Reklama

Reklama

75-letnia płocczanka chciała ratować córkę. Zażądali 120 tys. zł

Opublikowano: 5 sierpnia 2021 18:28
Autor: | Zdjęcie: PP

75-letnia płocczanka chciała ratować córkę. Zażądali 120 tys. zł - Zdjęcie główne

foto PP

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W środowe popołudnie seniorka, mieszkająca na jednym z osiedli w Płocku, odebrała telefon od kobiety, przedstawiającej się za funkcjonariusza policji. Oszustka poinformowała seniorkę, że jej córka spowodowała wypadek drogowy.

Reklama

Tłumaczyła, że w wyniku wypadku inna kobieta w ciężkim stanie przewieziona została do szpitala, a córce seniorki grozi teraz 5 lat więzienia i potrzebna jest kaucja w kwocie 120 tys. zł.

- Fałszywa policjantka przekazała słuchawkę innej kobiecie, podającej się za córkę starszej kobiety. Zapłakana „córka" prosiła o pieniądze, które w jej imieniu niezwłocznie odbierze adwokat - informuje asp. Krystyna Kowalska z płockiej policji.

Rzekomy adwokat miał szybko pojawić się przed domem starszej kobiety. Seniorka nie posiadała jednak żądanej kwoty i zaproponowała wszystkie swoje oszczędności, które wynosiły 20 tys. zł. 

- W tym momencie słuchawkę przejęła fałszywa policjantka prosząc, aby kobieta pod żadnym pozorem nie rozłączała się i czekała z przygotowaną gotówką na dalsze wskazówki. Seniorka, z telefonem w ręku, wzięła wszystkie oszczędności - dodaje asp. Krystyna Kowalska.

Przed bramą czekał już mężczyzna, odebrał pieniądze. Gdy 75-latka wróciła do domu i w słuchawce usłyszała pytanie funkcjonariuszki czy adwokat już odszedł, zorientowała się, że została oszukana. A po chwili do domu wróciła córka z wnuczką,,,

Policjanci po raz kolejny ostrzegają przed oszustami, którzy najczęściej opowiadają o wypadkach drogowych, których sprawcami są ich bliscy, przekazują informację, że jedynym sposobem na "załatwienie" sprawy i uniknięcie odpowiedzialności jest przekazanie pieniędzy za pośrednictwem podstawionego znajomego, kuriera, adwokata lub prokuratora. 

Czytaj też: Kosmiczne stawki za mandaty

Oszust stara się zdobyć zaufanie, wpływa na emocje i prosi o dyskrecję. Wykonuje wiele połączeń telefonicznych, by wywołać presję na ofierze i uniemożliwić jej skontaktowanie się z rodziną oraz potwierdzenie informacji.

- W takich sytuacjach dajmy sobie czas do namysłu. Zweryfikujmy informację. Zadzwońmy do bliskich - dodaje Kowalska. - Jeżeli będziecie mieli Państwo wrażenie, że ktoś próbuje Was oszukać, natychmiast powiadomcie Policję.

Należy dzwonić do oficera dyżurnego, bezpośrednio pod numer 47 705 16 00 , 47 705 16 01 lub numer alarmowy 112. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +0 / -0

    oddam teściową

    za połowę tej kwoty a nawet mogę dopłacić proszę dzwonić

  • miesiąc temu | ocena +5 / -0

    Jan

    Mnie zastanawia jedno skąd dzwoniący oszust wie, że dany emeryt ma pieniądze w domu lub na kącie w banku.

    • miesiąc temu | ocena +4 / -2

      Andrzej od jęz. polskiego

      Tak, ma pieniądze w kącie pod filodendronem.

      • miesiąc temu | ocena +0 / -0

        wójek

        pod filodędonem też coś się znajdzie