Reklama

Darmochwał: Potrzebowałem tej bramki

Opublikowano:
Autor:

Darmochwał: Potrzebowałem tej bramki - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Sport W 25. kolejce 1. ligi Wisła zmierzyła się w Nowym Sączu z miejscową Sandecją. Jedynego gola w tym meczu zdobył Piotr Darmochwał, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach zespołu z Płocka. Wisła zaliczyła tym samym dwunaste z rzędu wyjazdowe spotkanie bez porażki. Ostatni raz nafciarze przegrali w Bytowie 2 sierpnia 2014 roku w pierwszej kolejce.

W 25. kolejce 1. ligi Wisła zmierzyła się w Nowym Sączu z miejscową Sandecją. Jedynego gola w tym meczu zdobył Piotr Darmochwał, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach zespołu z Płocka. Wisła zaliczyła tym samym dwunaste z rzędu wyjazdowe spotkanie bez porażki. Ostatni raz nafciarze przegrali w Bytowie 2 sierpnia 2014 roku w pierwszej kolejce.

O meczu, relacjach w drużynie i widokach na przyszłość opowiedział nam Piotr Darmochwał.

Michał Łada: Zdobyłeś w meczu z Sandecją swojego pierwszego gola w barwach Wisły Płock.

Piotr Darmochwał: Bardzo się cieszę, że zdołałem strzelić gola, który ostatecznie zadecydował o zwycięstwie Wisły. Jeszcze w meczu z GKS-em Katowice udało mi się umieścić piłkę w siatce, jednak sędzia dopatrzył się wtedy minimalnego spalonego. Niezmiernie się cieszę, że udało mi się zdobyć bramkę. Mam nadzieję, że będą kolejne.

Widać, że już na dobre zaaklimatyzowałeś się  w płockim zespole. Dobrze dogadujesz się na boisku ze swoimi kolegami?

Jestem tylko jednym, nowym elementem całej układanki. Wiadomo, że chłopaki są już ze sobą dłuższy czas. Ja też nie jestem w Wiśle od wczoraj i dobrze zgrałem się już z resztą zespołu. W samej pierwszej połowie nie wykorzystaliśmy dwóch doskonałych sytuacji do strzelenia gola, zabrakło ostatniego podania. Wtedy ten mecz mógłby być nieco spokojniejszy. Liczy się jednak to, że ostatecznie udało się nam wywieźć z Nowego Sącza trzy punkty.

Pojawiły się głosy, że w dotychczasowych spotkaniach nie pokazałeś jeszcze wszystkiego, na co Cię stać, że coś Cię jeszcze blokowało. Czy występ z Sandecją był tym momentem przełomowym?

Fakt, nie byłem zadowolony ze swojej dotychczasowej gry. Czegoś zawsze brakowało. Może nie fizycznie, bardziej od strony psychicznej. Z tego powodu bardzo potrzebowałem tej bramki. Mam nadzieję, że od tego momentu wszystko będzie już zmierzało w dobrą stronę.

Niestety, na weryfikację musimy poczekać do kolejnego wyjazdowego spotkania w Gdyni z Arką. W najbliższej kolejce pauzujesz za nadmiar żółtych kartek.

Sezon jest długi, dostałem właśnie czwartą żółtą kartkę, więc czeka mnie przymusowa przerwa w grze. Uważam, że mamy na tyle silną i wyrównaną kadrę, że absencje graczy z powodu kontuzji czy kartek nie przekładają się na nasz styl. Jeden czeka, wchodzi następny, który daje z siebie wszystko. To jest właśnie naszą siłą. Strata w postaci mojej nieobecności nie osłabi zespołu w meczu z GKS-em Tychy.

Czy myślisz, że zespół Tomasza Hajty może zatrzymać rozpędzoną Wisłę?

Żałuję, że będę obserwował to spotkanie tylko z wysokości trybun. Nie jest to łatwa sprawa dla zawodnika. Ta liga jest ciężka i bardzo wyrównana. Wisła będzie faworytem tego spotkania, jednak nie możemy zapominać, że GKS walczy teraz o życie. Faktem jest również, że trudniej gra się nam w meczach u siebie, choć nie wiem, czym jest to spowodowane. Mam jednak nadzieję, że trzy punkty zostaną w Płocku.

fot. Michał Łada

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE