Reklama

Bohaterki Mundialu będą grały w Płocku

Opublikowano: czw, 19 gru 2013 00:27
Autor:

Bohaterki Mundialu będą grały w Płocku - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Jutrzenka Płock ograła Sambora w 1/16 Pucharu Polski i w kolejnej rundzie zmierzy się z Pogonią Baltica. W ekipie ze Szczecina występują między innymi dwie uczestniczki trwających obecnie Mistrzostw Świata.

Jutrzenka Płock ograła Sambora w 1/16 Pucharu Polski i w kolejnej rundzie zmierzy się z Pogonią Baltica. W ekipie ze Szczecina występują między innymi dwie uczestniczki trwających obecnie Mistrzostw Świata.

Mecz MMKS Jutrzenka – Pogoń Baltica ma być rozegrany w Płocku w środę 22 stycznia 2014 roku. Szczecinianki po dziewięciu kolejkach PGNiG Superligi zajmują szóste miejsce w tabeli. Największe gwiazdy tego zespołu to rozgrywająca Małgorzata Stasiak i kołowa Monika Stachowska.

– Bez zbędnej przesady można powiedzieć, że tworzymy historię żeńskiego handballu – mówił po zakończeniu spotkania z Samborem prezes Jutrzenki Sławomir Jarosz. – To był wyjątkowo udany rok dla naszego klubu. Juniorki młodsze zdobyły brązowe medale Mistrzostw Polski w swej kategorii wiekowej, teraz seniorki awansowały do 1/8 Pucharu Polski i czeka je mecz z grającą na co dzień w PGNiG Superlidze Pogonią Szczecin.


To będzie na pewno wielkie wydarzenie, które może (szczególnie po doskonałym występie kobiecej reprezentacji Polski w Mistrzostwach Świata) spotkać się z wyjątkowo dużym zainteresowaniem ze strony kibiców. Może warto w tej sytuacji pomyśleć o tym, aby mecz został rozegrany w Orlen Arenie? Na pewno dodałoby to większej rangi temu wydarzeniu.

Mecz z Samborem miał rozpocząć się o 18, ale na pierwszy gwizdek sędziego trzeba było poczekać 20 minut więcej, bo przyjezdne utknęły w korku we Włocławku. Pojedynek nie zaczął się dobrze dla Jutrzenki. Jedyną zawodniczką płockiej ekipy, która utrzymywała w pierwszej fazie meczu równy, wysoki poziom, była Marta Pietrzak.

Bramkarka, która dopiero niedawno wróciła do grania po długotrwałej kontuzji, wyszła w podstawowym składzie, bo Dorota Dobrowolska miała problemy ze skręconą kostką. I broniła niemal jak natchniona, notując skuteczność sięgającą 60 procent.

– Myślę, że mogę być zadowolona ze swojego występu, chociaż nie udało mi się do końca meczu utrzymać równie wysokiego poziomu jak na początku – mówiła Marta Pietrzak po końcowej syrenie. – Cieszę się nie tylko ze swojej gry, ale przede wszystkim ze zwycięstwa z drużyną, z którą do tej pory nie mogłyśmy sobie poradzić.


Dzięki świetnie grającej bramkarce (obroniła między innymi dwa rzuty karne) Jutrzenka nie pozwoliła swoim rywalkom wypracować zbyt dużej przewagi. A po kwadransie gry płocczanki wyszły na prowadzenie, którego nie oddały już do końca meczu. Po raz kolejny doskonale spisywała się Martyna Borysławska, wpisując się na listę strzelców aż jedenaście razy. W ostatnich trzech meczach „Borys” zdobyła aż 30 goli.

– To niesamowite, jakie postępy robi ta dziewczyna – nie ukrywał trener Jarosław Stawicki. – Poprawia się dosłownie z treningu na trening. Jej rola w naszym zespole jest obecnie nie do przecenienia.


Gdy Jutrzenka grała z Samborem mecz ligowy, przegrywające po pierwszych 30 minutach tczewianki po przerwie zmieniły ustawienie w defensywie z 6-0 na 5-1 i w ten sposób kompletnie zdezorganizowały ataki pozycyjne Jutrzenki. Tym razem przyjezdne nie zdecydowały się na podobny manewr. Próbowały za to odciąć od podań Martynę Borysławską, a w pewnym momencie również Edytę Charzyńską. Nie wyszło im to jednak na zdrowie, bo wyjście dwóch zawodniczek do płockich rozgrywających sprawiło, że więcej miejsca do gry miały Aleksandra Rędzińska i Dominika Waszkiewicz.

Gdyby Jutrzenka właściwie wykorzystywała grę w przewadze, jej zwycięstwo mogłoby być jeszcze bardziej okazałe. Podobno jednak zwycięzców się nie sądzi. Tym bardziej, że płocczanki wygrały czterema bramkami z zespołem, który do tej pory był ich prawdziwą zmorą.

– Dziewczyny wygrały, bo miały niesamowitą wręcz motywację do gry – podsumował trener Jarosław Stawicki. – Sezon 2013/2014 zaczęliśmy doskonale, później jednak był mały kryzys formy. Na szczęście udało się do przełamać i skończyć rok bardzo udanymi meczami z Polonią Kępno, SMS-em Płock i Samborem Tczew. Chociaż wiele moich zawodniczek miało problemy ze zdrowiem, żadna z nich nie chciała rezygnować z gry. Wręcz przeciwnie. Karolina Mokrzka poprosiła nawet o zwolnienie jej ze zgrupowania reprezentacji Polski juniorek. Wygrana była w pełni zasłużona. To fantastyczny wynik, który pokazuje, jak potencjał drzemie w tym zespole. Tym bardziej, że nasz skład daleki był od optymalnego.


Fot. Tomasz Miecznik/Portal Płock



Jutrzenka Płock – Sambor Tczew 26:22 (12:8)

Jutrzenka: Pietrzak, Dobrowolska – Waszkiewicz 3, Charzyńska 5, Dyszkiewicz, Gieras 2, Krysiak 1, Borysławska 11, Mokrzka 1, Rędzińska 2, Pawłowska 1, Jasińska

Sambor: Kordunowska, Frankowska – Belter 8, Stankiewicz 1, Kot 4, Gelińska 1, Jezierska 4, Tomczyk 1, Krajewska 3, Orzłowska, Kajtek

Sędziowali: Gorzelańczyk i Kuliński (obaj Łódź)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE