reklama

Dramat nowego obrońcy Wisły Płock. Dla Chorwata to zapewne koniec sezonu, Wisła ma problem

Opublikowano:
Autor:

Dramat nowego obrońcy Wisły Płock. Dla Chorwata to zapewne koniec sezonu, Wisła ma problem - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Miecznik/Portal Płock

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportPo meczu z Cracovią trener Mariusz Misiura przyznał, że Marin Karamarko, sprowadzony zimą stoper, prawdopodobnie zerwał więzadła krzyżowe w kolanie, co oznacza wielomiesięczną przerwę od gry dla 27-letniego zawodnika.
reklama

Odejście Andriasa Edmundssona wymusiło na klubie działanie. W jednym oknie transferowym z klubu odeszło trzech zawodników, mogących grać na pozycji lewego środkowego obrońcy. Oprócz Farera z zespołu odeszli (wcześniej) Bojan Nastić i Sandro Kalandadze (później). W międzyczasie klub zareagował i ściągnął Marina Karamarko z bośniackiego Željezničara Sarajewo, który do spółki z Nemanją Mijuskoviciem miał wypełnić lukę po "Edim".

Marin Karamarko w meczach z Piastem Gliwice i Legią Warszawa wchodził jako zmienni, a w pojedynku z Arką Gdynia zadebiutował w podstawowym składzie. Chorwat nie zebrał dobrych opinii, zespół stracił trzy bramki, a stoper zaliczył "asystę" przy trafieniu Gutkovskisa. Na mecz z Cracovią 27-latek w ogóle nie pojechał, ale okazało się, że nie jest to decyzja trenera. 

reklama

- Marin najprawdopodobniej zerwał więzadła krzyżowe na piątkowym treningu. Potwierdzimy to jeszcze w badaniach, ale w pierwszych momentach wyglądało nie za ciekawie. Trzymamy kciuki za Marina i te trzy punkty dedykujemy jemu

- mówił po meczu Mariusz Misiura.

W poniedziałek zawodnik przejdzie badania, które mają potwierdzić diagnozę. Wszystko wskazuje jednak na to, że stoper zmaga się z jedną z najpoważniejszych kontuzji, jakiej może odnieść profesjonalny sportowiec. Okres rehabilitacji i powrotu do zdrowia jest indywidualny, ale zakłada się, że przerwa od sportu wynosi przynajmniej 6 miesięcy. Jeśli diagnoza się potwierdzi, to Marina Karamarko w tym sezonie z pewnością już nie zobaczymy, a niewykluczone, że Chorwat przegapi dużą część rundy jesiennej sezonu 2026/27. 

reklama

Problemy Wisły 

Mariusz Misiura ma problem, bo w Krakowie czwartą żółtą kartkę w tym sezonie zobaczył Nemanja Mijusković. Oznacza to, że trener będzie musiał  improwizować w meczu z Jagiellonią. Co może zrobić Mariusz Misiura?

  • dać szansę młodemu zawodnikowi - Matsveoiwi Bakhno lub Filipowi Zającowi,
  • przesunać na pozycję stopera Kevina Custovicia lub Diona Galapeniego, nominalnych wahadłowych,
  • przesunać niżej Tomasa Tavaresa lub Kyriakosa Savvidisa.

Mało prawdopodobnym scenariuszem zdaje się zmiana systemu. Tak czy siak Mariusz Misiura ma o czym myśleć w tym mikrocyklu. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo