Reklama

Reklama

Zoo zimą. Jak radzą sobie zwierzęta?[FOTO]

Opublikowano: pt, 8 sty 2016 12:09
Autor:

Zoo zimą. Jak radzą sobie zwierzęta?[FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Jakie sposoby mają zwierzęta, gdy temperatura nie rozpieszcza, a wszystko dokoła przykrywa już śnieżna czapa? W jaki sposób opiekować się nimi, aby okiełznać ich naturalną żywiołowość? I czy ogród zoologiczny faktycznie budzi się do życia dopiero wiosną, kiedy dzień staje się dłuższy?

Reklama

Jakie sposoby mają zwierzęta, gdy temperatura nie rozpieszcza, a wszystko dokoła przykrywa już śnieżna czapa? W jaki sposób opiekować się nimi, aby okiełznać ich naturalną żywiołowość? I czy ogród zoologiczny faktycznie budzi się do życia dopiero wiosną, kiedy dzień staje się dłuższy?

Zima to dla niektórych gatunków zwierząt ten czas, gdy czują się lepiej niż przy upałach. Wówczas istnieje największa szansa, aby dostrzec je w trakcie przechadzki po wybiegu. Ale nie dla wszystkich.  O zimowym życiu zwierząt porozmawialiśmy z dyrektorem płockiego ogrodu zoologicznego, Krzysztofem Kelmanem.

Portal Płock: Jak zwierzęta z płockiego zooo radzą sobie zimą?

Krzysztof Kelman: - Te typowo zimowe zwierzęta można oglądać na naszej trasie zimowego zwiedzania. Trasa liczy 11 przystanków, zimową porą prezentują się renifery, tygrys syberyjski, pantery śnieżne, makak japoński, orłan, foka szara, która żyje w zimnych wodach Bałtyku, sowa śnieżna występująca w tajdze Ameryki Północnej, w środkowej Azji. Im lepiej żyje się teraz niż w upały. Nie muszą mieć dodatkowo ogrzewanych pomieszczeń, w przeciwieństwie do gatunków egzotycznych, żyraf, zebr czy lwów. Te ostatnie co prawda mogą wychodzić na wybiegi, ale kiedy temperatura zaczyna spadać, bezsprzecznie muszą mieć schronienie.

Które gatunki zapadają w sen zimowy?

Niedźwiedzie, ale muszą mieć do tego odpowiednie warunki. Zresztą nie mamy już żadnego niedźwiedzia. Generalnie mało zwierząt zapada w sen zimowy, ale staramy się zachować roczny cykl życia naszych podopiecznych. Zimujemy pochodzące z południowych Stanów Zjednoczonych żółwie czerwonolice, niektóre gady. Wtedy stopniowo obniżamy temperaturę, by była porównywalna do tej, w której żyją o tej porze roku  w naturze. Mogą zagrzebać się w liściach albo w liściach z torfem. Przestajemy je karmić, aby doszło do całkowitego opróżnienia przewodu pokarmowego. W przeciwnym razie doszłoby do fermentacji. Wybudzamy je na wiosnę, kiedy nadchodzi czas rozrodu.

Zimą zwierzęta nie stają się ani odrobinę bardziej apatyczne?

Są spokojniejsze. Dla nich to taki płciowy stan wyciszenia. Widać to szczególnie mocno u ptaków. Trzeba im przedłużać dzień świetlny. Kiedy zrobi się cieplej, dochodzi do wzrostu hormonów płciowych. Wtedy będzie więcej porodów.

A sierść? U tygrysa syberyjskiego podobno zimą staje się żołtawa, a latem jaśniejsza, rudopomarańczowa.

KK: - Tak, zmienia się dwa razy do roku, to normalne zjawisko. Rozróżniamy sierść letnią i zimową. Ta druga jest dłuższa, bardziej gęsta.

Na termomentrach widzimy ostatnio spore wahania temperatury. Dopiero co było kilkanaście stopni na plusie, a potem, prawie z dnia na dzień, przyszły mrozy.

