Reklama

Reklama

Zobaczcie, co skryli w podziemiach [FOTO]

Opublikowano: 30 października 2015 15:44
Autor:

Zobaczcie, co skryli w podziemiach [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Przypadkowo znaleziony na śmietniku album Jagiellończyków i stary atlas cudem uratowany z płonącego stosu książek po podpaleniu przez Niemców w czasie wojny, a do tego imponująca makieta szkoły. Wszystko znajdziemy w nowym muzeum w podziemiach Jagiellonki. To prawdziwa skarbnica wspomnień.

Reklama

Przypadkowo znaleziony na śmietniku album Jagiellończyków i stary atlas cudem uratowany z płonącego stosu książek po podpaleniu przez Niemców w czasie wojny, a do tego imponująca makieta szkoły. Wszystko znajdziemy w nowym muzeum w podziemiach Jagiellonki. To prawdziwa skarbnica wspomnień.

Płocka Jagiellonka jest szkołą z tradycją liczącą przeszło setkę lat. Zespół Szkół nr 6 składa się z powstałego liceum ogólnokształcącego oraz gimnazjum nr 14. W 1913 roku oddano do użytku budynek, w którym Jagiellonka mieści się do chwili obecnej. Teraz zabytkowy gmach warto odwiedzić z dodatkowego powodu, a jest nim urządzone w piwnicach nowoczesne mini muzeum. Stare i zapomniane szatnie przeszły gruntowny remont i przemieniły się w strażników pamięci o byłych pracownikach, uczniach i nauczycielach.

Dzisiejszy wygląd pomieszczeń zamyka kilkuletnią ścieżkę wydeptywaną przez dyrektora szkoły, Mirosława Piątka. - Jeszcze niedawno była tu niemal goła ziemia – wspominał w czasie otwarcia. Dzięki wsparciu unijnemu, za przeszło 600 tys. zł. stanęły nowe gabloty z albumami, medalami, proporczykami, listami obecności, czapkami, rycinami i mnóstwem starych zdjęć. Jest słupek multimedialny z informacjami o szkole. Znajdziemy wizerunki Antolka Gradowskiego, Stefana Themersona, Stefana Bronarskiego, nawet prezydenta Płocka. Trafimy też na makietę schowaną za szkłem.

- Teraz stara szatnia stała się wyjątkowym miejscem, żywą lekcją historii i naszego miasta – mówił w piątek prezydent Andrzej Nowakowski w trakcie otwarcia muzeum, a zarazem jej absolwent i późniejszy nauczyciel języka polskiego. - Jej nauczyciele i uczniowie przez lata angażowali się w życie Płocka. To również moja historia. Z wielką radością oglądałem w gablocie stare numery z lat 80. „Zeszytów Jagiellońskich” wydawanych w drugim obiegu – zdradził przy okazji. Nowakowski był współautorem pisma. Obiecał, że jeśli znajdzie w domu jakieś stare egzemplarze, podzieli się nimi z muzeum. Wyszedł z niego obdarowany pamiątkowym kluczem. Liczy, że w nowoczesnych salach będą odbywały się zajęcia szkolne. - Można tu dotknąć historii, przeżyć ją zupełnie inaczej niż siedząc w zwykłej klasie.

Starania o powstanie muzeum trwały od 2012 roku i kosztowały mnóstwo czasu szkolnych historyków i polonistów. - Czy takie muzeum jest potrzebne? Oczywiście, że tak – odpowiadał dyrektor Jagiellonki. - Co drugi, trzeci dzień odbieram telefon z propozycją kolejnych darów od byłych uczniów – jednak najbardziej zadziwił go telefon od mężczyzny z Warszawy, który przypadkiem odnalazł na śmietniku stary album Jagiellończyków z 1920 roku. Inna osoba podarowała atlas, który miał zostać zniszczony przez Niemców w czasie wojny. Ktoś go w ostatniej chwili wyrwał z płonącego stosu innych książek.

Piątek apelował do pozostałych absolwentów, aby podzielili się swoimi skarbami z muzeum. Wyszedł nawet z propozycją do prezydenta, aby poszerzyć i zagospodarować pozostałą część piwnicy, chociaż wychodzi na to, że jak na razie większe szanse ma na nową halę sportową. - Myślimy, aby sfinansować ją ze środków zewnętrznych – zapowiadał Nowakowski, co niezmiernie ucieszyło dyrektora. - Walczę o jej powstanie od wielu lat. Jak dotąd taka deklaracja jeszcze nie padła. Wreszcie jakaś iskierka nadziei. Zaczynam wierzyć, że i to się uda. W przyszłym roku nasza szkoła kończy już 110 lat!

Zwiedzanie będzie dostępne dla każdego, jednak najpierw należy skontaktować się ze szkolnym sekretariatem. Jeszcze nie wszystko jest gotowe. Najbardziej pechowa okazała się wspomniana już makieta budynku. - Pierwsza nie dostała certyfikatu, podobnie druga, a ta obecna nie ma podświetlenia – wyjaśniał dyrektor. -  A wczoraj jeszcze było – zżymał się, dlatego wykonawca będzie musiał jeszcze nanieść poprawki.

W budynku Jagiellonki w czasie pierwszej wojny światowej mieścił się szpital Czerwonego Krzyża. Do roku 1918 szkoła była prywatna, upaństwowiono ją tuż po odzyskaniu niepodległości. W latach 20. XX w. dysponowała pierwszym w Polsce międzyszkolnym kąpieliskiem, zwanym potocznie łaźnią. Uruchomiono też pierwszy szkolny gabinet stomatologiczny. Działało mnóstwo kół zainteresowań i organizacji uczniowskich, m. in. radiotechników, fotografików, Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej, PCK. Funkcjonowała drużyna harcerska, szkolny teatr i drużyna sportowa „Jagiellonka” z sekcjami piłki nożnej, lekkiej atletyki, strzelecką, wioślarską, jazdy konnej, szermierczą, łyżwiarską. Ostatnio utworzono oddział z międzynarodową maturą.

Więcej w naszej galerii:


Fot. Karolina Burzyńska/Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.