Reklama

Reklama

Zjazd Solidarności. Na sali Kurski, Duda, Krzaklewski, bez Wałęsy

Opublikowano: 24 listopada 2016 18:46
Autor:

Zjazd Solidarności. Na sali Kurski, Duda, Krzaklewski, bez Wałęsy - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Najwyższe władze NSZZ Solidarność zgromadziły się w Płocku, a wraz z nimi prezydent Andrzej Duda i przedstawiciele rządu na czele z premier Beatą Szydło. Na sali zasiedli prezesi państwowych przedsiębiorstw, w tym Wojciech Jasiński z Orlenu. Prezes TVP zapewniał, że telewizja ma łączyć Polaków, z kolei prezes rządzącej partii napisał w liście, że "PiS musi naprawiać Polskę po koalicji PO i PSL". Wśród licznych zgromadzonych zabrakło Lecha Wałęsy.

Reklama

Najwyższe władze NSZZ Solidarność zgromadziły się w Płocku, a wraz z nimi prezydent Andrzej Duda i przedstawiciele rządu na czele z premier Beatą Szydło. Na sali zasiedli prezesi państwowych przedsiębiorstw, w tym Wojciech Jasiński z Orlenu. Prezes TVP zapewniał, że telewizja ma łączyć Polaków, z kolei prezes rządzącej partii napisał w liście, że „PiS musi naprawiać Polskę po koalicji PO i PSL”. Wśród licznych zgromadzonych zabrakło Lecha Wałęsy.

W Orlen Arenie od godziny 10.00 trwał w czwartek 28. Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność”. Poza delegatami wraz z przewodniczącym Związku lista gości okazała się jeszcze dłuższa. Najbardziej oczekiwano prezydenta Andrzeja Dudy i premier Beaty Szydło. Jeszcze przed ich przyjazdem wprowadzono sztandar, wspólnie zaśpiewano wszystkie zwrotki hymnu i odmówiono modlitwę. Kapelan ludzi pracy ks. proboszcz Tadeusz Łebkowski wspominał I Zjazd Delegatów w Gdańsku-Oliwie. - Jestem szczęśliwy, że doczekałem podobnego wydarzenia w Płocku. Proszę Jana Pawła II i ks. Jerzego Popiełuszkę, aby udało się dźwignąć naszą ojczyznę. 

Następnie wyczytywano przybyłych, w tym minister rodziny i polityki społecznej Elżbietę Rafalską, wiceministra rodziny i polityki społecznej Stanisława Szweda, dyrektorkę Polskiego Radia Barbarę Stanisławczyk-Żyłę wraz członkiem zarządu Jerzym Kłosińskim, prezesa TVP Jacka Kurskiego, prezesów: Lotos Oil Krzysztofa Nowickiego, z Orlenu Wojciecha Jasińskiego, z PERN-u Igora Wasilewskiego, następnie działacza opozycji w PRL Janusza Pałubickiego, Kuratorium Oświaty reprezentował Krzysztof Wiśniewski. Zjawiła się minister oświaty Anna Zalewka. Z Płocka był prorektor płockiej Politechniki Warszawskiej prof. Janusz Zieliński, prezesi miejskich spółek SITA i MTBS. Na krzesłach zasiedli Marian Krzaklewski, Janusz Śniadek i obecny przewodniczący Związku, Piotr Duda. Zabrakło Lecha Wałęsy (pomimo zaproszenia, jak wyjaśniano).

Kaczyński: Naprawiamy Polskę po Platformie i PSL

Również pomimo zaproszenia nie zjawił się marszałek Marek Kuchciński, przysłał list, podobnie jak nieobecny na sali marszałek Województwa Mazowieckiego Adam Struzik i prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Ten ostatni zastrzegł pisemnie, że „z przyjemnością wziąłby udział z wydarzeniu, lecz wcześniejsze zobowiązania na to mu nie pozwoliły”. - Wspomina się o protestach w Czerwcu 1976 w Ursusie i w Radomiu, Płock pozostaje w cieniu – napisał w swoim liście prezes partii rządzącej. - Teraz, gromadząc się w w tym pięknym, historycznym miejscu, przywracamy wydarzeniom należną im rangę. Jakiej Polski chcemy? Sprawiedliwej, niezależnej, bezpiecznej, dążącej do normalności poprzez dialog społeczny. To PiS upomina się o regiony dotychczas zaniedbywane. Solidarność jest naszym sojusznikiem. Wywiązujemy się z obietnic, naprawiamy Polskę po koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Przewodniczący płockich struktur Związku Jerzy Obrębski przypominał, że w Płocku odbyło się już takie wydarzenie rok temu. - Tego samego dnia powstała Rada Dialogu Społecznego. Możemy się chwalić, mamy czym.

