Reklama

Reklama

Akcja trwa, ale bardzo powoli. - Lodołamacze posuwają się max 1-2 km na dobę

Opublikowano: 22 lutego 2021 08:01
Autor: Michał Wiśniewski | Zdjęcie: Tomasz Miecznik

foto Tomasz Miecznik

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Trwa rozbijanie zatoru lodowego, który hamuje przepływ wody na Wiśle. Jak przekazał prezydent Andrzej Nowakowski, pokrywa lodowa jest bardzo gruba, co utrudnia i wydłuża pracę.

Reklama

W nocy z niedzieli na poniedziałek utrzymywała się jednak ujemna temperatura. Roztopy się zaczęły, ale nie są tak obfite, jak można było się spodziewać. Poziom wody w Płocku utrzymuje się na stałym poziomie, choć przez weekend wody przybyło po kilka centymetrów.  Wzrosty są niewielkie, niemniej sytuacja nadal jest poważna, bo akcja lodołamania idzie bardzo powoli. 

- Pokrywa lodowa jest bardzo gruba i w efekcie lodołamacze posuwają się 1-2 km na dobę - poinformował prezydent Andrzej Nowakowski. - Chcemy przyśpieszyć ich dotarcie do Płocka i dlatego prof. dr hab. Bogusław Pawłowski z UMK w Toruniu na nasze zlecenie przygotowuje od kilku dni ekspertyzę dotyczącą przebiegu zjawisk lodowych i zagrożenia zatorowego w rejonie Płock. 

Wykonane zostały badania miąższości wartsw lodu w wybranych przekrojach poprzecznych, czyli mówiąc kolokwialnie - wskazanie gdzie lód jest grubszy, a gdzie cieńszy. Wyniki pomiarów na granicy Płocka z Popłacinem dziś (poniedziałek 22 lutego) mają zostać przekazane Wodom Polskim.

W Płocku nadal obowiązuje alarm przeciwpowodziowy i ostrzeżenie IMGW II stopnia dotyczące wezbrania wód. 

Stany wody na wodowskazach z godz. 6:00 - w nawiasie różnica między pomiarami z godz. 24:00: 

  • Grabówka – 358 cm (0) - stan alarmowy 340 cm
  • PKN Orlen – 770 (0) - stan alarmowy 700 cm
  • Radziwie – 350 (0) - stan alarmowy 237 cm
  • Borowiczki – 383 (+1) - stan alarmowy 345 cm 
  • „Wyszogród” – 598 (0) - stan alarmowy 550 cm
  • „Kępa Polska” – 512 (0) - stan alarmowy 500 cm

Dla porównania stany wody z soboty 20 lutego z godz. 6:00 

Stany wody na wodowskazach z godz. 6:00:

  • Grabówka – 351 cm  - stan alarmowy 340 cm
  • PKN Orlen – 771  - stan alarmowy 700 cm
  • Radziwie – 350 - stan alarmowy 237 cm
  • Borowiczki – 378 - stan alarmowy 345 cm 
  • „Wyszogród” – 588 - stan alarmowy 550 cm
  • „Kępa Polska” – 502 - stan alarmowy 500 cm
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (5)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 6 dni temu | ocena +3 / -7

    buba

    co to znaczy że lodołamacze "puszczają lód przez zaporę" czy osoba która to napisała ma w ogóle mózg ?

  • 6 dni temu | ocena +2 / -0

    ledokol

    od miejsca w którym zrobiono zdjęcie ilustracyjne do starego mostu w Płocku jest w linii prostej 10,5 km, te dwa km to gruba przesada to jest max 1 km , łatwo policzyć ile to zajmie

  • 6 dni temu | ocena +3 / -1

    Monika

    Cześć panowie, mam na imie Monika 25 lat. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowanych panów zapraszam do kontaktu najlepiej na moim profilu gdzie zobaczysz moje gorące zdjęcia ;) panieonline.pl/monia89

  • 6 dni temu | ocena +12 / -4

    gosc

    Po co te ekspertyzy skoro lodołamacze są wyposażone w sprzęt określający grubość pokrywy lodowej? Poza tym rynna zrobiona przez lodołamacze musi zapewniać sprawny odpływ kry. Wydaje mi się, że Wody Polskie lepiej wiedzą jak to zrobić.

    • 6 dni temu | ocena +3 / -5

      Zynio

      Wody polskie , w przypadku powodzi muszą wypłacić odszkodowanie za swoje zaniechania, braku pogłębiania koryta Wisły i spóźnioną akcję lodolamania...