Reklama

Reklama

Zabytek na Bielskiej zniknął pod styropianem

Opublikowano: pon, 26 wrz 2016 06:12
Autor:

Zabytek na Bielskiej zniknął pod  styropianem - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Na Bielskiej znajdują się dwa bliźniacze budynki z XIX wieku. - Już tak niewiele zostało nam z oryginalnej zabudowy ulicy - żałuje Jerzy Skarżyński. A teraz jedną z nich ocieplano styropianem, co groziło uszkodzeniem faktury zewnętrznej, czyli akurat tego, co w tym przypadku jest najcenniejsze. - To skandal! - oburzał się przewodniczący komitetu ds. rewitalizacji.

Reklama

Na Bielskiej znajdują się dwa bliźniacze budynki z XIX wieku. - Już tak niewiele zostało nam z oryginalnej zabudowy ulicy – żałuje Jerzy Skarżyński. A teraz jedną z nich ocieplano styropianem, co groziło uszkodzeniem faktury zewnętrznej, czyli akurat tego, co w tym przypadku jest najcenniejsze. - To skandal! - oburzał się przewodniczący komitetu ds. rewitalizacji. 

- Proszę pani, po co te zdjęcia! Jak pani chce zobaczyć równie brzydkie, a może i w gorszym stanie budynki, to radzę przejść się na Kwiatka – zwracał uwagę jeden z przechodniów na ul. Bielskiej, kiedy przyszliśmy zrobić kilka fotografii. Trochę to przykre,co sądzą płocczanie o stanie obiektów, jakby nie było, w samym centrum miasta.

Budynki są niskie. Od ulicy wyglądają skromnie, ponieważ swoim kształtem przypominają prostokąty. Od Bielskiej widzimy tylko ten mniejszy bok. Oba stare budynki nie grzeszą estetyką. Właściwie ten fragment miasta sprawia wrażenie, jakby czas zatrzymał się w miejscu już parę dekad wcześniej.

Kilka dni temu przy jednej ze ścian pojawiła się zielona siatka, pod nią panowie przystąpili do prac przy ocieplaniu ściany od ul. Bielskiej. Jerzy Skarżyński, który obecnie przewodniczy komisji ds. rewitalizacji w ratuszu, był wzburzony.

- Przecież oni zniszczą elewację. Jak tak można postępować, nie dało rady ocieplić od środka? Kto na to pozwolił? - niepokoił się i alarmował kogo tylko mógł.

Dodajmy, że obiekt znajduje się w rękach prywatnych, można było znaleźć inne rozwiązanie. Jeśli chciałoby się ocieplić budynek z zachowaniem detali zabudowy, bez strachu o ukruszenie czegokolwiek, przykładowo zaleca się użycie we wnętrzu wełny mineralnej albo bloczków (płyt) z betonu komórkowego.

Kto więc na to pozwolił? Czyżby konserwator zabytków zaspał, skoro obiekt figuruje w gminnej ewidencji zabytków prowadzonej przez prezydenta miasta? Ratusz nie interweniował? Zapytaliśmy u źródła. W Ratuszu potwierdzają, że pod nr 80 w gminnej ewidencji zabytków wpisano zespół budynków przy ul. Bielskiej. Dodawali także, że wspomniana nieruchomość zlokalizowana jest poza obszarem zespołu urbanistyczno-architektonicznego i warstw kulturowych miasta Płocka wpisanego z kolei do rejestru zabytków z datą 16 listopada... 1959 roku. To właśnie rejestr zabytków uchodzi za najbardziej powszechną formę ochrony (listę można zobaczyć na stronie Narodowego Instytutu Dziedzictwa). Aby można było pomyśleć o umieszczeniu w rejestrze, najpierw potrzebny jest plan zagospodarowania przestrzennego.

- W tym przypadku planu nie ma – oświadcza Hubert Woźniak z zespołu medialnego Ratusza. Co ciekawe, planu nie ma akurat dla tego odcinka Bielskiej, bo już dla fragmentu między ul. Ostatnią a młynem sporządzono. - I tamte budynki są w planie zaznaczone jako zabytkowe i podlegają pełnej ochronie.

Tym samym przyznano, że nieruchomość przy Bielskiej nie jest objęta formą ochrony zgodnie z ustawą o ochronie zabytków i opiece nad nimi. W ratuszu rozkładają ręce. - W związku z powyższym biuro Miejskiego Konserwatora Zabytków nie posiada podstawy prawnej do podjęcia postępowania administracyjnego w tej sprawie - informowali. 

Urzędnicy podkreślali, że podjęto starania, aby ustalić możliwości, które pozwolą na wstrzymanie dalszych prac termomodernizacyjnych. W tym celu biuro Miejskiego Konserwatora Zabytków skontaktowało się z referatem administracji architektoniczno-budowlanej Wydziału Rozwoju i Polityki Gospodarczej Miasta w ratuszu oraz z Powiatowym Inspektoratem Budowanym w Płocku. W połowie września powiatowy inspektor nadzoru budowlanego poinformował jednak, że nie znajduje podstawy prawnej, aby przeciwdziałać. Reasumując, XIX-wieczny zabytek, który chociaż jest w gminnej ewidencji zabytków, ale nie znajduje się w rejestrze zabytków ani w obszarze chronionym, faktycznie nie podlega ochronie. Właściciel zadbał najpierw o obłożenie styropianem dolnej części, a następnie o wymalowanie powierzchni przedniej ściany na żółto, aby kolorystyka była jednolita z budynkiem obok. 

Cała ta sprawa pokazuje, że gminna ewidencja zabytków nie daje pełnej ochrony. Powstaje zatem pytanie, czy jest w ogóle potrzebna. Hubert Woźniak wyjaśnia, że figurowanie we wspomnianym wykazie przynosi korzyści, ponieważ właściciel musi liczyć się z warunkami narzuconymi przez Ratusz na etapie wydawania decyzji o warunkach zabudowy lub decyzji ustalania lokalizacji inwestycji celu publicznego dla zamierzeń inwestycyjnych oraz przy tworzeniu dokumentów planistycznych. Co to oznacza w praktyce? Gdyby właściciel chciał taki obiekt wyburzyć czy przebudować, musi najpierw udać się do Ratusza i uzyskać zezwolenie. Nie ma samowolki. Tyle że w tym przypadku nikt nie dobudowuje żadnego elementu ani nie wyburza.

Wydaje się, że skuteczniejszy byłby zatem rejestr. - Nikt nie garnie się do wpisywania budynków do rejestru zabytków – stwierdza Hubert Woźniak, chociaż nie tylko on. W trakcie sesji podobną opinię słyszeliśmy od wiceprezydenta Jacka Terebusa. Przyczyną są znacznie większe koszty remontów i wytyczne konserwatora zabytków.

Osobna sprawa dotyczy przekonania u niektórych mieszkańców i urzędników, że te budynki tak naprawdę nie są warte wielkich starań i to nawet jeśli są namacalnym świadectwem czasów, które już dawno temu przeminęły. Okazuje się, że zabytek zabytkowi nierówny. Poddaje się w wątpliwość, czy niektóre stare budynki zasługują na miano zabytku z uwagi na funkcję, jaką pełniły już w momencie powstania. 

Na razie oryginalny wygląd zniknął pod płytami ze styropianu i warstwą farby.   

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (14)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.