Jak opisuje dyrektor, była jedną z pionierek tworzących teatr od podstaw.
- Rozpoczynała pracę w sekretariacie, następnie podjęła się funkcji inspicjenta. Z czasem zakres jej odpowiedzialności uległ znacznemu poszerzeniu, po paru latach wróciła do prowadzenia sekretariatu - opisuje.
Po przejściu na emeryturę koordynowała integrację sceny ze środowiskiem kulturalnym Płocka i województwa mazowieckiego.
- Odeszła jedna z osób, dla której praca nie była obowiązkiem – była powołaniem i pasją. Wielokrotnie prosiłem ją o prowadzenie inspicjentury w widowiskach plenerowych i zawsze byłem pewien, że wszystko będzie „zapięte na ostatni guzik”. Każdy z moich kolegów poprzednich dyrektorów wyrażał się o Pani Ewie w samych superlatywach - podkreśla Marek Mokrowiecki.
Łącznie była związana z placówką przez 47 lat.
- Tracimy Koleżankę, Przyjaciela, historię naszego Teatru. Żegnamy Pani Ewo. Jesteś i będziesz w naszych myślach i sercach - czytamy we wpisie pożegnalnym.
Komentarze (0)