Reklama

Reklama

Złożono zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydenta Płocka

Opublikowano: wt, 24 wrz 2019 14:00
Autor:

Złożono zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydenta Płocka - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Warszawski radny i kandydat z naszego okręgu do Sejmu, Jacek Ozdoba we wtorek złożył do płockiej prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydenta Andrzeja Nowakowskiego.

Reklama

Warszawski radny i kandydat z naszego okręgu do Sejmu, Jacek Ozdoba we wtorek złożył do płockiej prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydenta Andrzeja Nowakowskiego.

Zanim to zrobił, poinformował o swoim zamiarze media podczas konferencji prasowej zwołanej na pl. Obrońców Warszawy. Chodzi o profil w mediach społecznościowych „Sok z Buraka”, który Ozdoba nazwał „najgorszym ściekiem hejterskim w internecie”.

– „Sok z Buraka” łączy dwie osoby, Andrzeja Szulińskiego i Mariusza Kozaka-Zagozdę. Jak donosi portal „Sieci”, Kozak-Zagozda jest zatrudniony w warszawskim ratuszu i ma związki z tym hejterskim profilem – twierdził radny. – 20 września 2018 r. pan prezydent Nowakowski zdecydował swoim zarządzeniem o przekazaniu na rzecz stowarzyszenia „Wolne Miasto Płock”, związanego z panem Andrzejem Szulińskim, lokal w trybie bezprzetargowym. Jest to o tyle skandaliczne, że to stowarzyszenie w żaden sposób nie ukrywa swojej aktywności politycznej.

Podkreślał, że wspomniana działalność polega na „wspieraniu Koalicji Obywatelskiej”. Przygotował sobie na okoliczność konferencji materiał graficzny m.in. ze zdjęciami wpisów, które „atakują prezesa Jarosława Kaczyńskiego, polityków Prawa i Sprawiedliwości”. Było także zdjęcie Andrzeja Szulińskiego i prezydenta Nowakowskiego. – Przecież się doskonale znają, co widać na załączonym obrazku – komentował Ozdoba. – A pan Szuliński również zna się z panem Matuszem Kijowskim – czyli z byłym liderem Komitetu Obrony Demokracji.

Zaznaczył, że „pełnienie funkcji prezydenta nie oznacza, że decyzje mają być związane z wspieraniem ludzi, którzy zajmują się hejtem i nienawiścią”. – Pan Szuliński oficjalnie na łamach „Gazety Wyborczej” przyznał się, że jest osobą tworzącą ten hejt. A pan prezydent wspiera go swoją decyzją.

Ozdoba zwracał uwagę na datę 20 września 2018 r. – To środek kampanii wyborczej w wyborach samorządowych, która w pewnym momencie na „Soku z Buraka” przybierała obrzydliwy obraz. Regularnie atakowano mnie, regularnie atakowano kandydata Zjednoczonej Prawicy na prezydenta, a władze Płocka w tym samym czasie przyznały lokal panu Szulińskiemu. Pan Szuliński, zgodnie z Krajowym Rejestrem Sądowym, jest prezesem spółki. A ta spółka jest właścicielem telefonu, według informacji portalu „Sieci”, z którego korzysta urzędnik miasta stołecznego Warszawy, pan Kozak-Zagozda, który z kolei jest na etacie miasta, a zajmuje się hejtem. Płaci mu Platforma Obywatelska.

Według radnego Ozdoby prokurator powinien przesłuchać prezydenta Andrzeja Nowakowskiego oraz sekretarz stowarzyszenia „Wolne Miasto Płock”, Iwonę Szkopek, która jest pracownikiem Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. – Jednostka podlega panu prezydentowi. Iwona Szkopek jest kierownikiem Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Płocku. Moje pytanie do pana prezydenta Nowakowskiego jest takie, czym się kierował udostępniając lokal ludziom, którzy zajmują się hejtem i takim profilem, jak „Sok z Buraka”? Czy nie należało komuś innemu udostępnić ten lokal? Mam nadzieję, że pan prezydent odniesie się do tego i nie będzie mnie straszył sądem. Ja się tego nie boję. To są uchwały i decyzje, które on podejmował. Nie może być takiej sytuacji, że którykolwiek z prezydentów będzie wspierał hejt, nienawiść w internecie. Hejt, który przybiera obrzydliwy kształt łącznie z profanacją symboli świętych, atakiem na polityków, ataków poniżej krytyki. To jest psucie demokracji. Niech pan prezydent Nowakowski się zastanowi, czy w ten sposób chce pełnić swój urząd. Obiecuję, że będę przyglądał się decyzjom pana prezydenta. Skończyły się czasy, kiedy nikt na to nie reagował – zapowiadał kandydat na posła.

