Reklama

Reklama

Rollercoaster w Gliwicach! Wisła walczyła do końca, ale górą Piast

Opublikowano: 14 sierpnia 2021 15:40
Autor: | Zdjęcie: Wisła Płock S.A.

Rollercoaster w Gliwicach! Wisła walczyła do końca, ale górą Piast  - Zdjęcie główne

foto Wisła Płock S.A.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Przez ponad godzinę Wisła Płock prezentowała się bardzo słabo w meczu z Piastem i przegrywała już 1:3. Na dodatek od 66. minuty Nafciarze musieli radzić sobie w 10, bo z boiska wyleciał Dominik Furman. Podopieczni Macieja Bartoszka walczyli jednak do końca i zdołali doprowadzić do wyrównania. Szalę na korzyść gospodarzy w samej końcówce przechylił jednak Jakub Czerwiński.

Reklama

Stadion przy Okrzei 20 w Gliwicach nigdy nie był gościnny dla Wisły Płock. Nafciarze w całej historii pojedynków z Piastem byli w stanie wywieźć stąd co najwyżej punkt i dziś byli blisko wyszarpania remisu, choć piłkarsko podopieczni Macieja Bartoszka wypadli dużo gorzej od rywali. 

Trener Wisły postawił na taki sam skład jak w meczu z Radomiakiem Radom, ale w pierwszej połowie gra Wisły kompletnie się nie kleiła. Podania były wolne, schematyczne, przewidywalne, a często bardzo niedokładne - nawet wtedy, gdy nie atakował przeciwnik. Nafciarze ruszali się ospale i mieli problemy z prostymi elementami futbolowego rzemiosła. Z takiej gry przez 45 minut w zasadzie nic nie wynikało - jedyne jakiekolwiek zagrożenie bramki Frantiska Placha to bardzo niecelny strzał z dystansu Rafała Wolskiego. 

Piast dominował, wykorzystywał przechwyty po niedokładnych podaniach i nieporadność Wiślaków. Obrona Nafciarzy w pierwszej połowie wyglądała bardzo słabo - raz po raz szeregi gości przeszywało prostopadłe podanie. Po jednym z takich podań Arkadiusz Pyrka balansem ciała oszukał Antona Krywociuka i dośrodkował wprost na głowę wbiegającego Kristophera Vidy. Węgrowi próbował przeszkadzać jeszcze Dawid Kocyła, ale, przegrał pojedynek a Bartłomiej Gradecki wyciągał piłkę z siatki. Minęło zaledwie 5 minut, a bramkarz Wisły skapitulował drugi raz - tym razem po pechowej interwencji Jakuba Rzeźniczaka. 

Prowadzący 2:0 Piast nie forsował tempa - podopieczni Waldemara Fornalika oddali pole gry i czekali na to, co zrobi Wisła. A przegrywającej 0:2 Wiśle wciąż nie wychodziło zbyt wiele. Pomógł bardzo pomysłowy stały frygment gry wykonywany przez duet Dominik Furman-Piotr Tomasik. Wiślacy tak zakręcili, że obrońcy pogubili się i Anton Krywociuk dał kontakt swojej drużynie. Gra się jednak nie poprawiła i ostatnie słowo w pierwszej odsłonie należało do gospodarzy - na 3:1 podwyższył  Alberto Toril. 

Maciej Bartoszek nie czekał ze zmianami i już w przerwie zdjął Marko Kolara, do którego i tak nie docierały piłki, a także Damiana Michalskiego. Weszli Łukasz Sekulski i Kristian Vallo, a 15 minut później jeszcze Dawida Kocyłę zastąpił Radosław Cielemęcki. Gra wyglądała nieco lepiej, ale Nafciarzom wciąż nie wychodziło kreowanie sytuacji. Na domiar złego w 66. minucie  Furman zaatakował wślizgiem Pyrkę, a po analizie VAR sędzia Sebastian Krasny nie miał wątpliwości - czerwona kartka dla pomocnika Wisły.