Do zwiedzania miasta zapraszał prezydent Płocka. Życzył owocnego zjazdu i „decyzji dobrych dla ludzi pracy i Polski”. Główny Inspektor Pracy Jerzy Giedrojć zwracał się do delegatów, aby sygnalizowali nieprawidłowości w zakładach pracy. - Na 750 skarg, 326 pochodziło od Solidarności.

Obronę Płocka przed bolszewikami w 1920 roku i Czerwiec 1976 wspominał dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek. Najważniejsze są jego zdaniem trzy symbole: krzyż, skoro od chrztu Polski upłynęło już 1050 lat, wolność i solidarność. - W pokojowy sposób pokonaliśmy Związek Sowiecki, to nasz wkład dla przyszłych pokoleń.

Po nim mówiła przewodnicząca Rady Dialogu Społecznego Henryka Bochniarz, która jako przedstawicielka rady pracodawców zastąpiła na tej funkcji Piotra Dudę. Swoje słowa adresowała w dużej mierze do przedstawicieli rządu. - Nie na każdym zjeździe Związku witano mnie życzliwie. Jednak pomimo różnic w poglądach, najważniejsze jest partnerstwo. Wierzę, że rząd podejmie odpowiedzialny dialog. Chciałabym, aby RDS było traktowane poważnie, nie omijano ścieżki konsultacyjnej, a propozycje budżetowe nie pojawiały się w momencie, kiedy brakuje już czasu na dyskusję. Apelujemy do prezesa TVP, aby praca w RDS w większym stopniu znalazła swoje odbicie w wiadomościach. Solidarność to jeden z najbardziej rozpoznawalnych brandów na świecie, symbol walki o wolność, demokrację, odwołanie się do takich wartości, jak dialog społeczny, który powinien być przejrzysty, otwarty i regularny. Mam nadzieję, że ten dialog jest celem pani premier, a RDS nie będzie tylko recenzentem działań, lecz inicjatorem ważnych tematów – zakończyła. Tej przemowy Beata Szydło jednak nie słyszała. Powitano ją oklaskami, podobnie jak prezydenta Andrzeja Dudę. Więcej o tej części pisaliśmy tu:

[ZT]13893[/ZT]

Do mikrofonu podszedł nawet prezes TVP, aby powtórzyć znane hasło „Nie ma wolności bez Solidarności”, dlatego trzeba mówić o działalności Związku. Od czego zatem jest telewizja publiczna? - Ma łączyć Polaków – stwierdził Jacek Kurski. Zdaniem prezesa służy do przywracania godności Żołnierzom Niezłomnym, do przypominania wydarzeń w Smoleńsku, o czym wspomniał w pierwszej kolejności. Także do tego, aby Polacy pamiętali o Wołyniu, o Powstaniu Warszawskim. Zapowiedział koncert z okazji rocznicy tragicznych wydarzeń w Kopalni Wujek.

Historyk Jacek Pawłowicz prosił związkowców o przekazywanie pamiątek związanych z Solidarnością do tworzonego nowego Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w areszcie przy ul. Rakowickiej w Warszawie, którego jest dyrektorem. Na razie jest tam prowadzona działalność edukacyjna, do 25 stycznia zakończy się konkurs na opracowanie koncepcji architektonicznej. - Chcemy pokazać bohaterów, którzy jak powiedziała Inka, „zachowali się jak trzeba”. Przypomnimy Żołnierzy Niezłomnych, o których nie wolno było wspominać, a jeśli nawet o nich mówiono, to zwykle same kłamstwa.

Odbyło się spotkanie z minister edukacji Anną Zalewską poświęcone reformie edukacji. Delegaci NSZZ Solidarność będą obradowali w Orlen Arenie także w piątek.  

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (11)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.