Dopowiadał, że należy sprawdzić, czy dochodziło do nielegalnego finansowania „Soku z Buraka” ze strony partii politycznych, kampanii wyborczej, czy korzystano z funduszy miejskich w różnych miastach w Polsce. – Na razie wiemy o Warszawie i Płocku, a co będzie dalej?

Zapytany dlaczego porusza temat dopiero teraz, w trakcie kampanii, odparł, że jako funkcjonariusz publiczny ma obowiązek poinformowania prokuratury jeśli istnieje możliwość popełnienia przestępstwa. - Wczoraj ukazał się artykuł „Sieci”. Znalazłem informacje i powiadomiłem organy. To mój obowiązek. Czy powinno się przyznawać lokal w trybie bezprzetargowym osobom, które nie kryją się z mową nienawiści? Zarówno na prawicy, jak i na lewicy, nie ma tolerancji na mowę nienawiści.

Wywodowi Ozdoby przysługiwał się Krzysztof Borkowski ze stowarzyszenia „Wolne Miasto Płock”. Potwierdził, że Szuliński jest członkiem powstałego w 2016 r., stowarzyszenia "Wolne Miasto Płock". Według Borkowskiego jest także „przedstawicielem stowarzyszenia”, który występuje w rejestrze jako osoba do kontaktu. – Stąd ten numer telefonu widniejący w stopce.

– Stowarzyszenie jest organizacją pozarządową. Każdy obywatel miasta może zostać członkiem – potwierdzał Borkowski. – Pan Szuliński był związany z „Sokiem z Buraka”, jako współwłaściciel domeny. Nigdy nie redagował materiałów, które były tam zamieszczane. „Sok z Buraka” jest przedstawiany jako wyjątkowo hejterski, a to żartobliwy, humorystyczny portal, strona, na której wyśmiewane są osoby związane z aktualnie rządząca partią. Nie ma tu jednak specjalnego hejtu, a już na pewno takiego, jaki odbywał się w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie ten hejt animowali urzędnicy państwowi.

Wyjaśniał, że wystąpili do miasta o lokal ze względu na prowadzenie „działalności dla pożytku mieszkańców”. – Owszem, wychodziliśmy na ulice, protestowaliśmy, podobnie jak wielu ludzi w całej Polsce. Byliśmy współorganizatorami wielu protestów przeciwko działaniom aktualnej władzy. Nigdy nie było tam hejtu, po prostu sprzeciwialiśmy się temu, co się dzieje. Podczas kampanii prowadzimy działania profrekwencyjne. Staraliśmy się nigdy nie wspierać jednej opcji politycznej, natomiast z pewnością wspieraliśmy opozycję. Takie mamy prawo, jako obywatele. Zarzuty w stosunku do stowarzyszenia są bezpodstawne. Władze miasta udostępniły nam lokal na takich samych warunkach, jak wielu innym organizacjom pożytku publicznego. Każdy miał prawo o taki lokal wystąpić. Nie jest prawdą, jak twierdzi pan Ozdoba, że inne organizacje mają gorsze warunki. To budynek spauperyzowany. Wyremontowaliśmy lokal, płacimy czynsz. Wszystko jest legalne.

Czy lokal przy ul. 3 Maja 16 był wykorzystywany do prowadzenia działalności związanej z „Sokiem z Buraka”? Borkowski zarzeka się: – Absolutnie nie. Zaprzeczam, by jakiekolwiek działania w lokalu, czy jakikolwiek członek stowarzyszenia, oprócz pana Szulińskiego, który był współwłaścicielem portalu, teraz już nie jest, miały z tym związek. Wszyscy wiedzieli, że jako stowarzyszenie korzystamy z lokalu. To obrzydliwe nakręcanie afery, której w Płocku nie ma – podsumował.

[ZT]23565[/ZT]

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (37)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.