Sytuacja płocczan wydawała się beznadziejna, ale szkoleniowiec przeprowadził kolejne zmiany. W 74. minucie na boisku pojawił się Damian Warchoł, a zaledwie kilkadziesiąt sekund później strzelił bramkę. Pomocnik, który trafił na Łukasiewicza 34 z III-ligowych rezerw Legii, wykorzystał rozkojarzenie obrońców i huknął z woleja. Cztery minuty później, stojąc niemal z linią spalonego, ponownie pokonał Placha i ławka Wisły wybuchnęła radością. 

Przyjezdni starali się zwolnić grę i utrzymać korzystny wynik do końca. Gospodarze jednak się przebudzili i za wszelką cenę dążyli do zdobycia zwycięskiej bramki. Jeszcze przy bramce Damiana Kądziora asystent wskazał spalonego, ale na 2 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry wątpliwości nie było. Głową uderzał Jakub Czerwiński, a futbolówka jeszcze odbiła się od nogi interweniującego bramkarza Wisły i wpadła do bramki. 

Wisła zagrała katastrofalną pierwszą połowę, ale w drugiej części spotkania potrafiłą wykorzystać moment rozluźnienia gospodarzy, którzy próbowali wygrać mecz i nie forsować przy tym tempa. Do wyszarpania punktu zabrakło niewiele, ale Maciej Bartoszek ma o czym myśleć przed meczem z Miedziowymi, bo jego zespół gra bardzo nerwowo w obronie i ma problem z kreowanie sytuacji. 

Mecz Wisła Płock - Zagłębie Lubin odbędzie się w piątek 20 sierpnia o godz. 18:00.

Piast Gliwice - Wisła Płock 4:3 (3:1)

bramki:

1:0 - Vida 13'

2:0 - Rzeźniczak 18' (sam.)

2:1 - Krywociuk 38'

3:1 - Toril 41'

3:2 - Warchoł 75'

3:3 - Warchoł 79'

4:3 - Czerwiński 88'

Piast Gliwice: rantisek Plach, Martin Konczkowski, Tomas Huk, Jakub Czerwiński, Jakub Holubek , Arkadiusz Pyrka (90' Ariel Mosór), Patryk Sokołowski, Michał Chrapek, Tiago Alves (62', Patryk Lipski), Kristopher Vida (73' Damian Kądzior),  Alberto Toril (73'Michał Żyro).

Wisła Płock: Bartłomiej Gradecki, Damian Michalski (46' Kristián Vallo), Jakub Rzeźniczak, Anton Krywociuk, Dawid Kocyła (62' Radosław Cielemęcki), Dominik Furman, Damian Rasak (74' Filip Lesniak), Mateusz Szwoch, Rafał Wolski (74' Damian Warchoł), Piotr Tomasik, Marko Kolar (46' Łukasz Sekulski).

Żółte kartki: Czerwiński - Rzeźniczak.

Czerwona kartka: Furman - 66. minuta za faul.

Sędzia: Sebastian Krasny (Kraków).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (16)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +2 / -2

    Nowy stadion!

    Dla narciarzy!

  • miesiąc temu | ocena +1 / -3

    Plocensis

    Bramkarz nie potrzebny. Koniecznie należt zaaranżować dobrego trenera. Może czas spróbować wydać więcej pieniędzy.

  • miesiąc temu | ocena +9 / -1

    Kris

    Na 12 punktów zdobyte 3. Na 6 straconych bramek 2 samobóje. Nie wygląda to dobrze, znowu czeka nas walka o utrzymanie. Przed sezonem sprowadzono dużo zawodników, a nie pomyślano o klasowym bramkarzu. Po co ściągnięto Węglarza? Do rezerw? Swoją klasę "pokazał" już w pierwszym meczu rezerw. Gradecki, to nie jest poziom Ekstraklasy, może kiedyś. Kamiński przeplata dobre mecze kiepskimi, bo nie ma godnego konkurenta w bramce... Od dawna nie mamy bramkarza, który by nam wygrał mecz.

    • miesiąc temu | ocena +0 / -0

      Xer

      Pomysłu i logiki to nie widać nie tylko, przy obsadzie bramki (Odszedł Wrąbel przyszedł Węglarz proszę niech ktoś wykaże, że jest to istotne wzmocnienie, a jak nie to po co był ten transfer, kto za niego odpowiada), to zaczyna wyglądać jak w drużynie podwórkowej byle ilość się zgadzała, nie mamy skrzydeł ale jest Furman wolny więc go bierzemy, sprowadziliśmy nie wiem już ilu młodzieżowców, tylko po co jak i tak bez względu na formę gra Kocyła, żaden nie jest ogrywany, amatorszczyzna i trwonienie publicznych pieniędzy, gdyby tu był prawdziwy gospodarz już dawno pogoniłby te coraz większe tabuny pseudo szkoleniowców i działaczy. Dlaczego istotnych pytań nikt nie zadaje na konferencjach prasowych?

  • miesiąc temu | ocena +9 / -3

    Jacek

    Zostawcie w spokoju górę… To BMW Andrzeja, są najlepsi jak sam Pan…. Przyzwyczaicie się poprostu do tej miernoty… Nie oczekujmy cudów po nauczycielach i zaoczniakach…

  • miesiąc temu | ocena +15 / -2

    Xer

    Z meczu na mecz miało być coraz lepiej. Tymczasem Piast zweryfikował w najbardziej brutalny z możliwych sposobów wszystkie te zapewnienia. Gdyby nie to, że Piast odpuścił w drugiej połowie, to mogłoby się skończyć kompromitującym pogromem. Bo jak widać, kiedy zajrzało Gliwiczanom widmo utraty punktów, to rozbili nas w pył w kilka minut nie wypuszczając z pola karnego, wymuszając rozpaczliwe i paniczne zachowania. Jest tak jak wielokrotnie pisałem, leciwi i leniwi byli Legioniści nie będą wylewali krwawicy za Wisłę, raz im się zechce, a dwa razy nie. Szkoda czasu na dogłębniejszy komentarz, efekty są proporcjonalne do fachowości kadry zarządzającej i szkoleniowej. Co najlepiej ilustruje przykład Furmana, jakby nie było podstawowego zawodnika bartoszkowego dream teamu, przy okazji frustrata bez formy, kreowanego na siłę, jako gwiazdę, lidera i legendę klubu w jednym. Mam nadzieję, że z pomocą przyjdzie nam komisja ligi i długość kary za dzisiejszy brutalny faul, będzie na tyle długa, że pozwoli legendzie dojść do formy. Tak na marginesie, kiedy pierwszy raz wracał do kraju z podkulonym ogonem, odbudowała go prawdziwa legenda Wisły trener Kaczmarek, do którego zwolnienia się później walnie przyczynił.

  • miesiąc temu | ocena +10 / -2

    Komentator

    Tu trzeba diametralnych zmian, od góry!

  • miesiąc temu | ocena +3 / -14

    JPJM

    Była walka, więc Panowie szacunek...czy wygrywasz czy nie !

    • miesiąc temu | ocena +9 / -3

      Do JPJM

      Człowieku!! Za walkę nie dostaje się punktów!!! A punkty,potrzebne są do utrzymania w lidze. Myśl- Sieroto.

  • miesiąc temu | ocena +8 / -8

    Kibicek

    Gratulujemy i zapraszamy na stadion za 200 000 000

  • miesiąc temu | ocena +11 / -5

    Aro

    Dlaczego ten samobój jest KAPITANEM? Niech ktoś to wytłumaczy. Następny legionista dostaje czerwień i gramy szczęśliwa piłkę i dwie bramki. To na ch.j nam ten furman? Nasza plocka piłka to pomyłka jakąś...

  • miesiąc temu | ocena +14 / -1

    Rekin

    Dramat jeszcze raz dramat, gramy piach bez pomysłu liczymy tylko na przypadek. 4 bramka parodia.

  • miesiąc temu | ocena +5 / -5

    Pomyłka

    Wygraliśmy 4:3 (bramki: Rachwał, Krywotiuk i dwie Warchoł).

  • miesiąc temu | ocena +13 / -2

    ***

    Nic się nie stało, nic się nie stało. Znowu

    • miesiąc temu | ocena +9 / -3

      Do ***

      Obudzą się jak Prezes podobny do J.Kruszewskiego lub sam Kruszewski,będzie wyciągał ich znowu z OTCHŁANI 2 giej ligi. Dopóki, nie jest zapózno: Precz z tym obecnym Preziem!!

      • miesiąc temu | ocena +2 / -1

        ZKS

        Goń się z tym swoim Jackiem.