Reklama

Reklama

Wisła przegrywa we Wrocławiu w kontrowersyjnych okolicznościach

Opublikowano: ndz, 26 wrz 2021 18:58
Autor: | Zdjęcie: Fot. Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A.

Wisła przegrywa we Wrocławiu w kontrowersyjnych okolicznościach  - Zdjęcie główne

foto Fot. Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Nafciarze nie przełamali fatalnej passy meczów na wyjeździe. Wisła Płock przegrała we Wrocławiu 1:3, choć w spotkaniu nie obyło się bez kontrowersji.

Reklama

Wisła w tym sezonie jest jednym z najlepiej punktujących zespołów na swoim boisku (3 wygrane i remis), ale na wyjazdach jest znacznie gorzej. Licząc przegrany mecz ze Śląskiem, Nafciarze nie przywieźli choćby punktu z żadnego z 5 wyjazdowych spotkań! 

Nafciarze w środę wieczorem odpadli z rozgrywek Pucharu Polski już w 1/32 Pucharu Polski z Koroną Kielce. Co gorsza, po dogrywce i tracąc przy tym Jakuba Rzeźniczaka, podporę defensywy Wisły. Wobec tego trener zdecydował się, przynajmniej na papierze, na ustawienie 1-4-2-3-1 - od 1. minuty zagrał m.in. Filip Lesniak. 

Wynik spotkania w 18. minucie meczu powinien otworzyć Robert Pich, ale pomocnik gospodarzy uderzył tuż obok słupka. Wisła na pierwszą dobrą okazję musiała poczekać do 25. minuty, kiedy to Piotr Tomasik dośrodkował wprost na głowę Jorginho. Gwinejczyk fatalnie spudłował z najbliższej odległości, a kilkadziesiąt sekund później sytuacja zemściła się na zespole. Jorginho niespecjalnie kwapił się do przekszkadzania Bartłomiejowi Pawłoskiemu, a ten wrzucił dokładnie na głowę Mateusza Praszelik. Napastnik Śląska nie pomylił się i Nafciarze musieli gonić wynik.

Podopieczni Macieja Bartoszka wyrównali zaledwie 5 minut później, bo bardzo dobrze rozegranym stałym fragmencie gry. Do piłki zagranej z głębi pola najwyżej wyskoczył Damian Michalski i idealnie w tempo zagrał do Antona Krywociuka. Azer uderzył celnie i tym samym zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Wisły.

Mecz był naznaczony kontrowersyjnymi decyzjami sędziego Tomasza Musiała, a pierwsza z nich to wskazanie na 11. metr w 35. minucie. Arbiter uznał, że piłka trafiła w rękę Krywociuka, mimo iż na powtórce widać, że stoper Wisły chowa ręce za plecy, a futbolówka uderza w bark. Rzut karny wykorzystał Pich i do przerwy było 2:1, choć Wisła miała niezłe okazje w końcówce. Wyrównać powinien Łukasz Sekulski, ale w dobrej sytuacji uderzył nie najlepiej. Blisko było jeszcze kilkadziesiąt sekund później, kiedy Michał Szromnik odbił piłkę przed siebie, ale obrońca ubiegł czyhających na dobitkę Jorginho i Sekulskiego. 

Po zmianie stron znów nie obyło się bez kontrowersji. Tuż po wznowieniu gry Erik Exposito wykorzystał bardzo składną akcję, ale analiza VAR wskazała, że kilka podań wcześniej jeden z gospodarzy był na minimalnym spalonym. Sędzia nie uznał tego trafienia. 

W 58. minucie Tomasz Musiał podyktował za to rzut karny dla Wisły po tym, jak po strzale Filipa Lesniaka futbolówka trafiła w rękę Diogo Verdaski. Stoper Śląska trzymał rękę jednak przy ciele, więc nie powiększał obrysu ciała. Zgodnie z wytycznymi karnego w takiej sytuacji nie mogło być. 

W 81. minucie nie miał jednak wątpliwości, kiedy to ręką zagrał Piotr Tomasik. Początkowo arbiter wskazał na rzut wolny, ale po interwencji VAR zmienił decyzję i piłkę na 11. metrze od bramki ponownie ustawił Pich. I tym razem Słowak się nie pomylił, ustalając wynik spotkania. 

Kolejne spotkanie wisła Płock rozegra na wyjeździe, a przeciwnikiem Nafciarzy będzie Górnik Zabrze. Początek meczu w sobotę 2 października o 20:00.

Śląsk Wrocław — Wisła Płock 3:1 (2:1)

1:0 - Mateusz Praszelik 25'

1:1 - Anton Krivotsyuk 30'

2:1 - Robert Pich 35' (rz. k.)

3:1 - Robert Puch 84' (rz. k.)

Śląsk Wrocław: 22. Michał Szromnik - 39. Szymon Lewkot, 14. Wojciech Golla, 2. Diogo Verdasca - 10. Bartłomiej Pawłowski (75', 3. Jakub Iskra), 29. Krzysztof Mączyński (85', 6. Rafał Makowski), 17. Petr Schwarz, 4. Dino Štiglec - 7. Róbert Pich (90', 33. Adrian Łyszczarz), 8. Mateusz Praszelik (85', 24. Caye Quintana) - 9. Erik Expósito.

Wisła Płock: 1. Krzysztof Kamiński - 15. Kristián Vallo (62', 92. Dominik Furman), 2. Damian Michalski, 5. Anton Krivotsyuk, 77. Piotr Tomasik - 23. Filip Lesniak, 94. Dušan Lagator (83', 8. Patryk Tuszyński) - 9. Dawid Kocyła (89', 91. Tomasz Walczak), 10. Rafał Wolski, 11. Jorginho (62', 95. Damian Warchoł) - 20. Łukasz Sekulski (89', 32. Fryderyk Gerbowski).

Żółte kartki: Expósito, Mączyński — Lagator, Krivotsyuk, Tomasik.

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (8)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 21 dni temu | ocena +2 / -0

    WP

    MW co takie błędy walisz ostatnio? Krywociuk to ma strzelone dwie bramki a nie jedną.

  • 21 dni temu | ocena +10 / -1

    Twój nick

    Po prostu klub mem.

  • 21 dni temu | ocena +10 / -1

    Ytfds

    Jakby dobrze grali to by żadnych kontrowersji nie było

  • 21 dni temu | ocena +7 / -0

    lobo

    przegrali na własne życzenie

  • 21 dni temu | ocena +8 / -0

    NN

    Znowu??!

  • 22 dni temu | ocena +8 / -4

    Rekin

    Można zakładać w ciemno porażki na wyjazdach, 3,4 bramkami. Zero ambicji, determinacji, pośmiewisko. Czy rada nadzorcza i przedstawiciel głównego sponsora Pan Zbigniew nie widzi tego cyrku, może czas najwyższy wstrząsnąć lanserem. Bo za dwie kolejki odwrócimy tabele i zobaczymy Wisłę na czele.

  • 22 dni temu | ocena +11 / -5

    Orlikowa łobrona

    Weźmy na obronę młodzieżowców z: Delty Słupno, Stoczniowca, Amatora… przynajmniej będą nasi, będą się ogrywać, gryźć trawę i NA PEWNO nie będą gorsi od tych drewnianych amatorów ekstraklasowych !!!!!

    • 22 dni temu | ocena +8 / -1

      Oh, sorry

      proszę nie obrażać Stoczniowca.