Wisła Płock miała rewelacyjny początek sezonu - po 12. kolejkach Nafciarze mieli 27 punktów, po 30 kolejkach zaledwie o 3 więcej. Podopieczni Mariusza Misiury po raz ostatni wygrali 5 października, z Polonią Warszawa. W kolejnych 6 meczach Wisła albo remisowała albo przegrywała.
- Drużyny nie ocenia się przez pryzmat 6 kolejek. Ile zespołów w ekstraklasie i I lidze punktowało lepiej, niż Wisła Płock? 6 zespołów. Po 12 kolejkach mieliśmy 27 punktów, po 18 mamy 30. Z tego jesteśmy bardzo niezadowoleni, ale nie pozwolę zabrać drużynie, tym świetnym piłkarzom, tego co dokonują w tym sezonie. Te ostatnie 6 spotkań, przez pryzmat wyników, nie były dobre. Natomiast przez pryzmat gry z Miedzią Legnica czy to co się działo na boisku w Kołobrzegu... Mieliśmy ten mecz pod kontrolą. Straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry... Zdaję sobie sprawę że cały czas mówię, że tracimy bramki po stałych fragmentach gry. Mamy z tym duży problem, szukamy rozwiązań, by temu zapobiec - mówił trener.
Trener wskazywał, że w ostatnich latach Wisła Płock tylko raz miała 30 punktów na tym sezonie. Mariusz Misiura przyznał, że przed rozpoczęciem sezonu zakładał 35 punktów na koniec roku - tyle miała Lechia Gdańsk w poprzednim sezonie. Dziś Wisła Płock ma szansę na 33 punkty - trzeba jednak wygrać z Wartą. Z Wartą, z którą Wisła odpadła we wstydliwych okolicznościach w Pucharze Polski.
- Takie niedocenianie tego, co tu się robi, jest trochę nie w porządku. Bierzemy na klatę ostatnie 6 wyników, ale też nie chciałabym, żebyśmy oceniali nasza pracę, siłę naszej drużyny, przez te 6 kolejek - mówił trener.
Teoretycznie Wisła Płock powinna być żelaznym faworytem meczu z Wartą Poznań. Ostatnia dyspozycja Nafciarzy karze myśleć, żę będzie to jednak trudne spotkanie dla gospodarzy.
- Po porażce z Kołobrzegu była konstruktywna rozmowa i, co najważniejsze, za tym poszły czyny. Patrząc na mowę ciała zawodników w tym tygodniu naprawdę jest ogień i zobaczymy na meczu w niedzielę chęć zwycięstwa. Nieważne że jest grudzień, nieważne kto ile zagrał spotkań będziemy chcieli za wszelką cenę wygrać i wierzę że to zrobimy - mówił trener.
Jest duża szansa, że w bramce Nafciarzy dojdzie do zmiany. W Kołobrzegu na ławce zabrakło Bartłomieja Gradeckiego, który zmagał się z drobną kontuzją kolana. Wychowanek Wisły już trenuje.
- Ma szansę być w kadrze meczowej i stanąć między słupkami w meczu z Wartą - przyznał trener.
Szkoleniowiec przyznał, że jeden z ważnych zawodników zmaga się urazem i jego występ stoi pod znakiem zapytania.
Wisła szykuje się do okna transferowego
Nie jest tajemnicą, że Wisła Płock szuka wzmocnień. Zimą rynek transferowy jest trudny, ale trener Mariusz Misiura przyznał, że klub planuje 2-3 transfery. Gdzie? W każdej formacji.
- Zdaję sobie sprawę że może być grupa zawodników, która sama przyjdzie po ostatnim meczu i powie, że chcą zmienić zespół, najnormalniej w świecie łapać więcej minut - nie ukrywał trener Misiura.
W tym gronie jest Dawid Kocyła, któremu kończy się kontrakt. Trener nie odpowiedział jednoznacznie czy od meczu z Wartą zależy jego przyszłość.
Mecz Wisła Płock - Warta Poznań odbędzie się w niedzielę 8 grudnia o godz. 17.00
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.