Reklama

Reklama

Wisła Płock zwolniła analityka. Czy to efekt konfliktu trenera z dyrektorem sportowym?

Opublikowano: pon, 22 lis 2021 14:57
Autor: | Zdjęcie: kadr z filmu Wisły Płock

Wisła Płock zwolniła analityka. Czy to efekt konfliktu trenera z dyrektorem sportowym? - Zdjęcie główne

foto kadr z filmu Wisły Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Karol Wojewoda do niedawna był analitykiem Wisły Płock, ale kilka dni przed meczem z Wartą Poznań został zwolniony z klubu. Portal Weszlo.com donosił o konflikcie pomiędzy trenerem Maciejem Bartoszkiem, a Pawłem Magdoniem - dyrektorem sportowym. Jak ustaliliśmy, takie stwierdzenie to wyolbrzymienie sprawy.

Reklama

Nazwisko Karola Wojewody może niewiele mówić kibicom Wisły Płock. Klub nie informował o jego zatrudnieniu, co było praktyką od przynajmniej kilku lat. Nie ma także wzmianki o zwolnieniu. Nazwisko Karola Wojewody na oficjalnej stronie klubu pojawia się tylko raz - przy okazji ogłoszenia nazwisk zawodników i członków sztabu szkoleniowego, którzy pojechali na letni obóz przygotowawczy do Warki. 

Kilka dni przed meczem z Wartą Poznań klub pożegnał się z dotychczasowym analitykiem.

- Niedługo zostanie zatrudniony nowy analityk - ucina krótko Tomasz Marzec, prezes Wisły Płock. 

Niewiele można usłyszeć na ten temat w rejonach Łukasiewicza 34. Czy chodziło o jakość pracy analitycznej czy też inne kwestie? Z tego co usłyszeliśmy, chodziło właśnie o zajmowanie się innymi sprawami, niż analiza. Są także pewne poszlaki. 

W sobotę o 12:30 piłkarze Wisły Płock rozpoczęli wyjazdowe spotkanie z Wartą Poznań. Nafciarze przełamali wyjazdową niemoc i z Grodziska Wielkopolskiego (tam swoje domowe mecze rozgrywa Warta Poznań) przywieźli komplet punktów. Piłkarze schodzili z boiska ok. 14:00, a o godz. 18:33 na portalu Weszlo.com opublikowano artykuł sugerujący konflikt trenera Macieja Bartoszka z dyrektorem sportowym Pawłem Magdoniem. 

- Geneza dylematów „Nafciarzy” co do szkoleniowca nie ma jednak wiele wspólnego z wynikami. To znaczy: miejsce w tabeli odgrywa pewną rolę, ale wewnątrz klubu trwa konflikt między zwolennikami trenera a jego przeciwnikami. A także między dyrektorem Magdoniem a szkoleniowcem. Najprościej ująć to tak, że dyrektor nie gra do jednej bramki ze szkoleniowcem. W ostatnich dniach pracę miał stracić analityk ze sztabu trenera Bartoszka - czytamy na Weszlo.com.

Głównymi zarzutami do trenera ma być "siermiężna gra" i niestawianie na młodzież.

Dziś tekst jest już zaktualizowany i zniknął z niego fragment z sugestią, że klub nie opublikował zapisu wideo z przedmeczowej konferencji prasowej (wideo zazwyczaj pojawia się w serwisie YouTube), bo trener miał niepochlebnie wyrażać się o przeprowadzonych transferach. Takie kwestie nie padły jednak w czasie tej konferencji - ani tej, ani żadnej poprzedniej. Zapis wideo z konferencji nie pojawił się ze względu na awarię karty. 

Jedyne pytanie dotyczące transferów zadał autor tego tekstu - dotyczyło przymiarek transferowych na zimowe okienko transferowe. Trener odpowiedział krótko:

- Nie, nie chciałbym na temat rozmawiać - uciął krótko Maciej Bartoszek. 

To jak najbardziej normalna odpowiedź trenera w takiej sytuacji.

Na sali konferenecyjnej było tylko kilka osób - troje lokalnych dziennikarzy, pracownicy klubu i trener. Pracowników klubu nie podejrzewamy o kontakt z dziennikarzami Weszlo, podobnie jak kolegów z innych redakcji. Trener też raczej nie wkładałby sobie w usta słów, których nie powiedział. Skąd zatem wziął się przeciek, w dodatku nietrafiony? Być może ma to związek z zeszłotygodniowym zwolnieniem.

Czy między Maciejem Bartoszkiem a Pawłem Magdoniem jest konflikt? Z tego co ustaliliśmy, różnica zdań rzeczywiście jest, ale to normalne w piłce. Koncepcje się ścierają, ale to nie tak, że panowie ze sobą nie rozmawiają.Według naszych informacji nie było momentu, w którym posada szkoleniowca wisiała na włosku, o czym z resztą został zapewniony przez prezesa.

W grze Wisły jest sporo do poprawy, ale trener najprawdopodobniej nie zostanie zwolniony w najbliższych tygodniach. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (8)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 1 dzień temu | ocena +1 / -0

    Jacek

    Właściciel pozwala bo sam robi to samo…. Tłuste koty ….

  • 5 dni temu | ocena +9 / -2

    13 etatów

    Ile etatów na tworzyli. Kto za to wszystko płaci? Dwóch asystentów trenera?? Drugi trener bramkarzy??? Chyba mamy w klubie lekka niegospodarność. Panowie to nie Real Madryt.

  • 5 dni temu | ocena +2 / -4

    Dwa Jaja.

    To są więcej niż Jaja! Od momentu wejścia,grają obrzydliwą piłkę... Może poza jednym sezonem.

  • 7 dni temu | ocena +10 / -4

    Polak

    Tłuste koty są nawet w klubie. Stanowiska utajnione, czy to fer?

  • 7 dni temu | ocena +1 / -3

    Olo

    Grają w kratkę oby się nie zmieniło po przerwie na reprezentacje że będą wygrane wyjazdy A położone mecze domowe

  • 7 dni temu | ocena +5 / -0

    Jaś

    Przypomnijcie sobie jak Wisła kaleczyli grę za sobola ….I jakoś nikt nie chciał go zwalniać ,przynajmniej do czasu kiedy sytuacja punktowa się wręcz dramatyczna…

  • 7 dni temu | ocena +5 / -4

    widz

    Naepiej wszystkich zwolnić!

  • 7 dni temu | ocena +8 / -11

    jaja

    W grze jest sporo do poprawy...hahahahahahaha, przecież na to nie da się patrzeć