Zamknij
REKLAMA

Podniosą poprzeczkę maturzystom? Może dojść do zmiany zasad

13:20, 14.02.2020 | K.B
REKLAMA
Skomentuj
PP

Nowe zasady, jeśli zaczną obowiązywać, obejmą uczniów, którzy ukończyli ośmioletnią szkołę podstawową i kontynuują naukę w czteroletnim liceum. Według dziennika "Rzeczpospolita" do zastosowania nowej formuły podczas egzaminów doszłoby w 2023 roku.

Obecnie, aby otrzymać świadectwo, należy uzyskać przynajmniej 30 proc. punktów z egzaminu z każdego przedmiotu obowiązkowego ‎zarówno w części ustnej, jak i pisemnej. Nie ma jednak ustalonego progu zaliczenia w przypadku egzaminu z wybranego przedmiotu dodatkowego na poziomie ‎rozszerzonym. Jak poinformowała "Rzeczpospolita", od 2023 r. próg może zostać wprowadzony. Tym samym trudniejsze będą zmagania podczas egzaminu dojrzałości. Aby zaliczyć jeden przedmiot na poziomie rozszerzonym trzeba będzie uzyskać co najmniej 30 proc.

Dziennik powołuje się na zapowiedź modyfikacji systemu oceniania podczas posiedzenia sejmowej Komisji Edukacji. Miał o niej poinformować szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik.

Najwyższa Izba Kontroli wskazywała już na problem zbyt niskich progów zdawalności przedmiotów na poziomie podstawowym (co zresztą, jak pokazują wyniki, i tak jest progiem, z którym nie wszyscy uczniowie dają sobie radę - w 2019 r. średnia z języka polskiego wynosiła 52 proc., z matematyki – 58 proc.). Sugerowano nawet, aby próg podnieść jeszcze mocniej, do 50 proc.

Jeżeli zostaną wprowadzone nowe zasady z progiem na poziomie 30 proc. w przypadku jednego przedmiotu na poziomie rozszerzonym, całkiem możliwe, że zyskają na tym osoby udzielające płatnych korepetycji.

Uczniowie muszą liczyć się z tym, że egzamin w 2023 r. może różnić się od dotychczasowych. Pierwsze przykładowe arkusze mają zostać opublikowane na dwa lata przed egzaminem.

(K.B)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (10)

SmutneSmutne

7 5

Kolejne eksperymenty na dzieciach. Na dwa lata przed maturą poznają zasady jej zdawania. Wielki żal tych dzieciaków. W dwa lata w podstawówce musieli przerobić program trzyletniego gimnazjum. Turbo doładowanie materiału, A teraz kolejny cios 14:29, 14.02.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

SmutneSmutne

6 0

wyższy poziom matur nie mam nic przeciwko temu, ale moim zdaniem takie zmiany to powinien być proces. Uczniowie i nauczyciele na takie zmiany powinni być bardzo dobrze przygotowani 18:46, 14.02.2020


wystarczy wystarczy

9 4

wyrzucić z programu indoktrynację religijna i narodowo-patriotyczną i zaoszczędzone w ten sposob kilka godzin tygodniowo przeznaczyć na naukę przydatnej, pożytecznej wiedzy i poważnych przedmiotów, rownież zdawanych na maturze wg racjonalnych kryteriów tzn, że dla uzyskania pozytywnego wyniku egzaminu trzeba zdobyć minimum np 55% punktów możliwych do uzyskania. 17:04, 14.02.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

szwejkszwejk

4 2

żadne dziecko nie ma przymusu uczęszczania na lekcje religii w szkole - to decyzja dziecka i/lub rodziców (opiekunów prawnych) 21:49, 14.02.2020


formalny  formalny

3 0

prawny przymus uczęszczania na lekcje religii nie istnieje, natomiast istnieje cos takiego jak presja środowiskowa i ostracyzm środowiska na rodziców i dziecko, które nie chodzi na religię.
Trzeba pewnej dojrzałosci, dużej niezależniosci i sporej odwagi, zwłaszcza w małych ośrodkach i społecznosciach na prowincji, aby przestać uczęszczać na lekcje religii. 11:51, 15.02.2020


MGMG

8 2

Matura w takim kształcie jaki jest to absurd. Z pomysłem jako przepustką na studia mogę się zgodzić. Natomiast powinien być jeden poziom każdego przedmiotu zrobiony przekrojowo od zadań prostych po te z poziomu rozszerzonego. Zdawalność od poziomu 51% i nie wg jakiegoś idiotycznego klucza szczególnie w przypadku tekstu pisanego. Kilka lat temu pewien polski pisarz postanowił napisać odpowiedź tekstową na zadanie maturalne z polskiego oparte na utworze literackim jego autorstwa. Jakie było jego zdziwienie gdy okazało się, że w większości jego odpowiedź nie pokrywa się z kluczem. Okazało się, że jego utwór kompletnie inaczej rozumiał twórca klucza niż sam autor. Tyle warte są klucze. ? 19:52, 14.02.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

szwejk szwejk

2 3

klucze-odpowiedzi to akurat ratują miernoty-nauczycieli, którzy nie potrafiliby sami ocenić testu/ wypracowania 21:51, 14.02.2020


Do MGDo MG

1 0

To była Wisława Szymborska - i z analizy swojego własnego wiersza uzyskała ok. 70% według klucza OKE. 10:27, 15.02.2020


CynikCynik

1 0

Po pierwsze: nie każdy musi mieć maturę.
Po drugie: ma być wprowadzone za trzy lata.
Po trzecie: brakuje nie absolwentów studiów, lecz szkół zawodowych i technicznych....
Po czwarte: niektórzy chcieliby punktów na maturze za udział w Voice od Poland... 19:20, 17.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Matka osmioklasistyMatka osmioklasisty

0 0

Dzieci które ukończyły 8 klas są nidouczone A teraz jeszcze podnoszą poziom na maturach, po prostu paranoja 17:47, 18.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone