Reklama

Reklama

Znamy decyzję w sprawie przedszkola na Gałczyńskiego

Opublikowano: śr, 28 wrz 2016 19:00
Autor:

Znamy decyzję w sprawie przedszkola na Gałczyńskiego - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Przenosiny na stałe do innego budynku czy remont dotychczasowego przedszkola na Gałczyńskiego? W środę ogłoszono decyzję, co dalej będzie działo się z dziećmi z placówki, o którą z taką zaciętością walczyli rodzice maluchów.

Reklama

Przenosiny na stałe do innego budynku czy remont dotychczasowego przedszkola na Gałczyńskiego? W środę ogłoszono decyzję, co dalej będzie działo się z dziećmi z placówki, o którą z taką zaciętością walczyli rodzice maluchów. 

W przypadku remontu Przedszkola nr 3 na Gałczyńskiego, z którego wycofał się później Ratusz, nie brakowało emocji. Rodzice czuli się oszukani, Prezydent obiecał im remont, więc oni cierpliwie czekali. W międzyczasie powstał projekt, wybrano wykonawcę remontu. Wszyscy myśleli, łącznie z pracownikami, że przeprowadzka do Gimnazjum nr 4 jest wyłącznie tymczasową sytuacją, a kiedy prace budowlane już się zakończą, oni spokojnie zabiorą zabawki i wrócą do nowego, nowoczesnego budynku. Niestety plany nagle uległy zmianie. 

[ZT]13290[/ZT]

Rodzice domagali się wyjaśnień, pisali do mediów o nagłośnienie sprawy. Prezydent spotkał się z nimi dwa tygodnie temu w auli ratusza. Były łzy, wiele gorzkich słów, w tym od przedstawicieli rady osiedlowej ze Skarpy. Skarżyli się, że ich osiedle traktowane jest gorzej niż Podolszyce. - Panie prezydencie, dlaczego musimy dziadować? - pytano wówczas Andrzeja Nowakowskiego. W dodatku radni Prawa i Sprawiedliwości zaangażowali się w całą sprawę do tego stopnia, że ściągnęli  na spotkanie prezydenta z rodzicami swoich parlamentarzystów.

[ZT]13337[/ZT]

Andrzej Nowakowski starał się wytłumaczyć, że nowa koncepcja, aby przedszkolaki umieścić w Szkole Podstawowej nr 17, z kolei dzieci z tej szkoły ulokować w obecnym Gimnazjum nr 4, to reperkusja reformy edukacji. Miasto może zostać z pustymi budynkami po wygaszonych gimnazjach, które trzeba będzie jakoś zagospodarować. Gdyby jednak zdecydowano się na proponowaną przez urzędników roszadę, koszty na dostosowanie do nowej funkcji miały okazać się nawet o połowę mniejsze niż remont siedziby Przedszkola nr 3. Posłanka PiS Anna Cicholska zarzuciła prezydentowi, że dobro dzieci ma dla niego drugorzędne znaczenie. Najważniejsza jest próba obarczenia PiS-u winą za brak remontu, który miałby wynikać z reformy sytemu edukacji. W ten sposób nazwisko prezydenta pojawiło się nawet w trakcie posiedzenia Sejmu. Ten ping-pong trwał także na wtorkowej sesji w ratuszu. Prezydentowi ponownie oberwało się od radnych PiS za sytuację z przedszkolem. 

W środę odbyło się obiecane drugie spotkanie, na którym prezydent miał zakomunikować swoją ostateczną decyzję w sprawie placówki. Aula ponownie wypełniła się po brzegi. Przyszły nawet zainteresowane osoby z Gimnazjum nr 4 i 6. Nie musieli długo czekać na wieści.

- Chcemy, aby przedszkole pozostało w dotychczasowym miejscu - powiedział prezydent. Tyle wystarczyło, aby rozległy się gromkie brawa na sali. - Jesteśmy bardzo blisko podpisania porozumienia z wykonawcą, który miał zająć się remontem od samego początku - uspokajał rodziców.

Dalej tłumaczył, że trzeba liczyć się z możliwym opóźnieniem. Warunki pogodowe mogą utrudnić pracę ekipie budowlanej. - Zrobię jednak wszystko, aby dzieci mogły wrócić do zmodernizowanego przedszkola pierwszego września. Szkoda każdego dnia. Liczę, że wykonawca przejmie plac budowy w przyszłym tygodniu.

Po spotkaniu

Z jakiego powodu prezydent zmienił zdanie? - Nakłoniła mnie do tego szczera, aczkolwiek niełatwa rozmowa z pracownikami przedszkola, panią dyrektor, rodzicami, także z przedstawicielami rady osiedlowej - wyjaśniał dziennikarzom. - Uznałem, że jest to akceptowalne rozwiązanie, chociaż generuje wyższe koszty (ponad 6 mln zł)

W Ratuszu akcentuje się od samego początku kwestię pustych budynków po wygaszonych gimnazjach. Jeśli więc dojdzie do takiej sytuacji, prezydent chciałby utrzymać w nim funkcję edukacyjną. - Mamy na ul. Kossobudzkiego przedszkole budowane jeszcze w systemie ciechanowskim - przypominał. Dlatego to właśnie tę placówkę może czekać przeprowadzka do innego, od nowa już zaadaptowanego budynku. 

W środę prezydent zaznaczył, że porozumienie z firmą Global Systems jest pewne niemal na 100 proc. W takim razie jednak co z roszczeniami wobec Ratusza na kwotę 774 tys. zł, o co firma domagała się z powodu zerwanej umowy? Przypomnijmy, że na wspomnianej działce symbolicznie nie wbito nawet łopaty. O roszczeniach wspominał na sesji wiceprezydent Jacek Terebus. Prezydent potwierdzał: - Zakładam, że uda się osiągnąć porozumienie i roszczenia zostaną wycofane. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (14)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.