Wymowny wpis pojawił się na profilu Iwony Mario, płocczanki prowadzącej sklep internetowy marivo.pl, influencerki oraz właścicielki popularnych profili na Facebooku, TikToku i YouTube. Kobieta zyskała rozpoznawalność m.in. dzięki udziałowi w programie „Zakup w Ciemno”, emitowanym na antenie TTV.
Znana z telewizyjnego programu płocczanka udostępniła w swoich mediach społecznościowych serię wpisów dotyczących poziomu opieki w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Płocku.
– „4 godziny na SOR-ze i kolejka ani drgnie… Czy serio tak jest we wszystkich szpitalach?! Dzieci siedzące na podłodze czekają już 5 godzin ze złamanymi rękami i nogami, a lekarze przechodzą obojętnie. Jak żyć?!” – napisała 10 lipca na Facebooku.
Kilka godzin później w mediach społecznościowych pojawiło się również emocjonalne nagranie wideo.
– Co jest z tymi SOR-ami? W jakim kraju my żyjemy? [...] Przyjechaliśmy na SOR z Mikołajem (synem – dop. red.), ponieważ ma podejrzenie złamania kości dłoni. [...] Kolejka praktycznie się nie rusza. Są dzieci, które czekają już po 5 godzin. Tam nawet nie ma gdzie usiąść! Gdzie jest tutaj problem? Czy problem jest w ludziach, czy problem jest w systemie? Czy tak jest wszędzie? [...] Ile mamy czekać – 10, 11, 12 godzin – żeby ktoś obejrzał rękę dziecka i powiedział, czy potrzebny jest gips, czy orteza? [...] Jutro mieliśmy wyjechać na wakacje, a tymczasem spędzamy je na SOR-ze. Jestem naprawdę, słuchajcie, przerażona! – mówi na nagraniu.
Ostatecznie wizyta na SOR-ze trwała około pięciu godzin. Syn influencerki opuścił szpital z gipsem oraz diagnozą lekkiego złamania prawej ręki.
Komentarze (0)