Reklama

Reklama

Maciej Bagrowski: Arka ewidentnie nam nie leży

Opublikowano: 3 listopada 2016 21:15
Autor:

Maciej Bagrowski: Arka ewidentnie nam nie leży - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Arka Gdynia będzie kolejnym przeciwnikiem Wisły Płock w Lotto Ekstraklasie. W piątek o godzinie 18:00 przy Łukasiewicza płocczanie staną przed szansą zakończenia niechlubnej serii czterech porażek z rzędu.

Reklama

Arka Gdynia będzie kolejnym przeciwnikiem Wisły Płock w Lotto Ekstraklasie. W piątek o godzinie 18:00 przy Łukasiewicza płocczanie staną przed szansą zakończenia niechlubnej serii czterech porażek z rzędu.

Oba zespoły, które jeszcze w poprzednim sezonie rywalizowały ze sobą na boiskach 1. ligi po awansie znakomicie zaaklimatyzowały się w elicie, stając się pozytywnym zaskoczeniem rozgrywek. Nafciarze ogrywali zdecydowanie wyżej notowanych przeciwników jak Lechię Gdańsk, Jagiellonię Białystok, Zagłębie Lubin czy Pogoń Szczecin. Gdynianie odprawiali z kwitkiem ekipy Wisły Kraków, Śląska Wrocław czy Legii Warszawa. Drużyna Grzegorza Nicińskiego na swoim koncie zgromadziła łącznie dziewiętnaście punktów, zaliczając pięć zwycięstw, tyle samo porażek i czterokrotnie dzieląc się punktami. W tabeli arkowcy zajmują siódme miejsce. Bilans ekipy trenera Marcina Kaczmarka stopniał nieco po ostatniej zadyszce. Na koncie płocczan widnieje piętnaście oczek. Wisła czterokrotnie wygrała, trzykrotnie remisowała i zaliczyła siedem porażek, co plasuje ją obecnie na dwunastym miejscu w tabeli.

Oba zespoły mierzyły się dotychczas 17-krotnie, w tym cztery razy na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Statystyka jest zdecydowanie korzystniejsza dla drużyny z Gdyni. Płocczanie piątkowego rywala pokonali zaledwie 4-krotnie, ostatnio trzy lata temu, kiedy po golach Marcina Krzywickiego oraz Janusza Dziedzica zwyciężyliśmy w Płocku 2:1. W ostatnim sezonie, jeszcze przed wywalczeniem przez oba zespoły promocji do wyższej ligi, nafciarze dwukrotnie musieli uznać wyższość przeciwnika. W sierpniu 2015 roku Wisła przegrała w Płocku 0:2, by w rewanżu ponownie ulec, tym razem 2:4.

Statystyka i historia nie ma jednak dla kibiców w Płocku w tym momencie większego znaczenia. Fani nie wyobrażają sobie innego scenariusza, niż zwycięstwo swoich ulubieńców. Tym bardziej, że po czterech potknięciach ekipę Kaczmarka dzieli tylko punkt od strefy spadkowej. O nastawieniu drużyny, niekorzystnej serii i brakach kadrowych w Arce rozmawialiśmy z trenerem przygotowania fizycznego Wisły Płock Maciejem Bagrowskim.

Portal Płock: Jak zapatrujemy się na piątkowy mecz z Arką Gdynia?

Maciej Bagrowski: Przede wszystkim jest to mecz, jak każdy inny. W końcu nie ma w tej lidze zespołów słabych. Arka to rywal o określonych umiejętnościach, który nie przyjedzie do nas, żeby się położyć i czekać na wymiar kary. Na pewno jest to drużyna, która gra lepiej na własnym boisku, niż na wyjazdach. Więcej punktów zdobyła u siebie w Gdyni, gdzie atmosfera wokół meczu jest zawsze bardzo gorąca. Trybuny ciągną tych piłkarzy do dobrych wyników. Posiadają dobrą, wyrównaną kadrę zawodniczą oraz sztab szkoleniowy na wysokim poziomie. Trener Grzegorz Niciński bardzo dobrze wykonuje swoją robotę, ma wizję, widać to po grze jego zespołu.

Gdybyśmy mieli wyróżniać któregoś z zawodników Arki, to bez wątpienia wskazalibyśmy na Marcusa da Silvę, który na boisku się nie pojawi.

Marcus pauzuje przymusowo za nadmiar żółtych kartek. Kreatywny zawodnik, który jedną akcją może przesądzić o wyniku. Nieobliczalny, ze sporym potencjałem piłkarskim. Kontuzji doznał też ich kluczowy stoper Michał Marcjanik. Na boisku najprawdopodobniej nie pojawi się też Antoni Łukasiewicz, prawdopodobnie ma problem z mięśniem dwugłowym uda. Arka ma swoje problemy, my też mamy swoje.

Arka Gdynia to jeden z rywali, który w ostatnich latach sprawiał Wiśle największe problemy.

Zgadza się, Arka ewidentnie nam nie leży. Niestety te mecze różnie się układają. Nie uważam oczywiście, że jesteśmy od nich zespołem gorszym. Zawsze jednak coś jest nie tak, jak powinno. A to fenomenalny strzał Szwocha, a to czerwona kartka, czy błąd czysto techniczny naszego zawodnika. Będzie to kolejne, ciężkie spotkanie.

Mimo wszystko trzy punkty powinny być w naszym zasięgu.

Musimy wywalczyć te trzy punkty. Są nam teraz potrzebne, jak woda rybie. Ryba bez wody nie da rady, my bez punktów również sobie długo nie poradzimy. Jesteśmy teraz w ciężkim momencie. Jeśli się przegrywa cztery mecze pod rząd, to nie możemy mówić, że jest OK. Jesteśmy źli na siebie i zdeterminowani do tego, by to zwycięstwo wydrzeć. Dla nas istotne są tylko trzy punkty, niezależnie od przeciwnika. Jesteśmy tylko ludźmi, zdarzają się nam indywidualne błędy, ale w tym meczu musimy pokazać, że jesteśmy zespołem lepszym.

 

Przewidywalny skład Wisły Płock:

Kiełpin – Stępiński, Szymiński, Bozić, Sylwestrzak – Rogalski, Furman – Kun, Iliev, Merebashvili – Kante.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.