KK: - Zwierzęta także zimą chcą wychodzić na wybieg. Nie ma jednak temperatury optymalnej dla wszystkich. Kiedy na termometrze mamy -20 stopni, to nie wypuszczamy na zewnątrz żyraf albo antylop, bo mogłyby zachorować na zapalenie płuc. Żyrafa mogłaby też poślizgnąć się, złamać nogę. Dlatego do każdego zwierzęcia trzeba podchodzić indywidualnie i osobno ustalać dla danego gatunku temperaturę, przy której jest możliwy spacer na zewnątrz. Zwierzęta podobnie jak ludzie odczuwają wahania, stąd trzeba zrobić wszystko, aby im tego oszczędzić.

To które zwierzęta czują się zimą najlepiej?

Świetnie przy tych mrozach czują się pandy małe. To dobry moment, aby przy odrobinie cierpliwości, spróbować dostrzec puchowe kule na bezlistnym drzewie. Siedzą sobie na wierzbie. Trzeba jednak pamiętać, że pandy pozostają aktywne przez dwie godziny, potem przesypiają cztery, pięć godzi. Doskonale radzą sobie zimą właśnie tygrysy syberyjskie (wiosną pojawi się drugi) i żyjące równie wysoko, w Himalajach pantery śnieżne. Również renifery cały czas biegają po wybiegu. Foki szare wręcz uciekają do wody. Dla nich to zbawienie, bo mają w niej temperaturę wynoszącą około czterech stopni na plusie, a na zewnątrz mróz. Możliwość przebywania w takiej wodzie zawdzięczają odpowiedniej warstwie tłuszczu chroniącej wewnętrzne narządy. Cały czas pilnują, aby przerębel im nie zamarzł.

Co nastręcza najwięcej problemów, jeśli chodzi o zimową opiekę nad zwierzętami?

Zimą czasem trudno o świeży pokarm, to rzeczywiście kłopot. Niektóre zwierzęta rozsadza też energia. Weźmy antylopy, które przy większych mrozach przez tydzień lub dwa nie są wypuszczane na wybieg. Zmniejszamy im wówczas dawki pokarmu, żeby nieco obniżyć ich aktywność.

Zdarzają się zimą porody wśród zwierząt?

Z porodami jest tak, że świadczą o jakości opieki nad zwierzętami. Jeśli są rozrody, wszystko jest w porządku. Gorzej, jeśli wydaje się, że warunki są optymalne, a mimo wszystko nic z tego nie wychodzi. W ogrodzie mamy węże z Ameryki Południowej, które powinny rozmnażać się jesienią bądź zimą, więc zdarzają się takie przypadki. Trzeba wziąć pod uwagę, że nie zawsze porody u zwierząt mają związek z porą roku. Niektóre wolą bardziej mokre okresy, inne mają zakodowany ten czas genetycznie. Pingwiny także mają jesienno-zimowy okres godowy. Później pojawia się problem z odchowaniem młodych, kiedy w Polsce wciąż panują chłodniejsze temperatury.

Pingwiny nie lubią chłodniejszych temperatur?

Wiele osób ma niewłaściwy obraz pingwinów. Mrozy lubią te duże pingwiny, jak cesarskie czy królewskie, żyjące na Antarktydzie. Mniejszym, pomieszkującym na przykład w Australii, odpowiada klimat zbliżony do tego, jaki mamy w Polsce, a może nawet nieco łagodniejszy, bardziej morski. Generalnie staramy się jak najlepiej odtwarzać naszym podopiecznym naturalne warunki do życia, a to nie tylko temperatura, ale też odpowiednie oświetlenie. Tamaryny musimy doświetlać kwarcówkami imitującymi światło słoneczne. Jeśli urodzą się młode, matka sama podstawia je do tych kwarcówek.

Czytaj też:

Fot. Rafał Kaźmierczak

Więcej zdjęć z przykrytego białym puchem zoo zobaczcie w naszej galerii

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.