reklama
reklama

Wisła wróciła z dalekiej podróży. Nafciarze odwrócili wynik meczu ze Stalą, dublet Krawczyka!

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Tomasz Miecznik

Wisła wróciła z dalekiej podróży. Nafciarze odwrócili wynik meczu ze Stalą, dublet Krawczyka! - Zdjęcie główne

archiwum | foto Tomasz Miecznik

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

SportWisła Płock bardzo długo męczyła się z dobrze zorganizowaną Stalą Stalowa Wola. Beniaminek postawił trudne warunki mającej ekstraklasowe ambicje Wiśle, przez kilkadziesiąt minut prowadzili nawet po bramce Sebastiana Strózika. W końcówce Mariusz Misiura postawił wszystko na jedną kartę i wygrał - dwie bramki zdobył Piotr Krawczyk.
reklama

W starciu ekipy, która ma ambicje bezpośredniego awansu do Ekstraklasy i jest na 4. miejscu w tabeli, z ekipą beniaminka zajmującej spadkowe miejsce, faworyt może być tylko jeden. Koniec końców Wisła Płock wywiązała się z tej roli, ale przez ponad 100 minut drużyna Mariusza Misiury cierpiała na boisku.

Dani Pacheco w Tychach zobaczył ósmą w tym sezonie żółtą kartkę. Hiszpan jest mózgiem Wisły na boisku, reguluje tempo akcji zespołu, rozrzuca piłki na boki, wie gdzie się ustawić w odbiorze. W meczu ze Stalą Stalowa Wola nie mógł zagrać i jego absencję było widać gołym okiem. W składzie zabrakło też Jorge Jimeneza, najlepszego strzelca Nafciarzy. Po raz pierwszy w wyjściowym składzie zaczął Amin Al-Hamawi, a obok niego zagrał Łukasz Sekulski. Współpraca dwóch napastników przyniosła efekt w 30. minucie, kiedy to po podaniu Sekulskiego bramkę zdobył Irakijczyk. Sędziowie dopatrzyli się jednak faulu kapitana Wisły na Adim Mehremiciu i po analizie VAR Mateusz Piszczelok cofnął bramkę. 

reklama

Poza tym o grze Wisły nic dobrego w pierwszej odsłonie nie można powiedzieć. Przez pierwsze 10 minut to wręcz goście przeważali, groźny strzał oddał nawet David Niepsuj. Stalówce bramkowało jednak kropki nad "i", podjęcia dobrej decyzji czy precyzyjnego zagarnia. Beniaminek pokazał jednak, że potrafi się odgryźć. 

Wisła w końcu zepchnęła Stal w okolice własnego pola karnego, ale niewiele z tego wynikało. Dośrodkowania nie trafiały do adresatów, jedyny strzał z dystansu oddał Fabian Hiszpański. Próbował wszędobylski Iban Salvador, ale gra zespołu Mariusza Misiury się nie kleiła.

Rollercoaster w drugiej odsłonie

Po zmianie stron obraz gry wyglądał tak samo, z jedną różnicą. Goście strzelili bramkę. Andrias Edmundsson nie dał rady wygranąć piłki wślizgiem i Sebastian Strózik popędził sam przez niemal pół boiska. W polu karnym wyczekał Bartłomieja Gradeckiego otworzył wynik spotkania pewnym strzałem między nogami bramkarza. W 68. minucie meczu na stadionie przy Łukasiewicza 34 zapanowała konsternacja. 

reklama

Trener Wisły błyskawicznie zareagował zmianami i choć przez kilka minut jego zespół nadal nie kreował sytuacji, to w końcu w 80. minucie rozegrał tę jedną, jedyną akcję. Zaczęło się od wygranego przez Salvadora pojedynku przed polem karnym, dobrego podania między nogami Damiana Oko do Łukasza Sekulskiego. Kapitan odegrał do Piotra Krawczyka, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku, a napastnik w pierwszym kontakcie z piłką wyrównał wynik spotkania. 

Wisła parła do przodu i tuż przed końcem regulaminowego czasu gry Krawczyk strzelił drugą bramkę. Po stałym fragmencie gry piłkę głową zgrał Nemanja Mijusković, kolejny rezerwowy, a Krawczyk w ekwilibrystyczny sposób pokonał Miłosza Piekutowskiego. Potężny kamień spadł z serca trenera Misiury.

reklama

W końcówce goście próbowali jeszcze przedostać się pod pole karne Gradeckiego, po jednej z akcji zagotowało się w polu karnym - nie wiedzieć czemu bramkarz Wisły postanowił interweniować na 16. metrze. Skończyło się na kiepskim strzale wprost w bramkarza, ale mogło być różnice. Poza tym w doliczonym czasie gry więcej było leżenia, niż grania w piłkę. 

Nafciarze przełamali niemoc ostatnich tygodni i w końcu dopisali do swojego konta trzy punkty. Dzięki wpadce Miedzi Legnica w meczu z Górnikiem Łęczna Wisła Płock awansowała na trzecie miejsce w tabeli BetCliC I Ligi. 

Wisła Płock 2-1 Stal Stalowa Wola

Piotr Krawczyk 80, 88 - Sebastian Strózik 68

reklama

Wisła: 99. Bartłomiej Gradecki - 16. Fabian Hiszpański (69, 2. Kevin Čustović), 44. Marcus Haglind-Sangré, 19. Andrias Edmundsson, 5. Bojan Nastić, 21. Miłosz Brzozowski (46, 91. Gleb Kuczko) - 66. Iban Salvador, 30. Denis Bosnjak (57, 6. Krystian Pomorski), 14. Dominik Kun (83, 25. Nemanja Mijušković) - 10. Amin Al-Hamawi (69, 22. Piotr Krawczyk), 20. Łukasz Sekulski.

Stal: 12. Miłosz Piekutowski - 19. David Niepsuj (83, 2. Bartłomiej Kukułowicz), 4. Łukasz Furtak, 55. Damian Oko, 5. Adi Mehremić, 26. Patryk Zaucha (71, 24. Damian Urban) - 7. Kelechukwu Ibe-Torti, 10. Michał Walski, 8. Thiago (75, 21. Michał Mydlarz), 23. Jakub Švec (75, 77. Bartosz Bida) - 11. Sebastian Strózik (83, 39. Jonathan Júnior).

żółte kartki: Bosnjak, Iban Salvador, Sekulski - Thiago, Furtak, Kukułowicz.

sędziował: Mateusz Piszczelok (Katowice). widzów: 4417.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo