Już w czerwcu do Płocka wraca 3. edycja Festiwalu Form Wielu. Podobnie jak przed rokiem, także i teraz będzie można spędzić dwa dni ze sztuką. 27–28 czerwca na Rynku Starego Miasta zobaczymy różne formy teatru plenerowego.
W tegorocznej odsłonie zaprezentowanych zostanie aż 12 spektakli. To rekord, który sprawia, że 3. edycja festiwalu będzie największą w historii wydarzenia.
Na temat festiwalu rozmawiamy z Przemysław Jarzyński i Łukasz Jarzyński ze Stowarzyszenia „Człowiek Kultura”, organizatorami wydarzenia.
Portal Płock: Starówka już po raz trzeci stanie się wielką sceną. Co będzie się działo 27 i 28 czerwca w Płocku?
Przemysław Jarzyński: Trzecia edycja Festiwalu Form Wielu. Już na wstępie chcę powiedzieć, że w tym roku poszaleliśmy – będzie aż dwanaście spektakli. W tym miejscu muszę podziękować instytucjom, od których pozyskaliśmy środki – przede wszystkim Urzędowi Miasta Płocka i samorządowi województwa mazowieckiego.
Łukasz Jarzyński: Dzięki temu ta edycja będzie największa. Pochwalę się – choć może nie powinienem – że gdy jeździmy na festiwale plenerowe w Polsce, ich uczestnicy podkreślają, że płocki festiwal jest duży i coraz bardziej znany. Chcemy więcej, dlatego zapewnimy sześć spektakli każdego dnia. W sobotę i niedzielę będzie się bardzo dużo działo.
PP: Program wciąż się tworzy, ale czy możemy choć pokrótce zdradzić, kogo zobaczymy w Płocku?
PJ: Nie możemy jeszcze powiedzieć wszystkiego, bo program dopiero domykamy. Mogę jednak zdradzić, że pierwszy spektakl odbędzie się o godz. 14:00 i zaczniemy od form dla młodszych widzów. Uspokajam – nie będą to spektakle infantylne, więc również dorośli będą się dobrze bawić. Ostatni spektakl zaplanowano na godz. 20:00. Z każdą godziną tematyka będzie coraz poważniejsza, ale wciąż przystępna dla wszystkich. Zachęcamy całe rodziny, by uczestniczyć w całym festiwalu.
ŁJ: Co zobaczymy? W skrócie – to, co gra się „na bruku”, czyli teatr plenerowy. Będą elementy cyrkowe, teatr lalek, pantomima. Mówiąc ogólnie, Festiwal Form Wielu będzie dużym performansem, bo dziś teatr często idzie właśnie w tym kierunku – dzieli się na nurt performatywny i klasyczny, sceniczny.
PP: Co będzie najciekawszą formą w tym roku?
ŁJ: To trudne pytanie, bo wszystko zależy od gustu. Z mojego punktu widzenia najciekawsze będą marionetki trikowe – czegoś takiego jeszcze u nas nie było. Zobaczymy postacie wzorowane na znanych osobach popkultury. Na rynku pojawią się m.in. Michael Jackson, Elvis Presley, Elton John, Tina Turner czy Celine Dion. To tylko przedsmak – będzie mnóstwo form inspirowanych cyrkiem, pantomimą i teatrem lalek.
PP: To już kolejna edycja festiwalu. To frekwencyjny sukces?
PJ: Oczywiście! Dlatego przygotowaliśmy więcej spektakli, by przyciągnąć jeszcze więcej osób. Pamiętam sytuację sprzed roku – podczas naszego spektaklu nagle rozpętała się ulewa. Ludzie schronili się pod altanami i drzewami, ale gdy przestało padać, wrócili pod scenę. Wytarli krzesełka, rozłożyli karimaty i czekali na kontynuację. Nawet pogoda ich nie odstraszyła! To niesamowite widzieć, jak dobrze się bawią. Największe spektakle przyciągnęły tłumy – ludzie otoczyli cały ratusz.
ŁJ: Z każdą godziną widać, jak festiwal się rozkręca. Jego siłą jest różnorodność – pokazujemy formy teatru z całej Polski. I to jest najpiękniejsze, że każdemu podoba się coś innego.
PP: Ale Festiwal Form Wielu to nie tylko spektakle!
PJ: Zgadza się! Zawsze robimy przerwę od spektakli, w której wspiera nas Muzeum Mazowieckie w Płocku. Będą warsztaty i animacje. W tym roku chcemy też współpracować z lokalnymi artystami i rękodzielnikami. Chcemy, aby festiwal był nie tylko wydarzeniem teatralnym, ale też pokazał, jak wielu ciekawych twórców działa w Płocku i okolicach.
Komentarze (0)