Reklama

Reklama

Zapłacimy aż o 33 proc. więcej za prąd od stycznia?

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Pixabay

Zapłacimy aż o 33 proc. więcej za prąd od stycznia? - Zdjęcie główne

foto Pixabay

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Jeśli Urząd Regulacji Energetyki wyda zgodę, w przyszłym roku możemy zapłacić za energię elektryczną aż o 1/3 więcej niż obecnie. Dla przeciętnego gospodarstwa domowego - także z Płocka i regionu - może to oznaczać dodatkowe 433 zł rocznie.

Reklama

To nie są dobre informacje. Ceny energii rosną już od dawna, a zapowiada się, że skoczą bardzo mocno. Z czego to wynika?

Poniesiemy prawdopodobnie koszty drożejących praw do emisji CO2 i pozwu Czechów do TSUE przeciw kopalni w Turowie. Dla niektórych osób może brzmieć dziwnie, ale właśnie te sprawy są istotne. Ceny hurtowe rosną jak szalone, to oczywiście ma wpływ na stawki na naszych rachunkach w detalu.

Business Insider Polska tłumaczy, że chodzi głównie o rosnące ceny praw do emisji CO2, co przy polskiej, skoncentrowanej na węglu energetyce, oznacza ogromne koszty. Komisja Europejska zredukowała do minimum przyznawanie darmowych uprawnień, co już wywołało skok cen, by w bieżącym roku dopuścić jeszcze fundusze inwestycyjne do spekulacji na rynku.

- W rezultacie cena prawa do emisji jednej tony CO2 - a tyle mniej więcej idzie w powietrze przy spaleniu pół tony węgla - przebiła 25 maja nawet poziom 53 euro. Jeszcze na koniec ub. roku było to 30 euro, a rok wcześniej - 24 euro - wylicza portal.

Polska energetyka wyemitowała w 2020 r. . roku 95,5 mln ton dwutlenku węgla, co oznacza astronomiczny koszt 4,8 mld euro rocznie, czyli 21 mld zł. Tyle musimy za to zapłacić albo bezpośrednio w rachunkach za prąd, albo pośrednio w cenach towarów. 

Na dodatek Czesi wygrali przez Trybunałem Sprawiedliwości UE z Polską w kwestii kopalni węgla brunatnego w Turowie. TSUE nakazało wstrzymanie wydobycia w kopalni z powodu zagrożenia zasobów wody pitnej w Czechach. Jak pisze portal, jeśli kopalnia zostanie zamknięta, to węgiel brunatny do tych bloków trzeba będzie importować z Czech lub Niemiec.

Co to oznacza dla gospodarstw domowych? Pewne jest, że rachunki zmienią się. Niestety, wzrosną. Co ważne, ceny dla odbiorców indywidualnych (którzy mają tzw. ceny regulowane) mogą zmienić się przy najbliższej decyzji Urzędu Regulacji Energetyki, czyli pod koniec roku 2021.

O ile więcej może być? Jeśli cena energii na rynku hurtowym utrzyma się ze względu na ceny emisji CO2 i komplikacje Turowa, to może to być nawet o 33 proc. więcej, niż stawka z grudnia 2020 r.

Co to oznacza dla przeciętnej rodziny? Z wyliczeń Business Insider wynika, że jeśli URE podniesie stawki o 33 proc., to gospodarstwa domowe mogą płacić rocznie aż o 433 zł więcej niż obecnie, czyli o ok. 36 zł więcej miesięcznie.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy