Zamknij
REKLAMA

Ciekawa runda przed Nafciarzami

08:17, 14.02.2020 | Artykuł sponsorowany/ fot. shutterstock.com
Skomentuj

Jedenaście drużyn walczy o osiem miejsc – tak wygląda na chwilę obecną sytuacja w tabeli Ekstraklasy. Wisła Płock jest jednym z klubów, który będzie starał się o awans do grupy mistrzowskiej. Czy to się uda? Zdania są podzielone.

W sezonie 2015/16 Wisła zajęła drugie miejsce na zapleczu Ekstraklasy i wraz z Arką Gdynia powróciła do piłkarskiej elity w Polsce. Od tamtego czasu klub jest sukcesywnie budowany i rozwijany. W ostatnich latach płocczanie walczyli i o utrzymanie, i o awans do europejskich pucharów. Wydaje się, że w tym sezonie stać będzie drużynę na zamieszanie w górnej ósemce. Aby tak się stało, wpierw trzeba do niej awansować.

Wielki ścisk w Ekstraklasie

Sytuacja po jesieni jest z jednej strony dobra, z drugiej trochę gorsza. Dlaczego? Przed startem rozgrywek w 2020 roku Wisła zajmowała miejsce ósme, oznaczające po 30. kolejce grę w grupie mistrzowskiej, a nie w spadkowej. Problem w tym, że różnice punktowe są minimalne i jeden mecz, jedna kolejka mogą mocno przetasować zespoły w ligowej tabeli. Patrząc na dorobek punktowy, aż jedenaście klubów ma największe szanse gry o medale w fazie finałowej sezonu. Dlatego bardzo ważny będzie początek piłkarskiej wiosny, czyli cztery pierwsze kolejki, które odbędą się jeszcze w lutym.

Wisła wcale nie słabsza

W zimowym oknie transferowym Ekstraklasę opuściło wielu wyróżniających się piłkarzy. Trzeba przyznać, że Wisłę Płock ten huragan ominął. Z podstawowych graczy odszedł jedynie Ricardinho, który wybrał ofertę ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Z kolei władze „Nafciarzy” wzmocnili newralgiczne pozycje w drużynie. Piłkarscy eksperci narzekali na obsadę bramki i tuż przed inauguracją zespół zasilił Krzysztof Kamiński, który ostatnie lata spędził w Japonii. Wisła może pochwalić się także nowym skrzydłowym Norwegiem Torgilem Jensenem oraz napastnikiem Cillianem Sheridanem. Irlandczyk po dwóch latach wraca do Ekstraklasy, bo wcześniej bronił barw Jagiellonii Białystok. W Płocku czują moc drużyny, ale tonują nastroje. – Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by Wisła osiągnęła jak najlepszy wynik. Nie stawiamy przed zespołem żadnych wygórowanych zadań. Ekstraklasa dla Płocka to ogromna sprawa i jeśli ktoś twierdzi, że jest inaczej, to niech pokaże, co sam osiągnął – cytuje Jacka Kruszewskiego prezesa Wisły portal plock.wyborcza.pl.

Szanse są, ale będzie trudno

Jak więc sprawę awansu Wisły Płock do grupy mistrzowskiej widzą analitycy piłkarscy? Największy bukmacher w Polsce, czyli STS wyżej ocenia całą grupę drużyn, w tym Jagiellonię, która obecnie plasuje się niżej niż Wisła. Płocczanie mają duży potencjał, ale w grę wchodzi zbyt wiele czynników i konkurencja jest na tyle duża, że zadanie czekające „Nafciarzy” należy zaliczyć do gatunku tych niezwykle trudnych. Bardzo wiele będzie zależało od początku rozgrywek. Kilka wygranych może zdecydowanie poprawić szanse Wisły, a bukmacherzy będą musieli zmienić swoje kursy.

Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. STS (Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Spółka z o.o.) posiada zezwolenie wydane przez Ministra ds. Finansów Publicznych na urządzanie zakładów wzajemnych. Hazard związany jest z ryzykiem.

()
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone