Reklama

Reklama

Biedaczyna z Asyżu a nowy papież

Opublikowano: 19 marca 2013 09:50
Autor:

Biedaczyna z Asyżu a nowy papież - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Biedaczyna z Asyżu kochał biednych, ale jednocześnie bardzo zabiegał o to, żeby nasze świątynie były piękne na chwałę Boga i żeby sprawowano w nich z wielką powagą dobrze przygotowane nabożeństwa - wskazują członkowie Rady Społecznej w ważnym oświadczeniu z okazji rozpoczęcia pontyfikatu papieża Franciszka.

Reklama

Biedaczyna z Asyżu kochał biednych, ale jednocześnie bardzo zabiegał o to, żeby nasze świątynie były piękne na chwałę Boga i żeby sprawowano w nich z wielką powagą dobrze przygotowane nabożeństwa - wskazują członkowie Rady Społecznej w ważnym oświadczeniu z okazji rozpoczęcia pontyfikatu papieża Franciszka.

Co chce przekazać wiernym papież spoza Europy? Dlaczego przy wyborze imienia odwołał się do postaci św. Franciszka? Kim naprawdę był święty zakonnik z Asyżu i jak bardzo ten obraz różni się od wykreowanego przez media? Jakie znaczenie będzie miał nadchodzący pontyfikat dla Kościoła w Polsce? - z takimi pytaniami starają sie zmierzyć członkowie Rady Społecznej przy Biskupie Płockim. Publikujemy oświadczenie Rady.

                                                                      UBÓSTWO I PROSTOTA

1. Od kilku dni mamy nowego Papieża. Wybór kolejnego Następcy św. Piotra jest ważną sprawą dla Kościoła i świata. Próbujemy zrozumieć znaczenie tego wydarzenia. Pytamy samych siebie o jego konsekwencje dla przyszłości wiary i moralności na ziemi. Czujemy głęboki przełom, jaki dokonał się na naszych oczach w Kościele katolickim wraz z wyborem na Stolicę Piotrową osoby pochodzącej spoza Europy i reprezentującej tę część świata, w której mieszka coraz więcej katolików i gdzie zaczyna bić serce Kościoła.

2. Obecny wybór nowego Papieża jest nie tyle zapowiedzią nadchodzących zmian, co wyraża głębokie przemiany, jakie już nastąpiły w Kościele i świecie w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Za wcześnie jeszcze mówić o programie obecnego pontyfikatu. Wydaje się, że Ojciec Święty Franciszek będzie kontynuował swoją wcześniejszą postawę życiową polegającą na łączeniu konserwatyzmu światopoglądowego z wrażliwością na sprawy społeczne, szczególnie na ludzi biednych i wykluczonych. W ciągu pierwszych dni pontyfikatu słyszymy od nowego Papieża bardzo wiele mocnych słów o Kościele ubogim i dla ubogich. Czujemy się wszyscy wezwani do jeszcze większej skromności, prostoty i pokory. Zachęca nas do tego nowy Biskup Rzymu, który chce być ubogim pośród ubogich.

3. Troska o ubogich i wykluczonych była od zawsze jednym z najważniejszych przejawów wiary chrześcijańskiej. Do wrażliwości na ludzką biedę i krzywdę zachęcali nas także poprzednicy Ojca Świętego Franciszka: Benedykt XVI i Jan Paweł II. Wydaje się jednak, że tak mocny akcent kładziony przez obecnego Biskupa Rzymu na potrzebę sprawiedliwości społecznej wynika w dużym stopniu z doświadczenia katolików Ameryki Łacińskiej, którzy w ostatnich 50 latach zmierzyli się z ludzką biedą oraz z wyzwaniami teologii wyzwolenia. Warto przypomnieć, że teologia wyzwolenia jako pewien prąd myślowy była próbą połączenia chrześcijaństwa z niektórymi elementami filozofii marksistowskiej. Zwolennicy teologii wyzwolenia słusznie głosili potrzebę sprawiedliwości społecznej i walki z ubóstwem, jednocześnie popełniali poważny błąd, gdy jako katolicy – inspirowani marksizmem – usprawiedliwiali przemoc, rewolucję, teorię walki klas i zniesienie własności prywatnej.

4. Wiedział o tym dobrze obecny Papież, gdy jako mieszkaniec Argentyny stanowczo sprzeciwiał się teologii wyzwolenia, stając się jednocześnie apostołem ubogich i bez reszty oddając się ludziom wykluczonym i potrzebującym. Doświadczenie życiowe Ojca Świętego Franciszka pokazuje nam, że nasza katolicka opcja preferencyjna na rzecz ubogich nie może akceptować błędnych przekonań zaczerpniętych z innych systemów filozoficznych. Z jednej strony trzeba troszczyć się o sprawiedliwość społeczną, z drugiej – nie można nie zabiegać o czystość wiary katolickiej i zgodność głoszonych poglądów z Magisterium Kościoła.

5. Wiele cennych treści społecznych łączy się także z imieniem nowego Papieża. Ojciec Święty wyjaśnił nam już osobiście, dlaczego przy wyborze imienia odwołał się do św. Franciszka z Asyżu. To niezwykle piękny i szlachetny gest. Być może dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy franciszkańskiej prostoty i miłości do najbiedniejszych z biednych. Ale jednocześnie trzeba pamiętać o tym, żeby bronić prawdy o Biedaczynie z Asyżu przed medialnym obrazem tego wielkiego Świętego, który często ma niewiele wspólnego z postacią historyczną.

6. Dzisiaj jedną z form walki z wiarą chrześcijańską i Tradycją jest fałszowanie historii Kościoła. Spór o prawdziwy obraz Kościoła toczy się tak naprawdę od dwóch tysięcy lat. Wydaje się, że w ostatnim czasie spór ten nasila się coraz bardziej. Stąd też jednym z ważnych elementów nowej ewangelizacji powinna być troska o poznawanie prawdziwej historii chrześcijaństwa. Niestety, wielu katolików nie zna wystarczająco dobrze dziejów swego Kościoła. Często ich wiedza historyczna nie jest wolna od antyklerykalnych stereotypów głęboko zakorzenionych w świadomości społecznej.

7. Jednym z takich stereotypów funkcjonujących w wielu krajach jest medialny obraz św. Franciszka z Asyżu i średniowiecznych zakonów żebraczych. Nieprawdziwą jest szeroko rozprzestrzeniona opinia, jakoby św. Dominik i św. Franciszek byli kontestatorami, którzy – krytykując instytucję Kościoła – antycypowali Marcina Lutra i narodziny protestantyzmu. Wprost przeciwnie: obydwaj bardzo kochali Kościół i są pięknym i autentycznym wyrazem katolicyzmu. Św. Franciszek nigdy nie kontestował władzy kościelnej, a w swoim testamencie duchowym bardzo przejrzyście potwierdził swoją żywą wiarę w Kościół, Eucharystię i kapłaństwo. Biedaczyna z Asyżu kochał biednych, ale jednocześnie bardzo zabiegał o to, żeby nasze świątynie były piękne na chwałę Boga i żeby sprawowano w nich z wielką powagą dobrze przygotowane nabożeństwa.

8. Wydaje się, że słowa Ojca Świętego Franciszka o Kościele ubogim i dla ubogich są szczególnie ważne dla Kościoła w Polsce. Przed nami potrzeba mądrego przemyślenia, co znaczy w naszym społeczeństwie opcja preferencyjna na rzecz ubogich? Jak zabiegać o sprawiedliwość społeczną? W jaki sposób budować wiarygodność Kościoła poprzez odpowiedni stosunek do dóbr materialnych oraz troskę o ludzi biednych, niepełnosprawnych i wykluczonych? Jak uczyć się katolicyzmu społecznego oraz właściwego przeżywania wiary także od katolików mieszkających w innych regionach świata?

9. Przed nami nowy etap w dziejach Kościoła. Wierzymy, że wrażliwość społeczna Papieża Franciszka pomoże nam budować nad Wisłą społeczeństwo bardziej zintegrowane i sprawiedliwe. Mamy nadzieję, że wierność tradycyjnym wartościom religijnym i moralnym oraz troska o biednych – tak bliskie obecnemu Ojcu Świętemu – będą światłem na naszej drodze w czasach, które nadchodzą.

Płock, dn. 18 marca 2013 r.

Podpisali:
Ks. dr Andrzej Kobyliński – przewodniczący, mgr Kazimierz Cieślik, lek. med. Hanna Duda, dr Elżbieta Grzybowska, prof. dr hab. Janusz Kempa, p. Tomasz Korga, mgr Anna Kozera, mgr Mirosław Koźlakiewicz, ks. dr Mirosław Milewski, dr Renata Sikora, prof. dr hab. Janusz Zieliński.

Fot. Marek Konarski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.