reklama

Trener pierwszoligowego KPS Płock Marcin Lubiejewski: Postaram się stworzyć drużynę, która może zamieszać w lidze [ROZMOWA]

Opublikowano:
Autor:

Trener pierwszoligowego KPS Płock Marcin Lubiejewski: Postaram się stworzyć drużynę, która może zamieszać w lidze [ROZMOWA] - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Miecznik | Opis: Marcin Lubiejewski, trener KPS Płock

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportW minionym sezonie siatkarze KPS Płock awansowali do 1. ligi, czyli na zaplecze PlusLigi, co jest ogromnym sukcesem. Przed klubem, działaczami, zawodnikami i sztabem trenerskim stoją teraz zdecydowanie większe wymagania. Jak sezon 2026/2027 widzi trener KPS Marcin Lubiejewski, który wprowadził zespół do 1. ligi?
reklama

Swoją cegiełkę do sukcesu dołożyli oczywiście także kibice KPS, coraz liczniej wspierający drużynę. W płockim Blaszaku w ostatnich meczach wspierało siatkarzy aż ok. 700-800 osób!

 KPS, którego sponsorem głównym jest Orlen, ma bardzo ambitne plany rozwoju, sięgające nawet PlusLigi. Oczywiście nie w najbliższym sezonie, ale już za kilka lat. 

Obecnie trwa przerwa w rozgrywkach, KPS rozpocznie walkę w 1. lidze we wrześniu, a treningi wznowi w końcu lipca. W 14-osobowym składzie nastąpiło siedem zmian.

Portal Płock: Połowa składu KPS została zmieniona. Czy te transfery to Pana inicjatywa, obserwacje, czy też jakieś oferty, podpowiedzi? Dlaczego akurat ci zawodnicy trafili do Płocka?

reklama

Marcin Lubiejewski, trener KPS: - Utrzymaliśmy trzon drużyny. Już w trakcie sezonu podglądaliśmy siatkarzy z wyższych lig oraz z naszej ligi. W porozumieniu z zarządem klubu analizowaliśmy, co mogą wnieść do drużyny, czy stać nas na danych zawodników. Chcieliśmy m.in. podnieść średnią wzrostu zespołu, by było bardziej ofensywnie na środku siatki i na skrzydłach. 

Siedmiu nowych graczy. Co mogą wnieść do zespołu, w czym pomóc, jakie mają dobre strony?

- Wiktor Borkowski to młodych chłopak, solidnie wygląda. W tym ostatnim sezonie w pierwszej lidze nie pograł za dużo, ma dobre warunki, 205 cm wzrostu, będzie musiał walczyć o miejsce w składzie.

Filip Popiwczak, brat reprezentanta Polski Kuby. Jest po grze w pierwszej lidze, bardzo fajny chłopak do pracy, rozwija się, ma za sobą pół sezonu w pierwszej lidze, treningi w PlusLidze, może być przyszłością na tej pozycji. 

Filip Pietrzyk - młody, rozwojowy środkowy, znam go jeszcze z czasów Metro Warszawa, racz o dobrych parametrach, z dużym zasięgiem. Potrafił zdobywać po 15 i więcej punktów na środku w drugiej lidze. Jeśli popracuje jeszcze nad techniką i przemieszczaniem się w bloku, to może stanowić ścianę nie do przejścia na środku siatki. 

Jakub Lewandowski - doświadczony środkowy, był jednym z najlepszych w naszej grupie drugiej ligi, z przeszłością w Pluslidze i pierwszej lidze. Takiego człowieka potrzebowaliśmy, by był solidną opcją w ataku.

Jakub Kopacz - rozgrywający z Campera Wyszków, z pierwszoligową przeszłością. Gra solidną siatkówkę bez błędów, bez wariacji, fajnie radzi sobie z wystawą na środek, a o to nam chodziło.

23-letni przyjmujący Christian Sheaffer z USA potrafił ciągnąć grę w meczach o awans do greckiej ekstraklasy, zdobywał po 30 punktów i więcej. Wytrzymywał presję, jest rozwojowy, zobaczymy, jak sobie poradzi w polskiej lidze. Jest też po paru latach w lidze uniwersyteckiej w USA, która jest dobrym przetarciem. Liczymy, że wesprze nas na skrzydłach i będzie jednym z głównych punktujących. 

Atakujący Kewin Janzen z Niemiec to doświadczony, ograny zawodnik. Przychodzi z czołowej drużyny drugiej Bundesligi, ucieszył się z naszej propozycji. Zobaczymy, jak sobie poradzi, po poziom rośnie. Liczymy, że będzie się dobrze uzupełniał w duecie z Kubą Dobolubowem, jak przed rokiem Bruno Romanutti. 

reklama

Awans oznacza duży przeskok organizacyjny i sportowy. Jak i gdzie będą wyglądały przygotowania do sezonu? Co będzie atutem KPS w lidze?

- Tak, to na pewno duży przeskok, ale wierzymy, że sobie poradzimy. 27 lipca zaczynamy treningi na własnych obiektach, w sumie cykl 7-tygodniowy. Na początku pierwszy tydzień intensywnie skupimy się na technice i zgraniu, będą 2 treningi dziennie. O atutach drużyny na tym etapie ciężko mówić, na pewno podnieśliśmy średnią wzrostu, więc liczę, że będziemy punktować blokiem, grać mądrze, nie robić głupich rzeczy, chcemy być dobrze przygotowani na każdego przeciwnika. Postaram się z tej nowej ekipy stworzyć kolektyw i drużynę, która może zamieszać w tej lidze.

reklama

To nie będzie łatwe. Poprzedni sezon pokazał, że sportowo spadli dobrze grający obaj beniaminkowie, zresztą właśnie awansujący rok wcześniej z grupy "warszawskiej". Jak pan widzi szanse zespołu z Płocka w nadchodzącym sezonie? Które miejsce jest w zasięgu nowego zespołu?

- 1. liga jest bardzo nieprzewidywalna, bardzo mała różnica między ekipami walczącymi o wejście do ósemki, czyli do play off, to był bardzo wyrównany sezon. Los beniaminka nie jest łatwy, postaramy się zrobić wszystko, by się utrzymać. Im lepsze miejsce, tym lepiej, ale to dłuższa liga niż druga, więcej grania, w tym mecze w środku tygodnia, pojedynki telewizyjne. Drabinka nie jest zbyt korzystna, zaczynamy od najlepszych drużyn już na początku, ale powalczymy w każdym meczu o każdy punkt.

reklama

Na razie trwa sezon urlopowy. Jakie ma Pan plany na wypoczynek?

- Od poniedziałku jestem na Mazurach, już wcześniej syn był tam z dziadkami na wczasach , dojechałem do nich. Odpoczniemy trochę, a później zabieram syna na męski wypad na Półwysep Helski, do Jastarni. Chcemy poserfować, oby pogoda dopisała! W drodze powrotnej zahaczę na na chwilę o obóz Pawła Zagumnego, jego akademii z grupami młodzieżowymi. A 26 lipca zamelduję się w Płocku, by 27. rozpocząć przygotowania z KPS.

Dziękuję za rozmowę.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo