Reklama

Reklama

Osłabiona Pogoń nie sprostała nafciarzom

Opublikowano: czw, 27 lis 2014 09:59
Autor:

Osłabiona Pogoń nie sprostała nafciarzom - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Podopieczni trenera Manolo Cadenasa nie mieli problemów z ograniem szczecinian w meczu PGNiG Superligi. Za dwa tygodnie oba zespoły spotkają się ponownie. Tym razem w Pucharze Polski.

Reklama

Podopieczni trenera Manolo Cadenasa nie mieli problemów z ograniem szczecinian w meczu PGNiG Superligi. Za dwa tygodnie oba zespoły spotkają się ponownie. Tym razem w Pucharze Polski.

W ekipie gospodarzy zabrakło kilku podstawowych graczy, z Michalem Bruną i Mateuszem Zarembą i Wojciechem Zydroniem na czele. Rutyniarzy starali się zastąpić młodzi gracze. I przez pierwsze 30 minut wychodziło im to zupełnie nieźle.

Pierwszoplanową postacią w zespole Pogoni okazał się jednak Bartosz Konitz. Zdobył aż jedenaście bramek, będąc przy tym liderem zespołu. Sportowym i mentalnym. Jego postawa jest tym bardziej godna uznania, że występował z urazem dłoni.

Po raz trzeci z rzędu w wyjściowym składzie Wisły pojawił się Adam Morawski. I tym razem zanotował niezłą skuteczność, chociaż jego występ nie był aż tak spektakularny jak przeciwko Zagłębiu Lubin i KIF Kolding. Jeszcze przed przerwą miejsce między słupkami płockiej bramki zajął Rodrigo Corrales. Nie bronił źle, ale swoim występem nikogo nie porwał.

Gospodarze nie śpieszyli się z rozgrywaniem swoich akcji. Starali się szukać jak najlepszych okazji rzutowych. I często im się to udawało, bo płocka defensywa (szczególnie w pierwszej połowie) nie spisywała się zbyt dobrze.

Dopiero po zmianie stron nafciarze uszczelnili swoją defensywę. Dzięki temu przewaga Wisły zaczęła rosnąć. Powoli, ale systematycznie. A gdy rozbrzmiała końcowa syrena, różnica sięgnęła ośmiu oczek. Gdyby miejscowi zagrali w pełnym składzie, można byłoby to uznać za sukces. Przy tak poważnych osłabieniach Pogoni trudno jednak piać z zachwytu nad grą podopiecznych trenera Manolo Cadenasa. Usprawiedliwieniem dla ich postawy może być fakt, że w niedzielę rozegrali w Kopenhadze niezwykle ciężki mecz w Lidze Mistrzów z KIF Kolding. A już w sobotę, 29 listopada czeka ich kolejny pucharowy bój – tym razem z Besiktasem Mogaz Hit Stambuł.

A w środę, 10 grudnia Wisła po raz kolejny pojawi się w Szczecinie. Tym razem, aby rozegrać mecz 1/8 Pucharu Polski. Jeżeli przynajmniej część kontuzjowanych graczy Pogoni wróci do gry, nafciarze będą musieli bardziej przyłożyć się do gry.

Gaz-System Pogoń Szczecin – Orlen Wisła Płock 29:37 (17:19)

Gaz-System Pogoń: Szczecina, Kowalski – Grzegorek 3, Gobber 1, Gmerek, Gierak 5, Krupa 8, Krysiak 1, Jedziniak, Statkiewicz, Konitz 11

Orlen Wisła: Morawski, Corales – Nikcević, Racotea 2, Jurkiewicz 3, Zelenović 8, Rocha 3, Daszek 3, Kwiatkowski, Tioumentsev 7, Wiśniewski 1, Ghionea 7,  Syprzak 3, Montoro

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.