Szansie” została przeprowadzona bardzo szybko – bo niespełna dobę po otwarciu.

- Wznowiliśmy działanie 18 stycznia, a 19-go już miałem w lokalu kontrolę – wspomina Mańkowski. – Przyszły dwie znajome mi osoby z sanepidu w asyście dwóch policjantów. Nie było żadnych kłótni i awantur. Nawet trochę pożartowaliśmy. Wyrecytowano mi paragraf, który złamałem i podpisałem protokół. Odpowiedziałem, że tych obostrzeń nie traktuję poważnie. Dla mnie to bezprawie – dopowiedział.

Teraz całą sytuację analizuje prawnik. Sprawa najprawdopodobniej skończy się w sądzie. Pomimo tego pan Andrzej zapewnia, że decyzji o ponownym otwarciu lokalu nie żałuje.

- Obroty wróciły do czasu sprzed pandemii, a personel cieszy się, że może dalej pracować – stwierdził stanowczo właściciel. – Przede wszystkim wszyscy mają pewność, że ich nie zwolnię. Pomimo mandatów „Szansa” będzie działała dalej – powiedział.

Kontrole sanepidu trwają. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, tym razem inspektorzy stacji odwiedzają lokale wraz z pracownikiem urzędu skarbowego - tak by mieć dowód, jakie usługi dany lokal wykonuje. - Takich "agentów" u siebie chyba nie miałem - śmiał się Mańkowski.

Jak zapewnia szef "Szansy", drzwi lokalu pozostaną otwarte. Wszystkich gości też uspokaja: restauracja pracuje też w pełnym reżimie sanitarnym.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (14)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 7 miesięcy temu | ocena +3 / -0

    płocczanin

    Człowieku, nie płać! Nasza jest Polska! My na Nią harujemy! Kaczyński ze swoją bandą łamie obostrzenia i ani sanepid ani posłuszna reżimowi policja nie śmieją zwrócić mu uwagi. Emilewicz z synami złamała obostrzenia, Rydzyk ze swoją ferajną złamał obostrzenia, episkopat złamał obostrzenia, policja złamała obostrzenia, Pawłowicz złamała obostrzenia, w kościołach łamie się obostrzenia i policja z sanepidem na kolanach się płaszczą przed nimi... Póki co, w Polsce jest równość wobec prawa. Karać wszystkich albo nikogo!

  • 7 miesięcy temu | ocena +6 / -5

    LaR

    Precz z sędziami politykami związanymi z totalitarną opozycją. Stop bezprawiu.

  • 7 miesięcy temu | ocena +4 / -3

    Restauracja Starówka

    Będą płakać jak ściągną im mandaty z rachunków bankowych.

    • 7 miesięcy temu | ocena +1 / -0

      Henio

      A Ty siedz cicho przed TVP..Bedziesz czekal do nastepnego lata z otwarciem lokalu jak Ci laskawcy pozwola?Plac dalej zus i te daniny i dawaj sie robic w chu....Siedza cichutko tacy i czekaja?Na co pytam?Puknij sie w leb cwaniaczku przed komputerem..

  • 7 miesięcy temu | ocena +10 / -2

    Zynio

    Panie Ostrowski i policjo Płocka, nieznajomość prawa was nieusprawiedliwia. Powinniście ponieść karę i opłacić koszty sądowe.

  • 7 miesięcy temu | ocena +13 / -3

    prosto w oczy

    Oczywiście, że te kary to bezprawie. Rozporządzenia Morawieckiego ( partia bez P rawie i nie S prawiedliwość, w skrócie PiS ) są niezgodne z Konstytucją. Dobrze wie o tym i policja i sanepid, dlatego nie reagowali na zgromadzenie z łamaniem obostrzeń na urodzinach u Rydzyka i na alkoholowej imprezie ... policji przed świętami. Za PiSu są równi i równiejsi, wróciliśmy do komuny. Jak już są rozporządzenia, to obowiązują wszystkich tak samo. Tak więc droga policjo i sanepidzie proszę ruszać do Torunia ukarać Rydzyka, do Warszawy ukarać Kaczyńskiego, do Emilewicz oraz do 500 uczestników pijackiej imprezy policjantów. Inaczej narażacie się na śmieszność ... potępienie.

  • 7 miesięcy temu | ocena +4 / -4

    Janek

    Właściciel ma szansę zmądrzeć... jak mu uchylą 30 tyś. to dołożą kilka tysięcy za brud w kuchni...

  • 7 miesięcy temu | ocena +11 / -4

    Bez nazwy

    Panie Andrzeju mam nadzieję, że Pan nie odpuści i wniesie sprawę do sądu na stopie cywilno prawnej zarówno w stosunku do osoby która wpisała mandat ze strony sanepidu jak i policji, do wygrania 10 000 PLN, łatwy pieniądz

  • 7 miesięcy temu | ocena +10 / -6

    leon

    Te bezmózgi z Sanepidu na jakiej podstawie prawnej działają? Brawo przedsiębiorcy

    • 7 miesięcy temu | ocena +2 / -7

      Prawnik

      Poczytaj ustawę z 2008 roku...

  • 7 miesięcy temu | ocena +6 / -3

    SK

    Cała ta plandemia jest po to, żeby świat uzależnić od korporacji. Czego nie rozumiecie?

  • 7 miesięcy temu | ocena +11 / -5

    Romek

    Brawo Andrzej , to ważny krok w tym pisowskim bezprawiu - konstytucja

  • 7 miesięcy temu | ocena +12 / -3

    Ktoś

    Szkoda ze tych obowiązków nie wykonywał w październiku jak tydzień czasu czekalam na kontakt z ich strony odnośnie kwarantanny. Mimo że i ja i mąż pracujemy w duzych firmach w mieście i mamy kontakt z wieloma osobami to mieli to głeboko w pewnym miejscu. Lepiej wyzywac sie na kimś a ze swoich obowiązków sie nie wywiązywać.

    • 7 miesięcy temu | ocena +4 / -6

      Płockier

      To RZĄDZĄCY ZMUSZAJĄ SANEPID DO ŁAMANIA PRAWA.