Reklama

Cud nad Wisłą czy bolesna rzeczywistość?

Opublikowano:
Autor:

Cud nad Wisłą czy bolesna rzeczywistość? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek 1. ligi piłkarze Wisły mają już tylko iluzoryczne szanse na awans do ekstraklasy. Potrzebują oni dwóch zwycięstw, w dzisiejszym meczu ze Stomilem i za tydzień w Suwałkach oraz muszą liczyć na dwa potknięcia rozpędzonej Termaliki. Czy zdarzy się cud nad Wisłą, czy raczej bolesne zderzenie z rzeczywistością? Po części okaże się już dziś.

Na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek 1. ligi piłkarze Wisły mają już tylko iluzoryczne szanse na awans do ekstraklasy. Potrzebują oni dwóch zwycięstw, w dzisiejszym meczu ze Stomilem i za tydzień w Suwałkach oraz muszą liczyć na dwa potknięcia rozpędzonej Termaliki. Czy zdarzy się cud nad Wisłą, czy raczej bolesne zderzenie z rzeczywistością? Po części okaże się już dziś.

Zapewne są jeszcze w naszym mieście osoby, które po cichu liczą na cud. Duża większość jednak nie wierzy w niezwykle korzystny zbieg okoliczności i wywalczenie przez Wisłę Płock awansu do T-Mobile Ekstraklasy. Przypomnijmy, że 16 maja podopieczni Marcina Kaczmarka utracili pozycję wicelidera rozgrywek, przegrywając 1:2 z głównym rywalem do awansu Termalicą Bruk-Bet Niecieczą. Wydawało się, że pomimo bolesnego ciosu nafciarze nie odpuszczą i nadal, depcząc po piętach zespołowi z Małopolski, wygrają trzy ostatnie spotkania. Plan B jednak do końca nie wypalił. Wisła tylko zremisowała w ostatniej kolejce z Chojniczanką Chojnice na własnym terenie i zachowuje już czysto matematyczne szanse na końcowy sukces.

Paradoksalnie, gdyby nie trafienie Krzysztofa Janusa na 1:1 już w doliczonym czasie gry z Chojniczanką, przygoda nafciarzy z ekstraklasą zakończyłaby się na dobre już w poprzedni weekend. Na konto podopiecznych trenera Marcina Kaczmarka powędrował jednak jeden punkcik, w którym najwytrwalsi kibice upatrują dobrego znaku w walce o upragnioną elitę.

Ostatnie koło ratunkowe Wisła wykorzysta już w sobotę. Do Płocka zawita Stomil Olsztyn, który ostatnio nie notuje najwyższej formy. Podopieczni Mirosława Jabłońskiego, notabene wieloletniego szkoleniowca Wisły, przegrali dwa ostatnie spotkania. Najpierw w bardzo zaciętym pojedynku Stomil uznał wyższość Chojniczanki Chojnice, przegrywając 3:4. Następnie uległ podwarszawskiemu Dolcanowi. Zespół z Ząbek pewnie wygrał z dumą Warmii 3:1. Wisła natomiast w trzech ostatnich spotkaniach zdobyła tylko cztery punkty, z czego aż trzy trafiły na konto nafciarzy dzięki walkowerowi z Flotą Świnoujście, która wycofała się z rozgrywek. Jeśli jednak piłkarze z Łukasiewicza 34 nadal myślą o ekstraklasie, muszą spełnić podstawowy warunek i mecz ze Stomilem po prostu wygrać.

Równie ważny będzie wynik spotkania w Niecieczy, gdzie słonie podejmować będą beniaminka z Siedlec. Za Pogonią przemawiał będzie fakt, że po ewentualnym sukcesie w potyczce z Termaliką zespół zachowa bardzo realne szanse na pozostanie na zapleczu ekstraklasy. Należy podkreślić, że kolejne spotkanie zespół z Siedlec już wygrał 3:0…walkowerem z wycofaną Flotą. Wydaje się więc, że Pogoń na mecz ze słonikami wyjdzie maksymalnie skoncentrowana i nastawiona tylko na pełną pulę punktową. Pamiętajmy jednak, że nawet w przypadku sensacyjnej straty punktów przez Termalikę Nafciarze muszą spełnić podstawowy warunek i ograć zespół z Olsztyna przed własną publicznością.

Wisła Płock – Stomil Olsztyn / sobota, 30.05.2015, godz. 16:00

Przewidywane składy:

Wisła: Kiełpin – Stefańczyk, Szymiński, Radić, Hiszpański – Wlazło, Góralski – Janus, Iliev, Darmochwał – Lebedyński.

Stomil: Skiba - Bucholc, Berezowskyj, Czarnecki, Remisz - Szymonowicz, Głowacki, Jegliński, Maczułenko – Kowal, Żwir.

 

fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE